Tzw. ogrody działkowe, do tej pory nie miałem prądu, z kosiarką spalinową wpada znajomy, nie bywam po zmroku, niepotrzebne mi żadne odbiorniki, czajniki, ew. muzyka z telefonu. Ale kilku sąsiadów postanowiło zrobić podłączenie, więc jest okazja się przyłączyć.Elektryk ogrodowy zrobił przepisową skrzynkę, zahaczyłem go w temacie, bo się nie spieszę. Powiedział, że jak zrobie sobie instalacje w domku i dociagnę w okolice skrzynki kabel to mam dać znać i on wtedy mi podłączy. Kabel ma być 3*2,5mm². Teraz do rzeczy, kabel musze pociągnąć pod ziemią przez pół dzialki, jakieś 30 metrów, przepchnąć pod żywopłotem (berberys kłujący
) i betonową podmurówką pod siatką, a potem pod alejką, przyłącze jest w siatce sąsiada po drugiej stronie. Czy ma być to jakiś specjalny kabel, bo będzie leżał w ziemi, a nie w pomieszczeniu? Na jaką głębokość zakopać pod alejką działkową? Czy są tu jakieś przepisy czy tylko zdrowy rozsądek? I co wykonać w domku. Na pewno niezbędna jakaś oprawa bezpiecznikowa, choć wystarczy mi jeden podwójny kontakt, bo najwyżej będzie kosiarka elektryczna i może jakieś radio, włącznik oświetlenia i jakaś lampa pod sufitem. Czy są jakieś skrzynki , czy obudowy na jeden bezpiecznik? W domu mam taką na cztery od lat zamontowaną.