logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

- [Ładowanie] Ładowarka z Biedronki - końcowe napięcie ponad 15,5V

housemdt 18 Lut 2018 15:35 7194 16
REKLAMA
  • #1 17045960
    housemdt
    Poziom 9  
    Witam!
    Zakupiłem niedawno w Biedronce taką ładowarkę:

    - [Ładowanie] Ładowarka z Biedronki - końcowe napięcie ponad 15,5V

    Wiadomo 60zł nie ma co wymagać cudów, pewnie nie jest idealna i do jakiegoś CTEK za +200zł brakuje.
    Niemniej mam pewien problem. Kiedy podłącze akumulator do ładowarki następuje normalne ładowanie lekko ponad 14V. Natomiast gdy akumulator jest już praktycznie w pełni naładowany napięcie skacze do nawet 15,7-15,8V i utrzymuje się dosyć długo. Czy to odpowiednia procedura? Czy taki tryb ładowania jest optymalny dla akumulatora kwasowo-ołowiowego? Mogę dodać, że nie włączam trybu zimowego, gdzie napięcie jest z góry podbijane z tego co wyczytałem. Drugi problem to iskrzenie przy podłączaniu. Jak wiemy wodór jest wybuchowy, dlatego lepiej podłączyć najpierw zaciski do akumulatora a potem do gniazdka sieci. Jednak w przypadku tej ładowarki taki sposób powoduje, że styk zawsze zaiskrzy. Dopiero odwrócenie kolejności tj. najpierw do sieci potem akumulator powoduje, że nic nie iskrzy. Czytałem już o tym, że ludzie mają podobny problem więc mój przypadek nie jest odosobniony aczkolwiek bardzo niebezpieczna sytuacja skoro ładowarka bez prądu iskrzy.
  • REKLAMA
  • #2 17046005
    DiZMar
    Poziom 43  
    Z tym iskrzeniem i niebezpieczeństwem wybuchu to bardzo przesadzona nadwrażliwość. Skąd miałby się nazbierać wodór do stworzenia mieszanki wybuchowej przy akumulatorze?
  • Pomocny post
    #3 17046014
    zdzichokol
    Poziom 15  
    Bezpieczne napięcie ładowania , współczesnych akumulatorów to max 16v. Więc w twoim przypadku nic złego się nie dzieje.
  • #4 17046413
    ToJestNick
    Poziom 31  
    Hm.. Ale.. Iskrzy przy podłączaniu ładowarki gdy jest odłączona od zasilania.. Troszkę słabo, bo w przypadku zaniku prądu w gniazdku ładowarka zamiast ładować- zwyczajnie rozładuje nam akumulator do zera :(
  • #5 17046494
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wszystkie te pół automaty iskrzą przy podłączeniu, następuje test pojemności pod obciążeniem - tak musi być.
    A jak akumulator jest lekko zasiarczony to automaty potrafią podbić do ponad 15V - bo pod obciążeniem pomiarowym ma pewnie 14,4V

    Przykładowo u mnie po 5 dniach ładowania starego akumulatora też miałem ponad 15V ale potem pokazywało poprawnie 14,5V i staruszek odżył i kręci prawie jak nowy.
  • REKLAMA
  • #6 17047765
    housemdt
    Poziom 9  
    DiZMar napisał:
    Z tym iskrzeniem i niebezpieczeństwem wybuchu to bardzo przesadzona nadwrażliwość. Skąd miałby się nazbierać wodór do stworzenia mieszanki wybuchowej przy akumulatorze?


    Są różne scenariusze np. chęć podłączenia i doładowania akumulatora po chwilowym odpaleniu silnika i postoju czy ponowne podłączenie po zmianie przedłużacza. Zresztą po co iskrzyć sobie w komorze silnikowej, zwłaszcza w silnikach benzynowych zasilanych gazem?





