Lodówka ma swoje lata, ale rzadko używana. Może pracować na gazie, na prąd stały 12V i na zmienny 230V.
Właśnie ta trzecia funkcja nie działa, a do wczoraj bez zarzutu. Natomiast po podłączeniu do prądu 12V w samochodzie działa i mrozi na kość. Natomiast nigdy jej nie próbowałem na gazie, bo nie było potrzeby. Kupiłem ją do ciężarówki, ale od lat nie jeżdżę. Teraz ją używam w domu jako rezerwową. Przydaje się czasem.
Ponoć lodówki, to prosta konstrukcja z tego co już przeczytałem tu na forum. Wystarczy wymienić to czy tamto i po problemie.
Zanim rozkręciłem tył tej lodówki (właściwie, to zamrażarki), to sprawdziłem cały kabel zasilający (230V) na przewodność prądu. Sprawdziłem bezpiecznik we wtyczce. Nawet go profilaktycznie wymieniłem na nowy. Po otworzeniu tylnej osłony żadnych podejrzanych rzeczy nie zauważyłem. Nic nie przytopione, nie popalone, wszystkie połączenia na kostkach bez luzów.
Nie wiem co jest uwalone, że nie chłodzi, nie wspominając o mrożeniu.
Właśnie ta trzecia funkcja nie działa, a do wczoraj bez zarzutu. Natomiast po podłączeniu do prądu 12V w samochodzie działa i mrozi na kość. Natomiast nigdy jej nie próbowałem na gazie, bo nie było potrzeby. Kupiłem ją do ciężarówki, ale od lat nie jeżdżę. Teraz ją używam w domu jako rezerwową. Przydaje się czasem.
Ponoć lodówki, to prosta konstrukcja z tego co już przeczytałem tu na forum. Wystarczy wymienić to czy tamto i po problemie.
Zanim rozkręciłem tył tej lodówki (właściwie, to zamrażarki), to sprawdziłem cały kabel zasilający (230V) na przewodność prądu. Sprawdziłem bezpiecznik we wtyczce. Nawet go profilaktycznie wymieniłem na nowy. Po otworzeniu tylnej osłony żadnych podejrzanych rzeczy nie zauważyłem. Nic nie przytopione, nie popalone, wszystkie połączenia na kostkach bez luzów.
Nie wiem co jest uwalone, że nie chłodzi, nie wspominając o mrożeniu.