Dzień dobry,
Chciałbym rozpocząć, może ciekawą - zobaczymy, dyskusję. Chodzi o dawne systemy informatyczne stosowane na PKP.
Pierwsze co przychodzi mi do głowy to stojące na dworcach komputery-kioski, na których pasażerowie mogli sprawdzać rozkład jazdy. Stały w grupach po 4szt, ustawione w kwadrat. Pamiętam, że miało to monochromatyczny (zielony albo bursztynowy) monitor, pancerną klawiaturę. Pamiętacie? Jak to ustrojstwo działało, co siedziało w środku i jak było podłączone z bazą centralną?
Zaryzykuję i odkopię ten temat gdyż wczoraj rozmawiałem o tym jak to mogło być zrealizowane. Przeszukując internet trafiłem na ten temat. W latach 80/90 najpewniej były to terminale większego systemu a nie samodzielne komputery.
Jakiego systemu te terminale były częścią trudno powiedzieć gdyż na PKP wykorzystywane były Odry (jednak w innych zastosowaniach).
Pomysł na taki system był bardzo oryginalny i nowoczesny, ciekawe czy pasażerowie chętnie korzystali z takiego systemu czy woleli skorzystać z informacji, papierowego rozkładu jazdy lub pragotronu?
Na ilu dworcach znajdowały się takie grupy 4 terminali trudno powiedzieć, być może był to jakiś pilotaż lub projekt, który został zastąpiony innym?
Dziękuję za podjęcie dyskusji.
Nic w internecie o tym znaleźć nie mogę, a temat nadal mnie interesuje. Czy to były terminale wskazane przez Pana - nie wiem. Miałem może z 10 lat, stąd liczę na pamięć starszych kolegów. Pamiętam, że były zapakowane w bardzo pancerne, blaszane obudowy i raczej ciężko byłoby zidentyfikować, nawet patrząc na to, jaki terminal siedzi w środku. Ekran był napewno monochromatyczny, nie pamiętam czy zielony czy bursztyn. Można było wprowadzić trasę OD DO i wyszukiwało połączenia, więc musiało być połączone z jakimś centralnym systemem.
Jak pisałem, stało w poczekalni w grupach po 4szt - taki prostopadłościan o podstawie kwadratu i na kazdym boku jedno stanowisko. Było ogólnodostępne, bawiłem się tym jako dziecko gdy rodzice czekali w kolejce do kasy.
Nie wiem, gdzie jeszcze - ale na 100% stało na dworcu w Nowym Sączu.
Zobaczymy, może temat przyciągnie użytkowników elektrody lub google i znajdą się osoby, które wiedzą jak to działało. Moim zdaniem było to bardzo nowoczesne rozwiązanie jak na lata, w których zostało uruchomione. Ciekawe czy pasażer naciskający ciągle przycisk "enter" mógł DDoSować mainframe, który to obsługiwał lub wykonać coś w rodzaju "sql injecion"
Zapytamy jeszcze bota @ElektrodaBot czy posiadasz informacje o systemie komputerowym informacji pasażerskiej stosowanym na niektórych dworcach przez PKP w Polsce? Były to terminale w grupach po cztery z monochromatycznymi wyświetlaczami, które na dworcach pozwalały na wyszukiwanie połączeń w rozkładach jazdy. Urządzenia te działały w latach 80/90 i ze względu na obecny stan techniki raczej nie były samodzielnymi komputerami a bardziej terminalami systemu typu mainframe. Jaki system mainframe mógł być wykorzystany? Czy terminale nazwijmy to "sprzętowe putty" to mogły być Mera 9150 lub IBM 3270 zamontowane na stojakach maskujących podłączenie zasilania i komunikacji? Jak komunikowały się takie terminale z komputerem?
