Witam szanownych użytkowników.
Myślałem, że nigdy nie dopadną mnie problemy z komputerem z którymi nie będe sobie mógł poradzić, ale niestety..tak się stało.
Objaw: zakupiłem jako w myśl na rozbudowe i wszechstronność mojego komputerka drukarkę(Lexmark 815) a póżniej aparat cyfrowy(Canon S1), a także pendrive nie wiem czy ma to zwiazek z tym..ale zaczęło sie to dziać niedługo po ich podłączeniu przez usb. Wspomne ze mam dość stary dysk ktory czasami juz odmawia posłuszeństwa(Fuitsu 4.0 Gb). Zaczęlo sie od komunikatu systemowego ''ochrona plików systemu windows'' niestety, wtedy nie posiadałem płyty z systemem...wiec olewałem sobie to...pozniej zaczęły się cyrki, błędy programow itp...wiec postanowiłem przeinstalowac system czyt:formatowanie dysku i nowa instalacja. Przegrałem na płytę najważniejsze programy z pratycji ''D''. Ucieszony, że wiecej nie będzie mnie to męczyć...nowy system..wszystkie sterowniki zainstalowane(płyty głownej itp) ..po dwoch dniach znowusz to samo. W sumie było tak już trzy razy, czyli trzy razy reinstalacja systemu. Najciekawsze jest to, ze wcześniej komunikat pojawiał się zaraz po wożeniu płyty na która nagrałem wcześniejze najważniejsze programy z dysku, każdy pomyśli sobie, ze pewnie jakiś wirus mogł sie zalęgnac na płycie. Ale niestety wątpliwości rozwiały sie, gdy komunikat pojawił sie na nowym świerzym systemie (nowo zaistalowany), nie podłaczając drukarki ..itp
Moje obserwacje i wnioski:
Własciwie, to tylko dysk twardy mam ze starego komputera, reszta częsci ma 3 miesiące i przez ten czas nawet komputer ani razu sie nie zawiesił. Irytuje mnie to gdyż, nie jestem pewnien czy to wina sprzętowa (raczej tak). Pamięci sprawdzałem, są dobre, przekładałem do innych slotów itp +memtest
Procesor: tutaj mogłbym sie do tego przyczepic gdyż jest on z odzysku, koledze kiedys padł zasilacz na płycie, płyta poszła z dymem..pozniej probował go uruchomic, ale komputer sie zawieszał, włozyłem go do swojej i chodzi..rdzeń ma ukruszony- wyłączyłem dla sprawdzenia cashe, niestety nic nie dało-być moze uszkodzona struktura samego procesora który osiaga bardzo wysokie temeparatury (niezaleznie od zainstalowanego chłodzenia) ale do tej pory chodził bez problemów .
Zasilacz to procomp 430W
Zastanawiam sie czy dysk poprostu nie potrafi utrzymac danych. W niektorych zdjeciach jakie są na ''D'' pojawiają się czasem jakies kolorowe kwadraty ..lub inne zniekształcenia (jak narazie widze, ze nic takowego sie nie dzieje)
-gdy wkładam płytę systemową czyta co jakieś parę minut..czyli tak jakby co chwila przywracał pliki.
-dysk był cały formatowany (wszystkie partycje)
konfiguracja komputera:
Athlon T-bird 1.4Ghz
Memory: DDR 128/333 i 256/333 obie na CL2
płyta: msi kt6v
grafika: Gf2mx400
zachęcam do dyskusji i pozdrawiam
Myślałem, że nigdy nie dopadną mnie problemy z komputerem z którymi nie będe sobie mógł poradzić, ale niestety..tak się stało.
Objaw: zakupiłem jako w myśl na rozbudowe i wszechstronność mojego komputerka drukarkę(Lexmark 815) a póżniej aparat cyfrowy(Canon S1), a także pendrive nie wiem czy ma to zwiazek z tym..ale zaczęło sie to dziać niedługo po ich podłączeniu przez usb. Wspomne ze mam dość stary dysk ktory czasami juz odmawia posłuszeństwa(Fuitsu 4.0 Gb). Zaczęlo sie od komunikatu systemowego ''ochrona plików systemu windows'' niestety, wtedy nie posiadałem płyty z systemem...wiec olewałem sobie to...pozniej zaczęły się cyrki, błędy programow itp...wiec postanowiłem przeinstalowac system czyt:formatowanie dysku i nowa instalacja. Przegrałem na płytę najważniejsze programy z pratycji ''D''. Ucieszony, że wiecej nie będzie mnie to męczyć...nowy system..wszystkie sterowniki zainstalowane(płyty głownej itp) ..po dwoch dniach znowusz to samo. W sumie było tak już trzy razy, czyli trzy razy reinstalacja systemu. Najciekawsze jest to, ze wcześniej komunikat pojawiał się zaraz po wożeniu płyty na która nagrałem wcześniejze najważniejsze programy z dysku, każdy pomyśli sobie, ze pewnie jakiś wirus mogł sie zalęgnac na płycie. Ale niestety wątpliwości rozwiały sie, gdy komunikat pojawił sie na nowym świerzym systemie (nowo zaistalowany), nie podłaczając drukarki ..itp
Moje obserwacje i wnioski:
Własciwie, to tylko dysk twardy mam ze starego komputera, reszta częsci ma 3 miesiące i przez ten czas nawet komputer ani razu sie nie zawiesił. Irytuje mnie to gdyż, nie jestem pewnien czy to wina sprzętowa (raczej tak). Pamięci sprawdzałem, są dobre, przekładałem do innych slotów itp +memtest
Procesor: tutaj mogłbym sie do tego przyczepic gdyż jest on z odzysku, koledze kiedys padł zasilacz na płycie, płyta poszła z dymem..pozniej probował go uruchomic, ale komputer sie zawieszał, włozyłem go do swojej i chodzi..rdzeń ma ukruszony- wyłączyłem dla sprawdzenia cashe, niestety nic nie dało-być moze uszkodzona struktura samego procesora który osiaga bardzo wysokie temeparatury (niezaleznie od zainstalowanego chłodzenia) ale do tej pory chodził bez problemów .
Zasilacz to procomp 430W
Zastanawiam sie czy dysk poprostu nie potrafi utrzymac danych. W niektorych zdjeciach jakie są na ''D'' pojawiają się czasem jakies kolorowe kwadraty ..lub inne zniekształcenia (jak narazie widze, ze nic takowego sie nie dzieje)
-gdy wkładam płytę systemową czyta co jakieś parę minut..czyli tak jakby co chwila przywracał pliki.
-dysk był cały formatowany (wszystkie partycje)
konfiguracja komputera:
Athlon T-bird 1.4Ghz
Memory: DDR 128/333 i 256/333 obie na CL2
płyta: msi kt6v
grafika: Gf2mx400
zachęcam do dyskusji i pozdrawiam