Witam serdecznie,
przeprowadziłem się do mieszkania 3 pokojowego + łazienka + wc. Metraż 62 m2. Mieszkanie ma oddzielne przewody wentylacyjne 3 piętro w bloku 3 piętrowym . W kuchni są dwie kratki wentylacyjne obok siebie. Do jednej podłączony jest okap. W wc, które sąsiaduje z kuchnią jest jedna kratka. W łazience są dwie kratki. W kuchni i w dużym pokoju okna są drewniane z wyciętymi uszczelkami na górze i chyba nawet w niektórych miejscach doszczelnianie uszczelkami (ok. 15 letnie). W pozostałych dwóch pokojach okna roczne plastikowe szczelne . Zauważyłem jakiś czas temu zjawisko ciągu wstecznego w kuchni i WC. Przestudiowałem zasoby internetu i zamontowalem po 1 nawiewniku ciśnieniowym na każdy pokój i kuchnię. Sytuacja się nie poprawiła. Dopiero uchylenie okna stabilizowało sytuację. Postanowiłem poeksperymentować z zasłanianiem kratek. Przy zakryciu folią jednej kratki w łazience (gdzie ciąg jest prawidłowy) oraz w wc. W kuchni przestało nawiewać, ale jakoś super też nie wyciągało. Czytałem dalej i zatrudniony kominiarz wydłużył mi kominy właśnie z jednej kratki w kuchni(tej bez okapu) i z WC. W wc sytuacja się ustabilizowała i ciąg jest. Natomiast w kuchni dalej wiało chociaż trochę mniej. Zakryłem znowu jedną kratkę w łazience. Chcąc sprawdzić, czy ciąg w kuchni powrócił, przypadkiem dotknąłem do przewodu wentylacyjnego okapu tuż przy kratce. Jest bardzo zimny. Dodatkowo wyczułem zimno przy silniku w daszku okapu. Jak wspomniałem kuchnia sąsiaduje z WC i ściana, w której poprowadzone są kominy wentylacyjne jest bardzo zimna temp rano w wc to 17 stopni. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Wilgotność w mieszkaniu na poziomie 35 -45% także jest w normie. Ale żeby mieszkanie osiągnęło temp 20 stopni wszystkie grzejniki muszą być odkręcone na min 3,5, poza tym szybko się wychładza . Domyślam się że przez nawiewniki, tak więc ustawiłem je metoda prób i błędów na optymalne położenia, ale i tak czuć zimne powietrze nad głową. Mam pytanie co zrobić z tym okapem, który wychładza mi kuchnię i WC. Czy również wydłużyć komin wentylacyjny? Rachunki za ogrzewanie przez miesiąc to ok 230 zł,a średnia temp to niecałe 20.3 stopnia. Masakra, a mrozy jakie były dotychczas to -5 stopni. Za miesiąc rodzina się powiększy i muszę zapewnić optymalne warunki dla dziecka. A wydaje mi się że pomysły się skończyły. Owszem mogę grzać i uchylać okno, ale zamiast na pampersy będę wydawał krocie na ogrzewanie, a w końcu grzyb mi wyjdzie, albo jakieś bakterie na wiecznie zimnej ścianie ☹ Bardzo proszę o jakieś konstruktywne sugestie. Z góry dziękuję.
przeprowadziłem się do mieszkania 3 pokojowego + łazienka + wc. Metraż 62 m2. Mieszkanie ma oddzielne przewody wentylacyjne 3 piętro w bloku 3 piętrowym . W kuchni są dwie kratki wentylacyjne obok siebie. Do jednej podłączony jest okap. W wc, które sąsiaduje z kuchnią jest jedna kratka. W łazience są dwie kratki. W kuchni i w dużym pokoju okna są drewniane z wyciętymi uszczelkami na górze i chyba nawet w niektórych miejscach doszczelnianie uszczelkami (ok. 15 letnie). W pozostałych dwóch pokojach okna roczne plastikowe szczelne . Zauważyłem jakiś czas temu zjawisko ciągu wstecznego w kuchni i WC. Przestudiowałem zasoby internetu i zamontowalem po 1 nawiewniku ciśnieniowym na każdy pokój i kuchnię. Sytuacja się nie poprawiła. Dopiero uchylenie okna stabilizowało sytuację. Postanowiłem poeksperymentować z zasłanianiem kratek. Przy zakryciu folią jednej kratki w łazience (gdzie ciąg jest prawidłowy) oraz w wc. W kuchni przestało nawiewać, ale jakoś super też nie wyciągało. Czytałem dalej i zatrudniony kominiarz wydłużył mi kominy właśnie z jednej kratki w kuchni(tej bez okapu) i z WC. W wc sytuacja się ustabilizowała i ciąg jest. Natomiast w kuchni dalej wiało chociaż trochę mniej. Zakryłem znowu jedną kratkę w łazience. Chcąc sprawdzić, czy ciąg w kuchni powrócił, przypadkiem dotknąłem do przewodu wentylacyjnego okapu tuż przy kratce. Jest bardzo zimny. Dodatkowo wyczułem zimno przy silniku w daszku okapu. Jak wspomniałem kuchnia sąsiaduje z WC i ściana, w której poprowadzone są kominy wentylacyjne jest bardzo zimna temp rano w wc to 17 stopni. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Wilgotność w mieszkaniu na poziomie 35 -45% także jest w normie. Ale żeby mieszkanie osiągnęło temp 20 stopni wszystkie grzejniki muszą być odkręcone na min 3,5, poza tym szybko się wychładza . Domyślam się że przez nawiewniki, tak więc ustawiłem je metoda prób i błędów na optymalne położenia, ale i tak czuć zimne powietrze nad głową. Mam pytanie co zrobić z tym okapem, który wychładza mi kuchnię i WC. Czy również wydłużyć komin wentylacyjny? Rachunki za ogrzewanie przez miesiąc to ok 230 zł,a średnia temp to niecałe 20.3 stopnia. Masakra, a mrozy jakie były dotychczas to -5 stopni. Za miesiąc rodzina się powiększy i muszę zapewnić optymalne warunki dla dziecka. A wydaje mi się że pomysły się skończyły. Owszem mogę grzać i uchylać okno, ale zamiast na pampersy będę wydawał krocie na ogrzewanie, a w końcu grzyb mi wyjdzie, albo jakieś bakterie na wiecznie zimnej ścianie ☹ Bardzo proszę o jakieś konstruktywne sugestie. Z góry dziękuję.