Witajcie koledzy, mam następującą "rozkminę". W nowo budowanym domu mam już zainstalowane kable do instalacji pożarowej, która obejmuje trzy niezależne mieszkania z osobnymi wejściami. Moim zamysłem jest spięcie wszystkich czujek dymu w 1 system tak, aby sygnał o wykryciu dymu był kierowany na dzwonek alarmowy zainstalowany na zewnątrz budynku.
1. Czy potrzebna mi jest w tej sytuacji jakaś centralka pożarowa? Jeżeli tak, to czy są modele do instalacji na zewnątrz budynku, aby można było taki system zresetować przez użytkowników mieszkań. Brak przestrzeni wspólnej.
2. Czy istnieje taka możliwość, aby reset czujek po zadziałaniu odbywał się poprzez resetowanie ich bezpiecznikiem. Tzn. Jedna z czujek w systemie wykrywa dym - gong dostaje sygnał - reset poprzez chwilowe odcięcie zasilania na czujki. Takie rozwiązanie wydaje mi się tańsze a spełniałoby swoją rolę w mojej sytuacji, kiedy wszystkie trzy mieszkania są w moim sąsiedztwie i są przeznaczone na sezonowy wynajem wczasowiczom. Dziękuję za pomoc.
1. Czy potrzebna mi jest w tej sytuacji jakaś centralka pożarowa? Jeżeli tak, to czy są modele do instalacji na zewnątrz budynku, aby można było taki system zresetować przez użytkowników mieszkań. Brak przestrzeni wspólnej.
2. Czy istnieje taka możliwość, aby reset czujek po zadziałaniu odbywał się poprzez resetowanie ich bezpiecznikiem. Tzn. Jedna z czujek w systemie wykrywa dym - gong dostaje sygnał - reset poprzez chwilowe odcięcie zasilania na czujki. Takie rozwiązanie wydaje mi się tańsze a spełniałoby swoją rolę w mojej sytuacji, kiedy wszystkie trzy mieszkania są w moim sąsiedztwie i są przeznaczone na sezonowy wynajem wczasowiczom. Dziękuję za pomoc.