Witam
Instalacja w nowym bloku mieszkalnym. Zasilanie prosto z węzła. Za licznikiem rozdzielenie na grzejniki oraz na podłogówkę. W sypialniach są grzejniki, a w salonie, kuchni, łazienkach podłogówka. Łącznie 50m2, 5 pętli. Niestety padłem ofiarą braku profesjonalizmu i potrzebuję porady od ludzi kumatych. Jak się okazało nie ma projektu, nie ma nawet zdjęć wykonanej instalacji, a wypowiedzi, porady Pana odpowiedzialnego za wykonanie i rozruch są przynajmniej dziwne nawet jak dla takiego amatora/laika jak ja. Nieskupiajmy się proszę nad tą kwestią. Pozostaje mi wierzyć, że brakuje temu panu tylko umiejętności do dzielenia się wiedzą, a nie do wykonania instalacji
1. Pompa posiada dwa tryby pracy kreska skośna(zmienne ciśnienie) i kreska prosta (stałe ciśnienie) sorry za amatorskie słownictwo.
Wyczytałem, że do podłogówki powinno się ustawić na regulację z kreską prostą, a wykonawca zalecił na odwrót (ponoć uchronić to może przed zatarciem się pmpy), więc jak powinno być?
2. Jaką wydajność pompy ustawić na te 5 pętli (pętle nie są nie wiadomo jak długie, mieszalnik, pompa są pośrodku ogrzewanej powierzchni) zakres od 1 do 6. Ustawianie pompy na 1 lub 6 powoduje duże zmiany temp. na wskaźniku
3. Nie rozumiem sposobu regulacji zaworu/mieszalnika niebieski grzybek. Nie pomaga brak termometru na dolnej listwie. Rozumiem, że węże wychodzące u góry powinny być cieplejsze niż węże dolne. Regulacja niebieskim grzybkiem powoduje albo zimne węże na dole, albo gorące na dole a zimne u góry. Jak to możliwe?
4. Przepływomierze u góry od początku nie pokazują ustawionego przepływu, więc wszystkie odkręciłem a zmniejszanie przepływu na pętlach krótszych będę regulował met. prób i błędów, chyba że zostawie je na pełnym przepływie i zastosuje na powrocie termostaty, jeden dla przykładu jest na zdjęciu. Czy regulacja przepływu bez przeszkód może być regulowana na powrocie?
5. Po co jest ta miedziana rurka równolegla do pompy? Bodajże nazywa się bypass. Od góry jest mozlwość włożenia imbusa. Czy to też pewnego rodzaju regulacja?
Martwi mnie jedna rzecz , jak już ustawię optymalnie pompę, mieszalnik przy pełnych przepływach to jak zacznę przykręcać przepływy na pojedynczych pętlach to zabawa zaczyna się od nowa? Czyli ponowne dostosowanie mieszalnika i pompy.
Ja widzę to tak:
Zależy mi na tym, żeby mieć możliwość odczucia ciepłej podłogi, zakłądam więc że 40-42 stopnie na zasilaniu powinny być ok.
Chciałbym w każdej chwili mieć możliwość przykręcania ciepła na przykład termostatami o których mowa wcześniej bez ponownego dostosowania pompy i mieszalnika tylko czy w tedy to nie zaczyna być mało ekonomiczne lub zbyt obciązające pompę? Przecież na chłopski rozum nie należy ograniczać mocno przepływów na pętlach i odpalać pompę na maksa? Czy ja dobrze rozumiem zależnoći między tymi podzespołami?