Solitary-Wolf napisał: Nie znam się na instalacjach RTV/SAT, jeśli chodzi o okablowanie to wszędzie pisali że im miesza tłumienność tym lepiej. Teraz się okazuje że kabel o mniejszej tłumienności niż 75 ohm będzie gorszy więc trochę się z tym wszystkim pogubiłem.
Pomyliło ci się - 50Ω i 75Ω to tzw. impedancja kabla, nie ma nic wspólnego z tłumieniem kabla, wyrażanym w dB, zwykle podawanym jednostkowo dla tłumienia na odcinku 100m.
Kable (i pozstały osprzęt) o impedancji 75Ω stosowane są do telewizji i satelity, kable o impedancji 50Ω do celów radiowych, min. LTE, wi-fi.
Solitary-Wolf napisał: Jeśli chodzi o sam kabel to jest to RF-10 Satec i końcówki od strony pomieszczeń mam już zakończone gniazdami R/TV/SAT - producent Legrand. Z drugiej strony miałem własnie zarabiać końcówki UHF a później wkręcić w nie adaptery na F aby wkręcić kable w multiswith.
To mniej więcej odpowiednik kabla telewizyjnego (75Ω) typu RG-11 - bardzo dobrego kabla, o niskim tłumieniu, stosowanego głównie w dużych instalacjach antenowych i kablowych, jeśli do przejścia jest kilkadziesiąt metrów. W domach unikat
Ty masz podwójny unikat - bo w klasie RG-11 i do tego 50Ω.
Powinny od biedy pasować nakręcane F-ki na kabel RG-11 - średnica 10...11mm - tylko nie wiem, czy dostaniesz. Zaciskane będą, ale potrzebna zaciskarka. Na upartego możesz zrobić i na wtykach UHF z przejściówkami, bo zapas na tłumieniu jest. Tylko wtyki przydałyby się metalowe, ale nie wiem, czy wtedy wejdą ci na ten kabel...
Ktoś cię nieźle narżnął...
Solitary-Wolf napisał: Jedyne teraz co mogę zrobić to dać kable 75 ohm z konwertera do mutiswitha ale już od mutiswitcha do gniazd R/TV/SAT będą 50 ohm.
To tak, zewnętrzne, czarne, jeśli aluminiowe to z żelem, o wysokim ekranowaniu (>90dB).
Solitary-Wolf napisał: Z tego co tutaj czytam to nikt z Was tego nigdy nie testował w praktyce jak to zadziała więc jedyny wniosek jaki mi się obecnie nasuwa to podłączyć to tak jak jest i zobaczyć jak będzie... a jak będzie źle to coś kombinować.
Nie masz wyjścia. Jest szansa, że zadziała. A jak nie, to będziesz kombinował, jak sam napisałeś.
Zapas na tłumieniu jest, w razie czego najłatwiej byłoby dopasowywać impedancje na tłumikach, do kupienia za parę groszy.
EDIT Jeśli złącza F na ten kabel, to raczej tzw. "z pinem" - żyła środkowa w tego typu kablach jest gruba i bardzo często już po jednym włożeniu jej do złącza F potrafi je rozwalić - odkształca wewnętrzne "łapki" i przy kolejnym włożeniu możliwy jest brak kontaktu - dlatego zakłada się na żyłę środkową specjalny pin, pasujący średnicą od gniazda F.
W takim układzie może i lepszy jest ten pomysł ze wtykami i przejściówkami.
Przy podchodzeniu RG-11 do sprzętu stosuje się też tzw. "jumpery" - krótkie odcinki (0,5...1m) standardowego kabla RG-6. Raz, że w ten sposób nie ma problemu potencjalnego uszkodzenia złącz F, a dwa, że RG-11 jest sztywny i trudno nim manewrować w ciasnych miejscach przy podłączaniu do sprzętu, co eliminuje jumper.
Promień gięcia dla tych kabli - co najmniej 40mm.