    Wiem, że ryzyko wybuchu jest stosunkowo małe ale po co ryzykować rozchlapanie kwasu siarkowego na naszych oczach/twarzy?

    ToJestNick napisał:
    Hm.. Ale.. Iskrzy przy podłączaniu ładowarki gdy jest odłączona od zasilania.. Troszkę słabo, bo w przypadku zaniku prądu w gniazdku ładowarka zamiast ładować- zwyczajnie rozładuje nam akumulator do zera :(


    Możliwe, aczkolwiek nie zostawiam ładowarki na całą zimę, tylko raczej kontroluje cały proces a braki prądu to raczej chwilowy stan sieci.

    wada napisał:
    Wszystkie te pół automaty iskrzą przy podłączeniu, następuje test pojemności pod obciążeniem - tak musi być.
    A jak akumulator jest lekko zasiarczony to automaty potrafią podbić do ponad 15V - bo pod obciążeniem pomiarowym ma pewnie 14,4V

    Przykładowo u mnie po 5 dniach ładowania starego akumulatora też miałem ponad 15V ale potem pokazywało poprawnie 14,5V i staruszek odżył i kręci prawie jak nowy.


    Na pewno nie wszytskie. Ładowarka z Lidla(też mam) czy zapewne wszystkie markowe nie mają takiej wady.
    To nie kumam tego. Jak podłącze najpierw do sieci to nie iskrzy, bo nie testuje czy też testuje ale dzięki napięciu potrafi to zrobić bez iskrzenia?

    Ktoś na innym forum napisał:

    Cytat:
    Małe iskrzenie jest powodem ładowania się wewnętrznego kondensatora filtrującego.


    Może to jest powód? Nie znam się.
  • #7 17047934
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda



    A płomień świeczki jakoś nic nie robi :D

    Małe bum może być jak iskra wpadnie prosto do celi akumulatora, jak jest rozkręcony.

    Mam i miałem różne ładowarki z marketów i każda z nich iskrzy przy podłączaniu.

    Przeczytaj dokładnie instrukcję obsługi, i odwrotna kolejność podłączania jest zabroniona, najczęściej uszkadza ładowarkę, przez co już naprawiałem znajomym te ładowarki.
  • #8 17049129
    RNIC
    Poziom 15  
    Witam
    W dzisiejszych akumulatorach produkowanych w technologi Ca/Ca (wapniowo/wapniowej), bezpiecznym końcowym napięciem ładowania jest 16,2 V przy natężeniu prądu 1 - 2,5 A (w zależności od pojemności akumulatora. Co więcej przy niższym napięciu końcowym, akumulator będzie niedoładowany - będzie miał napięcie spoczynkowe 12,6 - 12,8V ale nie będzie miał wymaganej gęstości elektrolitu (1,28 g/cm3).
    Dla zainteresowanych polecam kanał na znanym portalu z filmami o wszystkim (i o niczym też):

    https://www.youtube.com/channel/UCbSVXP31l7_8DMoTg8h23vw/videos

    Do niedawna też ładowałem swój akumulator jakimś super / hiper elektronicznym czymś. I zawsze było to samo. Jeden, dwa dni kręcił normalnie a później jakby chciał a ni mógł. Tej pseudo zimy naładowałem akumulator pożyczonym prostownikiem zza wschodniej granicy. I po tym doświadczeniu wiem, że to o czym mówią w tych filmach jest prawdą. Rozrusznik kręci aż miło, samochód pali bez problemów, a mój 5-cio letni akumulator ma się dobrze i pozostanie ze mną jeszcze ze dwa trzy sezony (a już się rozglądałem za nowym).
  • #9 17049413
    zibq
    Poziom 28  
    Co do wyżej cytowanego filmu, to Pan Andrzej trochę naciąga fakty.
    Proszę zwrócić uwagę na "poranek dnia powrotu" - od rozpoczęcia tej części filmu świecą się światła (na amperomierzu 9A) - jak długo nie wiadomo. A potem się dziwi, że po "odpaleniu" amperomierz wskazuje na początku 15A. No musi, bo go wcześniej rozładował...
    No i miło przypomniała mi się Pani od elektrotechniki, cyt.: "nie Amper tylko Amperów". Z innymi jednostkami to samo. Fachowiec, tworząc materiał (rozwlekły) który ma mieć jakąś wartość dydaktyczną powinien tego pilnować...
  • REKLAMA
  • #10 17049453
    RNIC
    Poziom 15  
    Kolego zbiq ja polecam kanał jako całość. Wiem, że niektóre testy są ciut naciągnięte ale generalnie po oglądnięciu kilku filmów oraz już z własnego doświadczenia widzę, że oni chyba wiedzą o czym mówią.

