Witam serdecznie,
wynajmuję mieszkanie od dewelopera od kwietnia 2019 roku i od samego początku mam spore zużycie prądu na dobę. Mieszkanie ma powierzchnię 43 m2, instalacja trójfazowa ze skrzynką rozdzielczą w mieszkaniu i podlicznikiem na klatce schodowej. Podlicznik jest założony przez dewelopera i z nim się rozliczam w kwestii rachunków za prąd. Dodam, że mieszkanie jest wyposażone w kuchnię (lodówka, piekarnik, okap, płyta elektryczna, zmywarka) przez dewelopera. Reszta sprzętu jak oświetlenie LED, telewizor, pralka, laptop, mikrofalówka oraz małe AGD jest moje.
Pracuję od poniedziałku do piątku i średnio przez 10 godzin nie ma mnie w domu. Na początku dobowe zużycie wynosiło mnie ok. 8-10 kWh w zależności czy np. prałam na tygodniu czy nie. Pod koniec lipca został wymieniony licznik Pafal 4C52d na licznik Pafal 4C52dz ( z blokadą ruchu wstecznego). Zużycie spadło do 7-8 kWh, ponieważ w międzyczasie okazało się jeszcze, że przewody w skrzynce rozdzielczej są podłączone zbyt luźno i iskrzą. Nadal jednak było to za dużo.
Dokupiłam miernik gniazdkowy i poszczególny sprzęt w mieszkaniu został zmierzony. Przy maksymalnych zużyciach i trybie standbay sumaryczne zużycie sprzętu w mieszkaniu (z praniem, gotowaniem) wychodzi ok. 5 kWh (oprócz pomiaru płyty elektrycznej oraz piekarnika, które są podłączone bezpośrednio pod puszkę), czyli nadal nie wiem gdzie "ucieka" 3-4 kWh na dobę.
Na dzień dzisiejszy część urządzeń mam wyłączone fizycznie z gniazdka i zużycie mam codziennie 6 kWh przy włączonej lodówce, części urządzeń na standbay oraz przy włączonym TV po pracy. Zwiększa się jeżeli korzystam z pralki czy płyty elektrycznej.
Ciekawostką jest to, że przy wyłączonym bezpieczniku na mieszkaniu licznik cofa się do tyłu. Przypomnę, że posiada blokadę ruchu wstecznego więc nie powinien.
Próbowałam również przepiąć lodówkę do innej sekcji niż kuchnia i wtedy zużycie dobowe maleje o 1,5 kWh.
Deweloper się zarzeka, że wszystko działa poprawnie i takie jest moje zużycie. Firmy zajmujące się analizą instalacji nie umieją mi pomóc. Dodam, że mam największe zużycie prądu na piętrze na pozostałe 4 mieszkania i nawet rodziny z dziećmi mają niższe niż ja.
Nie posiadam wiedzy w temacie elektryki, ale znalazłam na forum, że przy nieprawidłowym podłączeniu instalacji trójfazowej i przy nadmiernym obciążeniu jednej fazy, licznik może tak się zachowywać, że zawyża zużycie.
Z góry przepraszam, jeżeli jakieś informacje są niekompletne lub mało fachowo przedstawione. Gdyby brakowało jakiś danych proszę o informację.
Bardzo proszę o odpowiedź i ewentualne wskazówki jak mogę ten problem jeszcze zdiagnozować.
wynajmuję mieszkanie od dewelopera od kwietnia 2019 roku i od samego początku mam spore zużycie prądu na dobę. Mieszkanie ma powierzchnię 43 m2, instalacja trójfazowa ze skrzynką rozdzielczą w mieszkaniu i podlicznikiem na klatce schodowej. Podlicznik jest założony przez dewelopera i z nim się rozliczam w kwestii rachunków za prąd. Dodam, że mieszkanie jest wyposażone w kuchnię (lodówka, piekarnik, okap, płyta elektryczna, zmywarka) przez dewelopera. Reszta sprzętu jak oświetlenie LED, telewizor, pralka, laptop, mikrofalówka oraz małe AGD jest moje.
Pracuję od poniedziałku do piątku i średnio przez 10 godzin nie ma mnie w domu. Na początku dobowe zużycie wynosiło mnie ok. 8-10 kWh w zależności czy np. prałam na tygodniu czy nie. Pod koniec lipca został wymieniony licznik Pafal 4C52d na licznik Pafal 4C52dz ( z blokadą ruchu wstecznego). Zużycie spadło do 7-8 kWh, ponieważ w międzyczasie okazało się jeszcze, że przewody w skrzynce rozdzielczej są podłączone zbyt luźno i iskrzą. Nadal jednak było to za dużo.
Dokupiłam miernik gniazdkowy i poszczególny sprzęt w mieszkaniu został zmierzony. Przy maksymalnych zużyciach i trybie standbay sumaryczne zużycie sprzętu w mieszkaniu (z praniem, gotowaniem) wychodzi ok. 5 kWh (oprócz pomiaru płyty elektrycznej oraz piekarnika, które są podłączone bezpośrednio pod puszkę), czyli nadal nie wiem gdzie "ucieka" 3-4 kWh na dobę.
Na dzień dzisiejszy część urządzeń mam wyłączone fizycznie z gniazdka i zużycie mam codziennie 6 kWh przy włączonej lodówce, części urządzeń na standbay oraz przy włączonym TV po pracy. Zwiększa się jeżeli korzystam z pralki czy płyty elektrycznej.
Ciekawostką jest to, że przy wyłączonym bezpieczniku na mieszkaniu licznik cofa się do tyłu. Przypomnę, że posiada blokadę ruchu wstecznego więc nie powinien.
Próbowałam również przepiąć lodówkę do innej sekcji niż kuchnia i wtedy zużycie dobowe maleje o 1,5 kWh.
Deweloper się zarzeka, że wszystko działa poprawnie i takie jest moje zużycie. Firmy zajmujące się analizą instalacji nie umieją mi pomóc. Dodam, że mam największe zużycie prądu na piętrze na pozostałe 4 mieszkania i nawet rodziny z dziećmi mają niższe niż ja.
Nie posiadam wiedzy w temacie elektryki, ale znalazłam na forum, że przy nieprawidłowym podłączeniu instalacji trójfazowej i przy nadmiernym obciążeniu jednej fazy, licznik może tak się zachowywać, że zawyża zużycie.
Z góry przepraszam, jeżeli jakieś informacje są niekompletne lub mało fachowo przedstawione. Gdyby brakowało jakiś danych proszę o informację.
Bardzo proszę o odpowiedź i ewentualne wskazówki jak mogę ten problem jeszcze zdiagnozować.