Rywalizacja na rynku telekomunikacyjnym jest tak duża, że wybierając operatora kablówki czy dostawcę internetu i telewizji, łatwo o błąd. Co zrobić, by w szerokiej ofercie znaleźć najlepszą opcję na sieć i inne usługi?
Te liczby muszą zrobić wrażenie: według danych z połowy 2019 r. w Polsce działa ponad 20 sieci kablowych mających powyżej 4 tys. klientów na internet i telewizję. To zestawienie obejmujące zarówno gigantów rynkowych - liderujące UPC czy Vectrę - jak i relatywnie małe marki: od Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady, po funkcjonujący Macrosat. A co szczególnie ważne, owe ponad 20 kablówek nie obejmuje największych operatorów w Polsce - platform Cyfrowego Polsatu i nc+ czy operatorów, takich jak Orange i Netia. Dodatkowo, wraz z rozwojem internetu, do rywalizacji o klienta wchodzą marki kojarzone dotychczas wyłącznie z rynkiem telefonii komórkowej - własną ofertę rozrywkowo-telewizyjną chcą zapewniać T-Mobile czy Play. Efekt? Spore zestawienie marek, wśród których łatwo się zagubić. Jak wybrać sprawnie operatora kablówki tak, by później tego wyboru nie żałować?
Analiza własnych potrzeb
Poszczególne marki rywalizują o klienta, twierdząc, że potrzebuje on kolejnych udogodnień: od coraz większego pakietu internetowego przez nietypowe poziomy ochrony antywirusowej po kanały telewizyjne, których być może wcale nie będzie oglądać. Czy to ma sens? Im bardziej sprecyzowane będą potrzeby odbiorcy, tym precyzyjniej dobierze on właściwy pakiet czy ofertę konkretnego operatora. Młode małżeństwo wykorzystujące do granic możliwości zasoby Netflixa i HBO potrzebuje stabilnego stałego łącza, a nie pakietu telewizyjnego pełnego kanałów polityczno-społecznych. Z kolei emeryt właściwie niewykorzystujący sieci, za to od rana po wieczór żyjący TVP Info - lub TVN 24 - z pewnością nie wykorzysta rewelacyjnej ochrony antywirusowej oferowanej przez dostawcę sygnału. Im lepiej sprecyzowane będą potrzeby, tym lepsze efekty widać w ofercie, a co za tym idzie - na blankiecie do zapłaty.
Zestawienie ofert w danej lokalizacji
Powszechnym błędem jest przyzwyczajenie konsumenta do danej marki. W sytuacji, gdy przepisy zaczynają wymuszać na kablówkach współdzielenie łączy na osiedlach mieszkaniowych, rywalizacja różnych marek zapewnia realne korzyści dla mieszkańców. Tymczasem Polacy mają skłonność do braku zmian, pozostają przywiązani do tej samej marki przez lata. Z kolei, jak pokazuje PanWybierak.pl - jedyna polska porównywarka usług telewizyjnych, internetowych i telekomunikacyjnych, liczba dostawców tych usług w Polsce zbliża się do 50 marek. To potężna baza: warto sprawdzić, czy w danej okolicy - oprócz uznanej marki od lat - nie działa konkurencyjna, mniejsza, ale i tańsza.
Zapisy w umowie z operatorem
Choć dostawcy internetu i telewizji stosują bardzo zbliżone regulaminy i formy umów, diabeł lubi tkwić w szczegółach. Wybierając operatora kablówki warto zwrócić uwagę m.in. na okresy promocyjne - np. czy aby na pewno tani dostęp do kanałów premium trwa przez pół roku, a nie kwartał? Odrębną kwestią wymagającą sprawdzenia są zapisy na wypadek zmiany warunków umowy. Warto pamiętać, że każda zmiana wprowadzona przez operatora - np. wycofanie jednego z kanałów - to teoretycznie podstawa do rozwiązania umowy. Warto o tym pamiętać np. w sytuacji, gdy związani jesteśmy na okres dwóch lat, ale jednocześnie pojawia się ciekawa oferta promocyjna od konkurencji. W takiej sytuacji ewentualna zmiana warunków umowy - np. wycofanie konkretnego kanału sportowego z zestawienia - może być podstawą do zakończenia relacji.