Zobaczymy, może temat przyciągnie użytkowników elektrody lub google i znajdą się osoby, które wiedzą jak to działało. Moim zdaniem było to bardzo nowoczesne rozwiązanie jak na lata, w których zostało uruchomione. Ciekawe czy pasażer naciskający ciągle przycisk "enter" mógł DDoSować mainframe, który to obsługiwał lub wykonać coś w rodzaju "sql injecion"
Zapytamy jeszcze bota @ElektrodaBot czy posiadasz informacje o systemie komputerowym informacji pasażerskiej stosowanym na niektórych dworcach przez PKP w Polsce? Były to terminale w grupach po cztery z monochromatycznymi wyświetlaczami, które na dworcach pozwalały na wyszukiwanie połączeń w rozkładach jazdy. Urządzenia te działały w latach 80/90 i ze względu na obecny stan techniki raczej nie były samodzielnymi komputerami a bardziej terminalami systemu typu mainframe. Jaki system mainframe mógł być wykorzystany? Czy terminale nazwijmy to "sprzętowe putty" to mogły być Mera 9150 lub IBM 3270 zamontowane na stojakach maskujących podłączenie zasilania i komunikacji? Jak komunikowały się takie terminale z komputerem?
Moim zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że to nie były samodzielne komputery PC, tylko publiczne terminale znakowe pracujące z centralnym systemem rozkładowym PKP, przy czym hipoteza „IBM 3270 / klasa 3270” jest technicznie dużo bardziej przekonująca niż Mera 9150.
Krótka odpowiedź
Najkrócej:
- tak – architektura terminal + system centralny jest tu bardzo prawdopodobna, - nie stawiałbym na Mera 9150 jako najbardziej trafny typ urządzenia, - bardziej prawdopodobne są: - terminale klasy IBM 3270 albo - polskie / RWPG kompatybilne odpowiedniki 3270, - system centralny mógł pracować na: - IBM System/370, 43xx, ES/9000, - albo maszynie zgodnej z IBM/360/370 z rodziny JS EMC / RIAD / R-32 / R-4x, - znacznie mniej przekonująco wygląda tu klasyczna Odra 1300 jako host takiej publicznej usługi terminalowej.
Jeżeli pytanie brzmi: „co było najbardziej typowe technologicznie dla takiego zastosowania?”, to odpowiedź brzmi: terminal blokowy + kontroler + centralny host transakcyjny.
---
Co w przykładowych odpowiedziach jest trafne, a co wymaga korekty
Co jest trafne
Najmocniejsze punkty z podanych odpowiedzi:
- terminale publiczne z lat 80/90 faktycznie mogły być „głupimi” terminalami, - IBM 3270 to bardzo ważny trop, - komunikacja raczej nie była „jak dzisiejszy SSH/Telnet znak po znaku”, tylko mogła działać blokowo, - po stronie centrum mógł siedzieć system mainframe / host transakcyjny, - pytanie o „DDoS Enterem” jest zabawne, ale technicznie sensowne.
Co wymaga ostrożności
1. Mera 9150 To moim zdaniem słabszy kandydat. Mera 9150 była kojarzona bardziej z wielostanowiskowym systemem rejestracji/przygotowania danych, a nie z typowym publicznym terminalem dworcowym. Sam monochromatyczny ekran i polskie pochodzenie jeszcze nie czynią jej dobrym typem dla kiosku pasażerskiego.
2. „Na pewno IBM 3270” Tego też nie da się uczciwie powiedzieć bez dokumentacji lub zdjęcia wnętrza. Bardziej poprawnie: - mogło to być urządzenie zgodne funkcjonalnie z 3270, - niekoniecznie oryginalny terminal IBM.
3. Odra jako oczywisty host PKP rzeczywiście używało różnych dużych systemów, ale do takiego rozwiązania publicznego bardziej pasuje platforma mainframe’owa z rozwiniętą obsługą terminali transakcyjnych niż klasyczne skojarzenie „PKP = Odra”.
---
Najbardziej prawdopodobna architektura
1. Co stało na dworcu
Opis użytkowników bardzo dobrze pasuje do:
- 4 stanowisk osadzonych w jednej wspólnej metalowej zabudowie, - każdego stanowiska z: - monitorem CRT mono, - klawiaturą wandaloodporną, - prostą elektroniką terminalową, - wspólnym prowadzeniem: - zasilania, - okablowania transmisyjnego, - ewentualnie jednego lokalnego kontrolera.
