Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Zwarcie w instalacji domowej

12 Lip 2019 09:54 579 15
  • Poziom 7  
    Proszę o pomoc w ustaleniu przyczyny zwarcia.
    Instalacja 1f zabezpieczona B16 bez wył. różnicowoprądowego.
    Bez napięcia pod multimetrem oporność obwodów ok. 11k na zakresie 200k.
    Po podaniu napięcia natychmiast wyłącza Es.
    Zwarcie pojawiało się stopniowo.
    Najpierw wyłączył Es. Po załączeniu wyłączył po 15 min. Po kolejnym załączeniu wyłączył po 5 min. Po kolejnym wyłączył natychmiast. I tak mu zostało.
    Problem w tym, że dwie kolejne puszki, w którym obwód rozdziela się na gniazda i oświetlenie w trzech pokojach, są zasłonięte boazerią. Na wyłączanych Esem obwodach tylko gniazda bez odbiorników i kilka punktów świetlnych z żarówkami LED.
    Jakieś sugestie znalezienia miejsca zwarcia bez remontu mieszkania?
    Proszę o niestawianie pytań: kto mierzy multimetrem instalacje i jaki dureń zasłania puszki boazerią? Dzięki za zrozumienie.
  • Poziom 19  
    Na początek musisz odłączyć wszystko ale to wszystko z gniazdek i wykręć wszystkie żarówki, dopiero teraz szukaj zwarcia, powykręcaj gniazdka i oprawki żarówek, jak nie zlokalizujesz tam gdzie jest dostęp, to jak wiesz dokładnie w których miejscach są te puszki pod boazerią, to musisz wyciąć ładne kwadraciki w boazerii i tam posprawdzać instalację. Powodzenia.
  • Poziom 40  
    Może zacząć od wymiany esa?
    Te objawy mogą świadczyć o jego wadzie.
  • Poziom 7  
    Kuniarz napisał:
    Powykręcałeś WSZYSTKIE żarówki i sprawdziłeś, czy zwarcie nadal występuje ?


    Dopiero po Twojej życzliwej podpowiedzi. Powykręcałem. Rezystancja bez napięcia wzrosła do 65k. Es wyłącza nadal.

    Dodano po 2 [minuty]:
    karolark napisał:
    Te objawy mogą świadczyć o jego wadzie.

    Raczej nie. Zwarcie jest w części "choinki" obwodów zabezpieczanych Esem.
    W pozostałej części jest pracująca zmywarka, oświetlenie. To Es obsługuje prawidłowo.

    Dodano po 12 [minuty]:

    tomtim123 napisał:
    musisz wyciąć ładne kwadraciki w boazerii i tam posprawdzać instalację. Powodzenia


    Tego chciałbym uniknąć.

    Jedna rzecz mnie nurtuje. Czy ktoś w Was spotkał się z taką sytuacją, że pod wpływem przyłożonego napięcia rezystancja maleje z np. 65k do 20 omów lub mniej? Może to mnie naprowadzi na przyczynę. Czy zdarzało się, że coś takiego pojawiało się w gniazdach, oprawach lub przewodach?
    Dziękuję z góry wszystkim za chęć pomocy.
  • Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci
    Przegrzane lub wypalone połączenie będzie miało dużą rezystancję.
    Iskrzenie a co za tym idzie "ominięcie" tego połączenia przez łuk, spowoduje zwarcie.

    Jakim multimetrem i jaką wartością prądu kolega mierzy?

    No i w jakim obwodzie kolega to mierzy? L-N czy L-PE?
  • Poziom 7  
    Multimetr Byle-Jaki.
    Obwód L-N, instalacja bez PE.

    Natomiast prawdopodobnie w jedno z rozgałęzień obwodu wpięty jest na stałe napęd bramy. Najpierw muszę jego zlokalizować i wykluczyć.
    Na tydzień się wyłączam.
    pzdr.
  • Moderator
    irst napisał:

    Natomiast prawdopodobnie w jedno z rozgałęzień obwodu wpięty jest na stałe napęd bramy. Najpierw muszę jego zlokalizować i wykluczyć.

    Sześć postów o niczym musiało zostać napisane zanim kolega zaczął cedzić jakieś informacje o instalacji. Może coś kolejnego jeszcze się znajdzie? Bo jak na stałe napęd bramy jest w instalacji bez PE, to się założę, że zasilanie napędu wykonane jest zwykłym przewodem, albo nawet skrętką.
  • Poziom 42  
    man1004 napisał:
    przyrządy pomiarowe które z napięciem≈ 500 V mierzą.

