Witam.
Mam problem i licze na wasza pomoc. Wydmuchalo mi uszczelke pod glowica i musialem to zrobic. Glowica oczywiscie planowana, zawory tez i tutaj raczej zadnego problemu nie widze- z tej perspektywy wszystko wyglada ok. Ale okazalo sie ze silniczek krokowy przeciekal i musialem go wymienic, zalozylem 2 uzywane i to po wykonaniu kilkunastu telefonow po zlomach poniewaz tego ustrojstwa nie idzie nigdzie dostac (jedynie oryginal za 1300zl!!!) . Zalozylem i dalej to samo, nawet jak go odepne to silnik pracuje tak samo. Ale spedzilem przy nim kilka ladnych godzin na ogledzinach i caly czas slysze jakis swist, tak jak by gdzies powietrze uciekalo albo zasysalo lewe powietrze. Mysle ze to moze byc usterka ale pewny nie jestem. Tym bardziej ze sprzedawca zarzeka sie ze silniczek krokowy byl sprawny bo samochod 2 dni przed zdemontowaniem silniczka byl sprawny i wszystko dzialalo tak jak powinno. W czasie ogledzin zobaczylem tez ze jest zagiety cieniutki wezyk, prawdopodobnie od podcisnienia, niestety nie dam rady go wyprostowac nie demontujac kolektora dolotowego. Dlatego zanim to zrobie to chcialem zaptytac was o rade, moze ktos mial podobny problem. Dodatkowo na wolnych obrotach pedal hamulca jest twardy a co za tym idzie hamulce sa do bani (oczywiscie do serwa idzie podcisnienie kolektora ssacego) a na wyzszych obrotach hamulce sa spoko. W zalaczniku wysylam zdjecia wezyka i elementu do ktorego on jest podpiety. I tak oczywiscie wiem ze bez mechanika sie nie obejdzie, ale to dopiero w poniedzialek bedzie mozliwe a chcialbym wiedziec na czym stoje. Pomożecie?
Mam problem i licze na wasza pomoc. Wydmuchalo mi uszczelke pod glowica i musialem to zrobic. Glowica oczywiscie planowana, zawory tez i tutaj raczej zadnego problemu nie widze- z tej perspektywy wszystko wyglada ok. Ale okazalo sie ze silniczek krokowy przeciekal i musialem go wymienic, zalozylem 2 uzywane i to po wykonaniu kilkunastu telefonow po zlomach poniewaz tego ustrojstwa nie idzie nigdzie dostac (jedynie oryginal za 1300zl!!!) . Zalozylem i dalej to samo, nawet jak go odepne to silnik pracuje tak samo. Ale spedzilem przy nim kilka ladnych godzin na ogledzinach i caly czas slysze jakis swist, tak jak by gdzies powietrze uciekalo albo zasysalo lewe powietrze. Mysle ze to moze byc usterka ale pewny nie jestem. Tym bardziej ze sprzedawca zarzeka sie ze silniczek krokowy byl sprawny bo samochod 2 dni przed zdemontowaniem silniczka byl sprawny i wszystko dzialalo tak jak powinno. W czasie ogledzin zobaczylem tez ze jest zagiety cieniutki wezyk, prawdopodobnie od podcisnienia, niestety nie dam rady go wyprostowac nie demontujac kolektora dolotowego. Dlatego zanim to zrobie to chcialem zaptytac was o rade, moze ktos mial podobny problem. Dodatkowo na wolnych obrotach pedal hamulca jest twardy a co za tym idzie hamulce sa do bani (oczywiscie do serwa idzie podcisnienie kolektora ssacego) a na wyzszych obrotach hamulce sa spoko. W zalaczniku wysylam zdjecia wezyka i elementu do ktorego on jest podpiety. I tak oczywiscie wiem ze bez mechanika sie nie obejdzie, ale to dopiero w poniedzialek bedzie mozliwe a chcialbym wiedziec na czym stoje. Pomożecie?