To mogło być zrealizowane na dwa sposoby:
Wariant A – prawdziwe terminale ekranowe Każde stanowisko było osobnym terminalem znakowym, np. klasy 3270 lub podobnej.
Wariant B – terminale „kioskowe” z logiką dedykowaną W środku mogły siedzieć nie tyle katalogowe terminale biurowe, co specjalne moduły ekranowe / terminalowe zrobione do konkretnego zastosowania, ale nadal pracujące jako końcówki hosta.
W praktyce dla użytkownika oba warianty wyglądały podobnie.
---
2. Dlaczego 3270 pasuje lepiej niż „sprzętowe putty”
Porównanie do PuTTY jest intuicyjnie zrozumiałe, ale technicznie nie do końca trafne.
Terminale klasy IBM 3270 pracowały zwykle w trybie blokowym:
- użytkownik wpisywał dane w pola ekranu, - terminal trzymał to lokalnie w buforze, - dopiero po naciśnięciu klawisza typu Enter / PF / PA wysyłany był cały blok danych do hosta.
To bardzo dobrze pasuje do kiosku z formularzem:
- OD - DO - ewentualnie data / godzina / typ połączenia
Taki tryb pracy ma kilka zalet:
- mniejsze obciążenie łącza niż transmisja znak-po-znaku, - większa odporność na opóźnienia, - łatwiejsza kontrola formatki po stronie systemu centralnego, - przewidywalne zachowanie w publicznym terminalu.
---
3. Jak mogła wyglądać komunikacja
Najbardziej prawdopodobny łańcuch był taki:
W obrębie dworca: - terminale → lokalny kontroler terminali przez przewody dedykowane dla danej architektury, np. współosiowe lub inne łącza terminalowe.
Z dworca do centrum: - kontroler → modem / urządzenie transmisji danych, - dalej: - łącze dzierżawione, - kolejowa sieć teletechniczna, - linia synchroniczna do centrum obliczeniowego.
Czyli raczej nie: - „każdy terminal miał własny modem telefoniczny”, - ani „szedł zwykły RS-232 prosto do odległego komputera centralnego”.
RS-232 mogło wystąpić lokalnie w jakimś podukładzie, ale jako architektura systemu ogólnopolskiego to za mało przekonujące.
---
Jaki host mógł to obsługiwać
Tu trzeba oddzielić „co było możliwe” od „co najbardziej prawdopodobne”.
Najbardziej prawdopodobne klasy systemów
1. Host zgodny z architekturą IBM /370 To byłby bardzo naturalny wybór dla systemu transakcyjnego z wieloma terminalami.
Mogło to być: - oryginalne IBM System/370, - późniejsze IBM 43xx, - w latach 90. nawet nowsza rodzina IBM.
2. Maszyna zgodna z IBM w ramach JS EMC / RIAD W realiach PRL i okresu przejściowego to również bardzo realne.
Jeżeli aplikacja i infrastruktura terminalowa były wzorowane na IBM-owskim modelu pracy, to host nie musiał być fizycznie IBM-em, by zachowywać się „jak IBM”.
3. Polski system centralny z warstwą terminalową Teoretycznie możliwe, ale mniej oczywiste bez dokumentacji.
---
A co z Odrą?
Odra była na PKP obecna, ale:
- nie każda duża maszyna nadawała się równie dobrze do publicznej, masowej usługi terminalowej, - sam fakt używania Odr w innych działach PKP nie oznacza, że właśnie one obsługiwały kioski pasażerskie.
Moja ocena: - nie można tego wykluczyć, - ale nie traktowałbym Odry jako głównego faworyta dla akurat tej konkretnej usługi.
---
Czy to mogła być Mera 9150?
Krótko: raczej nie jako główny typ kandydata.
Powody:
- Mera 9150 była kojarzona z systemem rejestracji danych, - to nie jest najbardziej naturalny rodowód dla publicznego kiosku wyszukującego połączenia, - opis „terminal w ciężkiej stalowej zabudowie na dworcu” bardziej pasuje do: - terminala ekranowego klasy systemowej, - albo specjalizowanej końcówki kioskowej, - niż do rozwiązania typowo „data entry”.
