Witam. Ostatnio zaistniała u mnie potrzeba ułatwienia sobie życia z oznaczaniem przewodów w szafach sterowniczych, przycisków na pulpitach sterowniczy itp. Do tej pory używam starczego typu Brother'a. Widzę że teraz są dość ciekawe rozwiązania np. z drukowaniem na koszulkach termokurczliwych. Jaka jest trwałość takich nadruków i czy sprawdza się to na cienkich przewodach np. 0,75mm² Jakie macie doświadczenia z takimi nadrukami? Ma to sens czy lepiej zostać przy klasycznych znacznikach na przewody a drukarką robić tych opisy na pulpitach ? Wstępnie wpadło mi w oko DYMO XTL 300? Ma ktoś z was i mógłby się wypowiedzieć ? Jak z marginesami, czy duże straty taśmy
Drukarki ww Dymo czy Casio z serii KL są tanimi drukarkami w zakupie, ale drogie w eksploatacji, bo kartridże są drogie, a taśmy niewiele. Drukarki pozostawiają dość duże marginesy. Mają sens jak oznaczeń robisz niewiele.
Świetnie nadają się do oklejania pulpitów czy tablic.
Ale w przypadku oznakowywania dużej ilości przewodów w szafach sterowniczych, zwłaszcza napakowanych sterownikami PLC o wiele lepszym rozwiązaniem jest np. taka drukarka: https://youtu.be/DUaPHo8ow_0 Drukuje ona na rurce termokurczliwej, którą później nasuwa się na przewód i obkurcza. Drukarka trochę kosztuje, ale koszty wydruku są niskie.
Do tej pory używałem drukarki Dymo (ale już nie pamiętam modeli), Casio KL-820 oraz ww Biovin S700E
Używałem też kilku innych systemów np. gotowe oznaczniki literowo-cyfrowe https://www.aksotronik.com.pl/zestaw-1300szt-oznacznikow-literowych-do-kabli-a-z-5mm2.html czy też bez napisów https://www.elektrykasklep.pl/towar/e04zp-01020205900-ergom-oznacznik-przewodow-zolty/ , które się opisywało samemu przy użyciu cienkopisów.
Jednym z ciekawszych systemów oznakowań były tulejki firmy Grafoplast do zaciskania na przewodach z takimi kieszonkami w które wsuwało się fiszki https://www.walmart.com/ip/Grafoplast-710-07-...On-9mm-Pin-for-20-AWG-Wire-200-Pack/272639010 Na fiszkach drukowało się napisy przy użyciu specjalnego plotera lub pisząc cienkopisem.
Każdy z tych systemów zapewniał trwałe oznakowanie. Jeżeli chodzi o drukarki Dymo, Casio czy Biovin to drukują termicznie wtapiając tusz w powierzchnię taśmy czy koszulki termokurczliwej.
Dzięki za odpowiedź. To Dymo o którym pisałem wyżej (XTL 300) wygląda ciekawie ale jak zobaczyłem na materiały eksploatacyjne to już przestało być tak różowo ... Sporo ludzi poleca Brothera PT-E550WVP. Jest sporo tańszy sam w sobie i materiały też są tańsze w porówaniu o wyżej wspomnianego Dymo a też oferuje funkcję drukowania na rurkach, co wydaje mi się że ułatwiłoby pracę, do tej pory stosuję właśnie te oznaczniki cyfrowe. Ale z tymi jest dłubaniny i w sumie zakładam tylko w niezbędnych miejscach.
Ja bym chyba szukał bardziej oznaczeń montowanych na uchwytach (np. Phoenix PATG różne długości, na różne przekroje).
Przy zmianach/poprawkach łatwiej jest wymienić oznaczenie umieszczone w uchwytach, niż rozcinać i tulejkowac z powrotem przewód.