    To zmierz sobie opór przewodu mającego 1 om, miernikiem mającym na wyjściu 500V... Ktoś tu prawa Ohma nie zna...
  • Poziom 42  
    man1004 napisał:
    Zwarćie kolego mierzy się między dwoma przewodami (L-N,L-PN) a nie na jednym
    przewodzie!!

    Ty mówisz o mierniku rezystancji izolacji. A zwykłych omomierzy też w instalacji 230V się używa.
  • Specjalista elektryk
    man1004 napisał:
    Tak, piszę o mierniku izolacji, o tym była też mowa ?Zwarcie w instalacji domowej?!!!
    Jasne, z problemu autora wynika, że nie mierzy on ciągłości przewodów tylko stan izolacji przewodów.

    W ostatnim poscie autora - mamy bardzo realną hipotezę odnośnie przyczyny usterki - na zewnętrznym odcinku instalacji. Mam nadzieję, że autor wkrótce się odezwie.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 7  
    Dziękuję bardzo wszystkim za chęć pomocy poprzez rady i opinie.
    Wróciłem po tygodniu z Niemiec i podjąłem przerwane poszukiwania.
    Instalacja jest z połowy lat osiemdziesiątych dwuprzewodowa prowadzona jednokolorowym płaskim przewodem. Na przewodzie za Esem wisi cztery pomieszczenia z oświetleniem i gniazdami.
    Wiem dwie rzeczy:
    1/ Oporność między przewodem fazowym za Esem a N wynosi ok 65 kohm. A więc pod wpływem napięcia 230V prąd popłynąłby 3,5mA.
    2/ Po przyłożeniu 230V AC przez Es płynie prąd znacznie większy niż próg zadziałania (16A), a więc rezystancja spada poniżej 15 ohm.
    Znajomość wszystkich 12 równań wiążących ze sobą P, U, I i R (po trzy na każdą z wielkości) nic nie podpowiada. Również żadne z praw Kirchhoffa nie wskazuje na obwód elementarny będący pętlą zwarciową dla Esa.
    Żadna z Waszych porad nie naprowadziła mnie na źródło tego zwarcia, więc wyprowadziłem z listwy w skrzynce dodatkowy przewód N do identyfikowania w puszkach przewodu P (instalacja "jednokolorowa")
    i poczynając od pierwszej puszki zacząłem identyfikować od strony Esa pętlę zwarciową, traktując jako pętlę zwarciową ten przewód, na którym mam 65 kohm.
    Wszystko przy pomocy Byle-jakiego multimetru.
    W ten sposób przywróciłem zasilanie wielu gniazd i oświetlenia prawie wszędzie.
    W jednej z puszek pozostała mi "sierota" - odłączony od pozostałych przewód P, na którym mam nadal 65 kohm.
    Ponieważ wszystko wydaje się być zasilone, zostawiam go odłączonego, aż okaże się, że gdzieś brakuje prądu. Tam będę szukał zwarcia.
    Dam znać o przyczynie źródłowej.

    Przy okazji, dlaczego w moim przypadku nie można mierzyć rezystancji zwykłym omomierzem? OK, 500V "przebije" się przez rezystancję i omomierz wskaże np 5 ohm zamiast 65 kohm (jak multimetr),
    ale jak to pomoże w identyfikowaniu pętli zwarciowej? Tu celem pomiaru nie było wyznaczenie oporności, tylko znalezienie miejsca zwarcia.
    Wedle mojej wiedzy omomierz 500V jako narzędzie diagnostyczne ma się tak do multimetru jak próbówka z żarówką 40W do neonówki.
    Pozdrawiam wszystkich.

    PS Napęd bramy jest na innym Esie.

