Od kilkunastu dni próbuję bezskutecznie namierzyć w mojej okolicy źródło zakłóceń na zakresach AM, głównie fale długie (prawie cały zakres) i średnie (dolny zakres). Zakłócenie jest dość silne i nie jest to jednostajny warkot ani też trzaski, a nieregularne, bardzo głośne stuki, trochę przypominające wyładowania w liczniku G-M. W załączeniu wrzucam próbkę tych zakłóceń.
Zakłócenie jest niezależne od typu odbiornika i od sposobu zasilania (sieciowe, bateryjne). Trwa 24h na dobę z takim samym poziomem. Wyłączałem już wszystkie bezpieczniki u siebie w mieszkaniu, żeby namierzyć lokalnie problem i nic to nie dało. Pochodziłem po okolicy z odbiornikiem i zakłócenie jest ewidentnie nadawane z bloku w którym mieszkam, ale nie jestem w stanie precyzyjnie tego namierzyć, nawet z ferrytową anteną kierunkową. Zanika kilkanaście metrów od bloku. Jakie urządzenie może powodować tego typu zakłócenia? Moim zdaniem nie jest to żaden zasilacz impulsowy. Gdybym wiedział czego mniej więcej szukać to może byłoby mi łatwiej namierzyć.
Niby to tylko zakresy AM, praktycznie nieużywane, ale skutecznie "unieruchomiło" mi to wszystkie moje stare odbiorniki lampowe, których od czasu do czasu lubię posłuchać.
Zakłócenie jest niezależne od typu odbiornika i od sposobu zasilania (sieciowe, bateryjne). Trwa 24h na dobę z takim samym poziomem. Wyłączałem już wszystkie bezpieczniki u siebie w mieszkaniu, żeby namierzyć lokalnie problem i nic to nie dało. Pochodziłem po okolicy z odbiornikiem i zakłócenie jest ewidentnie nadawane z bloku w którym mieszkam, ale nie jestem w stanie precyzyjnie tego namierzyć, nawet z ferrytową anteną kierunkową. Zanika kilkanaście metrów od bloku. Jakie urządzenie może powodować tego typu zakłócenia? Moim zdaniem nie jest to żaden zasilacz impulsowy. Gdybym wiedział czego mniej więcej szukać to może byłoby mi łatwiej namierzyć.
Niby to tylko zakresy AM, praktycznie nieużywane, ale skutecznie "unieruchomiło" mi to wszystkie moje stare odbiorniki lampowe, których od czasu do czasu lubię posłuchać.