Witam!
Satel Perfecta 16 do tego 7 czujek w 2eol/nc, manipulator i ten nieszczęsny sygnalizator. Nie jestem fachowcem, robię to pierwszy raz, bo chcę się czegoś przy tym nauczyć i wiedzieć co jest grane w mojej instalacji alarmowej. Działałem na podstawie przeczytanych postów głównie z tego forum i instrukcji na tyle ile je rozumiałem. Wszystko prócz sygnalizatora działa poprawnie więc nie będę rozrysowywał jak podłączyłem czujki. Skupię się tylko na sygnalizatorze (lewa strona centrala):
(-OUT) do [(-12V) mostek do (-TR)]
(+OUT) do (+12V)
(Z8) do TAM
COM do GND
W powyższym schemacie sygnalizator wyje cały czas niezależnie czy jest uzbrojone czy nie i niezależnie czy wciskam tampera w sygnalizatorze czy puszczam. Na moją prostą logikę powinno to być poprawne połączenie, ale może ktoś mnie naprostuje.
(COM) do [(-12V) mostek do (GND)]
(AUX) do (+12V)
(-OUT) do (-TR)
(Z8) do TAM
W tym podłączeniu sygnalizator działa względnie poprawnie. Sabotaż ok i wycie przy alarmie. Jedyny mankament to migająca ciągle dioda.
Zmieniałem również polaryzacje poprzez manipulator i podłączałem odpowiednio pod TR (+ / -) ale też nie było dobrze. Wyjście OUT ustawiane na "alarm zewn."
(-OUT) do [(-12V) mostek do (-TR)]
(+OUT) do (+12V)
Sygnalizacja alarmu ok, dioda świeci jak powinna, ale wiadomo.. nie ma sabotażu.
Różne inne konfiguracje już próbowałem ale nie doszedłem do pełnego porządku z tym sygnalizatorem. Pomoże ktoś? Da się to jakoś ustawić, czy coś nie tak z tym sygnalizatorem, albo ze mną?
PS Przeczytałem chyba wszystkie wszystkie posty, instrukcje odnośnie SL550 i podłączeń sygnalizatorów. Nie znalazłem rozwiązania.
Satel Perfecta 16 do tego 7 czujek w 2eol/nc, manipulator i ten nieszczęsny sygnalizator. Nie jestem fachowcem, robię to pierwszy raz, bo chcę się czegoś przy tym nauczyć i wiedzieć co jest grane w mojej instalacji alarmowej. Działałem na podstawie przeczytanych postów głównie z tego forum i instrukcji na tyle ile je rozumiałem. Wszystko prócz sygnalizatora działa poprawnie więc nie będę rozrysowywał jak podłączyłem czujki. Skupię się tylko na sygnalizatorze (lewa strona centrala):
(-OUT) do [(-12V) mostek do (-TR)]
(+OUT) do (+12V)
(Z8) do TAM
COM do GND
W powyższym schemacie sygnalizator wyje cały czas niezależnie czy jest uzbrojone czy nie i niezależnie czy wciskam tampera w sygnalizatorze czy puszczam. Na moją prostą logikę powinno to być poprawne połączenie, ale może ktoś mnie naprostuje.
(COM) do [(-12V) mostek do (GND)]
(AUX) do (+12V)
(-OUT) do (-TR)
(Z8) do TAM
W tym podłączeniu sygnalizator działa względnie poprawnie. Sabotaż ok i wycie przy alarmie. Jedyny mankament to migająca ciągle dioda.
Zmieniałem również polaryzacje poprzez manipulator i podłączałem odpowiednio pod TR (+ / -) ale też nie było dobrze. Wyjście OUT ustawiane na "alarm zewn."
(-OUT) do [(-12V) mostek do (-TR)]
(+OUT) do (+12V)
Sygnalizacja alarmu ok, dioda świeci jak powinna, ale wiadomo.. nie ma sabotażu.
Różne inne konfiguracje już próbowałem ale nie doszedłem do pełnego porządku z tym sygnalizatorem. Pomoże ktoś? Da się to jakoś ustawić, czy coś nie tak z tym sygnalizatorem, albo ze mną?
PS Przeczytałem chyba wszystkie wszystkie posty, instrukcje odnośnie SL550 i podłączeń sygnalizatorów. Nie znalazłem rozwiązania.