Witam wszystkich,
mam problem z podłączeniem alternatora. Stary był z regulatorem napięcia prawdopodobnie od opla i przerobioną instalacją. Podłączony jedynie na dwa przewody gruby i jeden cienki, z wiązki wychodzą dwa kable cienkie jeden z nich był zaizolowany i nigdzie nie podłączony. Po wymianie alternatora (nowy ma oryginalne wyjścia S i L) jak podłączyłam przewód do pinu L po odpaleniu alternator działa ładuje, ale kontrolka nie gaśnie. Gdy podłącze drugi przewód, który był zaizolowany do pinu S nic się nie zmienia. Kiedy zamienię przewody miejscami kontrolka w ogóle się nie zapala. Może jest ktoś kto mi pomoże. Z góry dziękuje.
mam problem z podłączeniem alternatora. Stary był z regulatorem napięcia prawdopodobnie od opla i przerobioną instalacją. Podłączony jedynie na dwa przewody gruby i jeden cienki, z wiązki wychodzą dwa kable cienkie jeden z nich był zaizolowany i nigdzie nie podłączony. Po wymianie alternatora (nowy ma oryginalne wyjścia S i L) jak podłączyłam przewód do pinu L po odpaleniu alternator działa ładuje, ale kontrolka nie gaśnie. Gdy podłącze drugi przewód, który był zaizolowany do pinu S nic się nie zmienia. Kiedy zamienię przewody miejscami kontrolka w ogóle się nie zapala. Może jest ktoś kto mi pomoże. Z góry dziękuje.