Witam serdecznie
znow z kolejnym problemem, wypuścilem sie nie dawno dalej (20km) moim maluchem:) jak wracałem okazało się że nie mam świateł, kierunkowskazy nie działały, awaryjne też, niestety jest przymus jazd na światłach, więc musiałem szukać pobocznych uliczek, zatrzymałem się na chwilkę, nie chciałem go gasic zeby pożniej mi odpalil, akumulator jest nowy i ładuje bo to juz sprawdzałem, po pewnym czasie znów się zaświeciły, ale ledwo co, poprostu się tliły. gdy dojechałem do domu, zgasiłem go, próbowałem znów odpalić, i pali bez problemu, rozrusznik ładnie kręci, co znaczy że akumulator nie siadł. Gdy zgasły światła, zgasły też lampki na prędkościomierzu, kompletny brak świateł. Maluch jest z 87 roku, nie wiem co to moze byc...