Artykuł sponsorowany
Te liczby muszą zrobić wrażenie: według danych z połowy 2019 r. w Polsce działa ponad 20 sieci kablowych mających powyżej 4 tys. klientów na internet i telewizję. To zestawienie obejmujące zarówno gigantów rynkowych - liderujące UPC czy Vectrę - jak i relatywnie małe marki: od Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady, po funkcjonujący Macrosat. A co szczególnie ważne, owe ponad 20 kablówek nie obejmuje największych operatorów w Polsce - platform Cyfrowego Polsatu i nc+ czy operatorów, takich jak Orange i Netia. Dodatkowo, wraz z rozwojem internetu, do rywalizacji o klienta wchodzą marki kojarzone dotychczas wyłącznie z rynkiem telefonii komórkowej - własną ofertę rozrywkowo-telewizyjną chcą zapewniać T-Mobile czy Play. Efekt? Spore zestawienie marek, wśród których łatwo się zagubić. Jak wybrać sprawnie operatora kablówki tak, by później tego wyboru nie żałować?
Analiza własnych potrzeb
Poszczególne marki rywalizują o klienta, twierdząc, że potrzebuje on kolejnych udogodnień: od coraz większego pakietu internetowego przez nietypowe poziomy ochrony antywirusowej po kanały telewizyjne, których być może wcale nie będzie oglądać. Czy to ma sens? Im bardziej sprecyzowane będą potrzeby odbiorcy, tym precyzyjniej dobierze on właściwy pakiet czy ofertę konkretnego operatora. Młode małżeństwo wykorzystujące do granic możliwości zasoby Netflixa i HBO potrzebuje stabilnego stałego łącza, a nie pakietu telewizyjnego pełnego kanałów polityczno-społecznych. Z kolei emeryt właściwie niewykorzystujący sieci, za to od rana po wieczór żyjący TVP Info - lub TVN 24 - z pewnością nie wykorzysta rewelacyjnej ochrony antywirusowej oferowanej przez dostawcę sygnału. Im lepiej sprecyzowane będą potrzeby, tym lepsze efekty widać w ofercie, a co za tym idzie - na blankiecie do zapłaty.
Zestawienie ofert w danej lokalizacji
Powszechnym błędem jest przyzwyczajenie konsumenta do danej marki. W sytuacji, gdy przepisy zaczynają wymuszać na kablówkach współdzielenie łączy na osiedlach mieszkaniowych, rywalizacja różnych marek zapewnia realne korzyści dla mieszkańców. Tymczasem Polacy mają skłonność do braku zmian, pozostają przywiązani do tej samej marki przez lata. Z kolei, jak pokazuje PanWybierak.pl - jedyna polska porównywarka usług telewizyjnych, internetowych i telekomunikacyjnych, liczba dostawców tych usług w Polsce zbliża się do 50 marek. To potężna baza: warto sprawdzić, czy w danej okolicy - oprócz uznanej marki od lat - nie działa konkurencyjna, mniejsza, ale i tańsza.
Zapisy w umowie z operatorem
Choć dostawcy internetu i telewizji stosują bardzo zbliżone regulaminy i formy umów, diabeł lubi tkwić w szczegółach. Wybierając operatora kablówki warto zwrócić uwagę m.in. na okresy promocyjne - np. czy aby na pewno tani dostęp do kanałów premium trwa przez pół roku, a nie kwartał? Odrębną kwestią wymagającą sprawdzenia są zapisy na wypadek zmiany warunków umowy. Warto pamiętać, że każda zmiana wprowadzona przez operatora - np. wycofanie jednego z kanałów - to teoretycznie podstawa do rozwiązania umowy. Warto o tym pamiętać np. w sytuacji, gdy związani jesteśmy na okres dwóch lat, ale jednocześnie pojawia się ciekawa oferta promocyjna od konkurencji. W takiej sytuacji ewentualna zmiana warunków umowy - np. wycofanie konkretnego kanału sportowego z zestawienia - może być podstawą do zakończenia relacji.
Artykuł sponsorowany