    Dodano po 6 [godziny] 20 [minuty]:
  • Poziom 7  
    Dziękuję bardzo wszystkim za chęć pomocy poprzez rady i opinie.
    Wróciłem po tygodniu z Niemiec i podjąłem przerwane poszukiwania.
    Instalacja jest z połowy lat osiemdziesiątych dwuprzewodowa prowadzona jednokolorowym płaskim przewodem. Na przewodzie za Esem wisi cztery pomieszczenia z oświetleniem i gniazdami.
    Wiem dwie rzeczy:
    1/ Oporność między przewodem fazowym za Esem a N wynosi ok 65 kohm. A więc pod wpływem napięcia 230V prąd popłynąłby 3,5mA.
    2/ Po przyłożeniu 230V AC przez Es płynie prąd znacznie większy niż próg zadziałania (16A), a więc rezystancja spada poniżej 15 ohm.
    Znajomość wszystkich 12 równań wiążących ze sobą P, U, I i R (po trzy na każdą z wielkości) nic nie podpowiada. Również żadne z praw Kirchhoffa nie wskazuje na obwód elementarny będący pętlą zwarciową dla Esa.
    Żadna z Waszych porad nie naprowadziła mnie na źródło tego zwarcia, więc wyprowadziłem z listwy w skrzynce dodatkowy przewód N do identyfikowania w puszkach przewodu P (instalacja "jednokolorowa")
    i poczynając od pierwszej puszki zacząłem identyfikować od strony Esa pętlę zwarciową, traktując jako pętlę zwarciową ten przewód, na którym mam 65 kohm.
    Wszystko przy pomocy Byle-jakiego multimetru.
    W ten sposób przywróciłem zasilanie wielu gniazd i oświetlenia prawie wszędzie.
    W jednej z puszek pozostała mi "sierota" - odłączony od pozostałych przewód P, na którym mam nadal 65 kohm.
    Ponieważ wszystko wydaje się być zasilone, zostawiam go odłączonego, aż okaże się, że gdzieś brakuje prądu. Tam będę szukał zwarcia.
    Dam znać o przyczynie źródłowej.

    Przy okazji, dlaczego w moim przypadku nie można mierzyć rezystancji zwykłym omomierzem? OK, 500V "przebije" się przez rezystancję i omomierz wskaże np 5 ohm zamiast 65 kohm (jak multimetr),
    ale jak to pomoże w identyfikowaniu pętli zwarciowej? Tu celem pomiaru nie było wyznaczenie oporności, tylko znalezienie miejsca zwarcia.
    Wedle mojej wiedzy omomierz 500V jako narzędzie diagnostyczne ma się tak do multimetru jak próbówka z żarówką 40W do neonówki.
    Pozdrawiam wszystkich.

    PS Napęd bramy jest na innym Esie.

    Dodano po 6 [godziny] 20 [minuty]:

    Dodano po 3 [minuty]:

    No i po temacie.
    Przyczyną zwarcia były zwęglone szczątki ślimaka w skrzynce z zasilaczem/elektroniką wiszącą na podmurówce ogrodzenia 20 cm nad ziemią.
    Dotarcie do niej było o tyle trudne, że jej zasilenie szło z puszki na ścianie na poziomie I piętra, pomimo, że skrzynka z bezpiecznikami jest na parterze.
    Doprowadziło mnie do niej kolejne rozpinanie skrętek w puszkach i wyłapywanie obwodu ze zwarciem.
    Nie wiem czy się zgodzicie z taką tezą, że w przypadku niejasnych objawów dobrze byłoby zacząć od wszelkich odbiorników zawierających elektronikę.
    O ile elektrotechnika jest w miarę przewidywalna, zero/jedynkowa, to młodsza siostra - elektronika wprowadza do obwodów swoją niedojrzałość i chimeryczność.
    W moim przypadku ślimak wędrował po płytce PCB gdzie w odległości 5mm są dwa nieizolowane punkty lutownicza pomiędzy którymi jest 230V! W elektrotechnice rzecz nie do pomyślenia.
    Koledzy wierni przykazaniom spytają co za tępak nie założył dławic w otworach skrzynki? I będą mieć rację.
    Rzecz w tym, że w elektrotechnice ślimak mógłby chodzić po listwie zaciskowej w te i spowrotem do woli, bo konstrukcja listwy chowa i końcówki przewodów i wkręty mocujące. Elektrotechnika miała czas dojrzeć.
    Tymczasem elektronika zostawia nieosłonięte punkty pod napięciem i uważa, że to jest OK. I dodatkowo często podpięta jest na stałe i w miejscach zupełnie nieoczekiwanych - gdzie monterowi było najbliżej.

    Tak czy inaczej następnym razem zacznę od sprawdzania odbiorników zawierających elektronikę.

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc.