Witam,
Na zewnątrz budynku wychodzi mi przewód. , który nie wiem do czego jest. Był on zaizolowany taśmą, dzisiaj chciałem sprawdzić, czy jest on pod napięciem. Zdjąłem taśmę, i przyłożyłem próbnik napięcia do pierwszego z brzegu przewodu , kiedy dotknąłem tego elementu na końcu probówki najprawdopodobniej zrobiło się zwarcie tzn. poszła jakby taka duża iskra w miejscu dotknięcia. Co się dalej okazało, wyrzuciło mi bezpiecznik główny w szafie elektrycznej przed działką, tam gdzie jest licznik. Czy możliwe że dotknąłem jednocześnie 2 przewodów i dlatego tak się stało?.
Moje pytanie to:
Dlaczego nastąpiło zwarcie?
Dlaczego wyrzuciło bezpiecznik główny w szafie przed budynkiem, a nie w rozdzielnicy w budynku?
Czy instalacja mogła ulec uszkodzeniu? Nie czuć nigdzie spalonych przewodów, zapalić też się nic nie zapaliło od 3 godzin.
Na zewnątrz budynku wychodzi mi przewód. , który nie wiem do czego jest. Był on zaizolowany taśmą, dzisiaj chciałem sprawdzić, czy jest on pod napięciem. Zdjąłem taśmę, i przyłożyłem próbnik napięcia do pierwszego z brzegu przewodu , kiedy dotknąłem tego elementu na końcu probówki najprawdopodobniej zrobiło się zwarcie tzn. poszła jakby taka duża iskra w miejscu dotknięcia. Co się dalej okazało, wyrzuciło mi bezpiecznik główny w szafie elektrycznej przed działką, tam gdzie jest licznik. Czy możliwe że dotknąłem jednocześnie 2 przewodów i dlatego tak się stało?.
Moje pytanie to:
Dlaczego nastąpiło zwarcie?
Dlaczego wyrzuciło bezpiecznik główny w szafie przed budynkiem, a nie w rozdzielnicy w budynku?
Czy instalacja mogła ulec uszkodzeniu? Nie czuć nigdzie spalonych przewodów, zapalić też się nic nie zapaliło od 3 godzin.