Witam.
Z problemem borykam się już od 3-ch miesięcy.
Problem leży na płytce wzmacniacza, gdyż zamiana ich miejscami na to wskazuje.
Problem polega na tym iż wzmacniacz zaczyna na jednym kanale delikatnie szumieć. Potrafi tak szumieć kilka godzin, potem jest nagły przyrost szumu, strzał-zwarcie ~2 sek i następny tydzień pracuje prawidłowo. Występowanie problemu jest losowe jak i czas trwania.
Zamieniałem między płytkami wszystkie tranzystory a elektrolity są nowe produkcji Jamicon. Nie wykryłem problemu. Lecz ręki sobie nie dam uciąć że nowe elektrolity są sprawne. Proszę pamiętać, że trafi się przypadek że zły można wymienić na nowy zły.
Na załączniku pokazuję miejsca w których ten szum występuje. Zbadane oscyloskopem i porównane ze sprawną płytką.
Diagnostyka jest o tyle truda, że problem występuje sporadycznie. W tym momencie udało mi się ukończyć sprawdzanie ścieżek pod względem szumów (pewnie nie wszystkie, gdyż dostęp jest utrudniony), lecz większość jest zaznaczona.
Z problemem borykam się już od 3-ch miesięcy.
Problem leży na płytce wzmacniacza, gdyż zamiana ich miejscami na to wskazuje.
Problem polega na tym iż wzmacniacz zaczyna na jednym kanale delikatnie szumieć. Potrafi tak szumieć kilka godzin, potem jest nagły przyrost szumu, strzał-zwarcie ~2 sek i następny tydzień pracuje prawidłowo. Występowanie problemu jest losowe jak i czas trwania.
Zamieniałem między płytkami wszystkie tranzystory a elektrolity są nowe produkcji Jamicon. Nie wykryłem problemu. Lecz ręki sobie nie dam uciąć że nowe elektrolity są sprawne. Proszę pamiętać, że trafi się przypadek że zły można wymienić na nowy zły.
Na załączniku pokazuję miejsca w których ten szum występuje. Zbadane oscyloskopem i porównane ze sprawną płytką.
Diagnostyka jest o tyle truda, że problem występuje sporadycznie. W tym momencie udało mi się ukończyć sprawdzanie ścieżek pod względem szumów (pewnie nie wszystkie, gdyż dostęp jest utrudniony), lecz większość jest zaznaczona.