Chcesz kupic to i tak kupisz, nikt Ci nie zabroni na forum wydawać swoich pieniedzy jak chcesz, ale nie porównuj V-6 z Japonii z tamtych lat z niemieckimi - moim zdaniem róznica była bardzo duża, szczególnie w niezawodności.
Reasumując 2,4 silnik przeciętny, nie pozbawiony wad ( częste wycieki, awarie układu zapłonowego), stosunkowo skomplikowany ( "wielozaworowość" nic nie dała poza kosztami produkcji i komplikacją podobnie jak twin sparki alfy). Zalety: nadający sie pod LPG, stosunkowo wysoka kultura pracy ( jak większość V-6) nieco wiekszy moment obrotowy (osiagany na niższych obrotach) niz podobne jednostki R4, łatwość dostępu do części używanych, bo te nowe i oryginalne wcale nie sa takie tanie jak by sie mogło wydawać. Europejskie silniki maja moc podawana na wale, a japończyki ( napewno na rynek USA) moc na kołach i stąd wrażenie i realne osiągi aut z silnikami tej samej mocy i masie aut na plus dla dalekiego wschodu.
Grupa WV z popularnych benzynowych poza przestarzałymi, ale trwałymi silnikami 1,6 i 2,0 8V miałą jeden udany : to wspomniany 1,8T, reszta to szybko zweryfikowane przez rzeczywistość niewypały.
Ponadto decydując sie na audi kupujesz auto starsze o 5 lat niż inne marki z przebiegiem pewnie 100kkm większym, a realnie jeszcze więcej, bo rodacy kupuja ta marke w ciemno z zamkniętymi oczami, wieczorem na stacjach benzynowych w świetle "sodówki"- widziałem nie raz.
Pytając o koszty eksploatacji ja osobiście bym nie brał 18-letniego auta mogąc w tej cenie kupić 12-letnie i tyle, co do cudownej niemieckiej techniki mam odmienne zdanie niz wiekszość rodaków i to praktykuje- omijam z dobrym skutkiem "niemce" od lat szerokim łukiem.
Kumpel miał kiedyś C4 z 2,8 30V 193KM,i koszty oryginalnych świec, kabi WN, cewki były ogromne jak na ten czas ( wiem, bo wtedy wymienialiśmy kompleksowo cały "zapłon", jak wtedy miałem "wynalazka" sigmę 3,0 12V 177KM, do mojego wszystko było 3 x tańsze.
Oba auta w kombi, ale mitsubishi o dziwo lepiej sie zbierało mimo 16KM mniejszej mocy i 18 zaworów mniej.