    Żeby nie było, że chcę tylko nabić sobie punkty, dodam że ładując swój akumulator musiałem troszkę powalczyć z elektrolitem, który koniecznie chciał wyjść przez otwór odpowietrzający (niestety konstrukcja bez korków). Następny akumulator będzie obowiązkowo z korkami i automatyczna ładowarka idzie w odstawkę. Zwykły starego typu prostownik, ciut uwagi przy ładowaniu i będzie ok.
  • REKLAMA
  • #11 17049631
    zibq
    Poziom 28  
    No wiedzą, oglądałem wcześniej inne ich filmiki i odnoszę wrażenie, że chodzi głównie o reklamę.
    Czemu nie uczą o tym na kursach prawa jazdy? Bo moim zdaniem nie ma to sensu. Co tydzień wielu z nas wlewa do baku paliwo o równowartości akumulatora. Koszt paliwa dla rocznego przebiegu 30tys. wychodzi ok. 8,5tys. To co znaczy te 300zł wydane góra co 3 lata? A u wielu z nas akumulator jeździ 7 i więcej lat. Koszt wymiany akumulatora jak i oleju jest znikomy w porównaniu z kosztem paliw, nie ma się nad tym co za bardzo rozwodzić.
    Pomijam tutaj świadomie auta z przebiegami rocznymi rzędu 3 tys. lub auta nowe, naszpikowane elektroniką tygodniami stojące w garażu. Te na pewno trzeba doładowywać.
  • Pomocny post
    #12 17050716
    patgaw
    Poziom 13  
    Ja dodam ze jak mierzylem na takim starym prostowniku jeszcze z czasow PRL to pod koniec ladowania tez mial ok 15.5v
  • Pomocny post
    #13 17052099
    Wlodek22
    Poziom 31  
    housemdt napisał:
    Natomiast gdy akumulator jest już praktycznie w pełni naładowany napięcie skacze do nawet 15,7-15,8V i utrzymuje się dosyć długo.

    W zdrowym, sprawnym akumulatorze nie ma możliwości, by ładowarka sama weszła w tryb Recond. Skoro tak u ciebie się dzieje, to coś musi być nie tak z akumulatorem. Skrajne zasiarczenie lub zwarta cela.
  • #14 17053910
    housemdt
    Poziom 9  
    Wlodek22 napisał:
    housemdt napisał:
    Natomiast gdy akumulator jest już praktycznie w pełni naładowany napięcie skacze do nawet 15,7-15,8V i utrzymuje się dosyć długo.

    W zdrowym, sprawnym akumulatorze nie ma możliwości, by ładowarka sama weszła w tryb Recond. Skoro tak u ciebie się dzieje, to coś musi być nie tak z akumulatorem. Skrajne zasiarczenie lub zwarta cela.


    Czy tryb Recond polega na "pikach" napięcia do ok. 16V w celu wytworzenia pęcherzyków gazu, które oczyszczą płyty?
    U mnie chociaż nie sprawdzałem miernikiem wyświetla się permanentne 15,7-15,8V przez kilka - kilkanaście minut zanim wyświetli się FULL.
    Akumulatory, które ładuje faktycznie nie są nowe, mogą mieć już zasiarczenie choć dziwi to mnie w przypadku jednego akumulatora, który ma ok. 1rok(chociaż od nowości miał teoretycznie słabe napięcie 12,4V).

