Witam! Nic nie pomyliłem, po prostu nie rozumiesz, o co mi chodzi, to, że modulacja amplitudy jest różnicą napięć, to w cala nie oznacza, że można robić sobie, co się chce, bo o szerokości danego kanału decyduje właśnie ta modulacja, czyli jej głębokość tej modulacji, a nie nośna i tu jest pies po grzebany, a na CB odstęp między kanałowy jest, co 10kHz, nie jak na innych pasmach, co 25kHz i jeżeli pociśniesz z ta modulacja, to faktycznie będzie cię super słychać, ale i nie tylko na tym kanale, weź te pierwsze tandetne radyjka, typu Dzimi, Hary, i jeszcze było takich parę zboczonych, one miały po 100% modulacji, A jak jeszcze ktoś miał dobry głos i z odpowiednia częstotliwością, to pięć kanałów w prawo i pięć w lewo przebijało, a nie daj boże jak jakiś nawiedzony jeszcze dołożył mikrofon ze wzmocnieniem, to już była tragedia. A w FM-emie, mimo że o szerokości kanału decyduje częstotliwość, to i tak zwiększanie dewiacji, nie na wiele się zda, ponieważ w tych radiach za wzmacniaczem są ograniczniki dewiacji i po wymianie mikrofonu z większym wzmocnieniem, od razu robią się silne zniekształcenia i dla tego tak dużo nawiedzonych woli AM, niż FM i nie mów mi o zaletach modulacji amplitudy, bo ich nie ma, są tylko wady, AM potrafi jak to mówią wejść na sznur od żelazka, były przypadki, że wchodziło nawet na zwykle adaptery, a żeby było śmieszniej, to nawet na te wyłączone z sieci, nie wspomnę o starych Rubinach, gdzie, choć fonia jest w FM-e to i tak było czasem słychać, a spróbuj nadawać w FM-mie i czy ktoś, na czym Cię usłyszy, nie ma prawa. Wielkich aglomeracjach, gdzie pole zakłóceń jest o wiele większe, to niestety, FM, ma o wiele większe szanse na przebicie się niż AM, jest o wiele odporniejszy na wszelkiego rodzaju zakłócenia, to jest naukowo udowodnione i nadal będę obstawał, że modulacja amplitudy jest najgorsza z modulacji, u nas też powinni tego za kazać.
Pozdrawiam