    Cytat:
    Co tydzień wielu z nas wlewa do baku paliwo o równowartości akumulatora. Koszt paliwa dla rocznego przebiegu 30tys. wychodzi ok. 8,5tys. To co znaczy te 300zł wydane góra co 3 lata? A u wielu z nas akumulator jeździ 7 i więcej lat. Koszt wymiany akumulatora jak i oleju jest znikomy w porównaniu z kosztem paliw, nie ma się nad tym co za bardzo rozwodzić.

    Pomijam tutaj świadomie auta z przebiegami rocznymi rzędu 3 tys. lub auta nowe, naszpikowane elektroniką tygodniami stojące w garażu. Te na pewno trzeba doładowywać.


    Dobry akumulator średniej wielkości to 300zł . Daje to wg. Ciebie 1200zł miesięcznie na paliwo co przy jeździe na LPG równa się 57000km rocznie. Raczej mało kto tyle robi. Co z tego, że 300zł to mało przy ilości pieniędzy wydawanego na paliwo? Taką logiką to każdą naprawę/wymianę w aucie możemy określić jako nic nie znaczącą. Remont skrzyni za 5000zł? Phi raz na 5lat a na paliwo to ile wydałeś. Dwumasa? Po co się pieścić raz na 3 lata 2000zł Cię nie zbawi przecież wydajesz na paliwo w tym czasie 20000zł.

    Poza tym dziwie się co dzieje się z elektrodą. Zadałem kilka konkretnych pytań a oprócz dwóch czy trzech odpowiedzi reszta to lanie wody, jeden pisze, że iskrzenie to norma i nic nie wybuchnie, ktoś inny, że lepiej ładować ruskim prostownikiem i dopiero wtedy będzie dobrze.

    - [Ładowanie] Ładowarka z Biedronki - końcowe napięcie ponad 15,5V[/img]
  • #15 17053986
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Poszukaj w takim razie lepsze forum
  • #16 17054320
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Ostatnio jaką naprawiałem z tych marketowych ładowarek, uszkodzonej po niewłaściwej kolejności załączania, to impuls ładowania miał poziom około 18V i różna szerokość impulsu zależnie od pomiaru jak i ustawień typu ładowania (motocykl .... zima) potem był impuls pomiaru napięcia pod obciążeniem około 6A (stąd te pojawiające się iskrzenie) i jak pod tym obciążeniem jest około 14,4V to automat wyłącza te szybkie pompowanie impulsów ładowania.
    Zwykły miernik mierzy bez obciążenie stąd te różne i często durne wskazania dość wysokiego napięcia na zaciskach akumulatora.

    najczęściej pada Mosfet co załącza obciążenie pomiarowe, i to z powodu niewłaściwej kolejności podłączania, albo mało energicznego podpinania zacisków do akumulatora, długa zabawa z iskrzeniem.
  • #17 17054581
    zibq
    Poziom 28  
    housemdt napisał:
    U mnie chociaż nie sprawdzałem miernikiem wyświetla się permanentne 15,7-15,8V przez kilka - kilkanaście minut zanim wyświetli się FULL.

    To weź się chociaż pochyl nad tym i sprawdź, nawet najlepsze forum nie zrobi tego za Ciebie.
    housemdt napisał:
    Dobry akumulator średniej wielkości to 300zł . Daje to wg. Ciebie 1200zł miesięcznie na paliwo co przy jeździe na LPG równa się 57000km rocznie.

    To może napęd białkowy na owies? Akumulatora ani dwumasy wcale nie będzie trzeba.
    Napisałem jasno, że nie biorę pod uwagę małych przebiegów.
REKLAMA