Jeżeli już szukać po linii MERA, to prędzej wśród terminali zgodnych z rodziną 3270 / 7900, a nie wprost w Mera 9150.
---
Czy to mogły być IBM 3270?
Tu odpowiedź jest bardziej pozytywna, ale z zastrzeżeniem:
- mogły być, - ale równie dobrze mogły to być kompatybilne odpowiedniki.
W praktyce publiczny kiosk PKP mógł używać:
- oryginalnej elektroniki IBM, - polskiego klona / kompatybilnego terminala, - terminala dedykowanego emulującego zachowanie klasy 3270.
Czyli na forum najuczciwiej byłoby napisać:
> Jeśli patrzeć po sposobie działania i epoce, najbardziej pasuje architektura zbliżona do IBM 3270, ale bez zdjęć wnętrza lub dokumentacji nie ma podstaw, by wskazać dokładny model.
---
Jak działało wyszukiwanie połączeń
To najpewniej nie był „wolny tekst” w dzisiejszym sensie, tylko aplikacja formularzowa.
Przykładowy przebieg:
1. Host wyświetla ekran z polami: - stacja początkowa, - stacja końcowa, - ewentualnie data/godzina. 2. Użytkownik wypełnia pola. 3. Naciska Enter. 4. Terminal wysyła blok danych. 5. Aplikacja centralna: - sprawdza poprawność nazw / kodów stacji, - przeszukuje bazę rozkładów, - odsyła wynik jako nowy ekran tekstowy.
To dobrze tłumaczy, dlaczego nawet przy małej przepływności łączy system mógł działać akceptowalnie.
---
Czy dało się to „DDoS-ować Enterem”
W sensie współczesnym: praktycznie nie.
Dlaczego
1. Tryb blokowy Nie każde naciśnięcie klawisza generowało transmisję.
2. Blokada klawiatury podczas oczekiwania W wielu terminalach po wysłaniu żądania klawiatura była blokowana do czasu odpowiedzi hosta. Czyli „spamowanie Enterem” często kończyło się lokalnie.
3. Ograniczona wydajność interfejsu człowiek–maszyna Nawet bardzo zdeterminowany pasażer generował śmiesznie mały ruch względem dzisiejszych pojęć.
4. Kontrola przez host/kontroler Kontroler terminali i aplikacja centralna mogły: - odrzucać puste żądania, - wymuszać kompletność pól, - narzucać timeouty.
Natomiast uczciwie trzeba dodać: - lokalne „zapchanie” kolejki było teoretycznie możliwe, - szczególnie jeśli 4 osoby równocześnie generowały dużo bezsensownych zapytań, - ale to raczej oznaczałoby spowolnienie kiosku, nie „obalenie mainframe’u”.
---
Czy można było zrobić „SQL injection”
Bardzo mało prawdopodobne.
Powody techniczne
1. To prawdopodobnie nie był system SQL-owy w nowoczesnym sensie Często były używane: - pliki indeksowane, - bazy hierarchiczne, - aplikacje transakcyjne pisane na sztywno.
2. Pola na ekranie były zwykle silnie zdefiniowane - długość pola, - pozycja na ekranie, - dozwolony typ danych.
3. Mały zestaw znaków i funkcji Klawiatura publiczna zwykle nie dawała pełnej swobody wpisywania „dziwnych” sekwencji.
4. Aplikacja była proceduralna Program nie składał dynamicznie tekstowego zapytania SQL z wejścia użytkownika tak, jak robiły to później źle napisane aplikacje webowe.
Czyli: - „SQL injection” — praktycznie nie, - ale różne błędy walidacji danych wejściowych były oczywiście możliwe.
---
Co moim zdaniem było najbardziej prawdopodobne technicznie
Wersja robocza, najbardziej spójna
Terminal publiczny PKP na dworcu ↓ lokalny kontroler wielostanowiskowy ↓ łącze synchroniczne przez sieć kolejową / dzierżawioną ↓ host transakcyjny klasy IBM/370 lub kompatybilny ↓ dedykowana aplikacja rozkładu jazdy
Sprzęt terminalowy: - niekoniecznie Mera 9150, - raczej terminal lub emulacja klasy 3270, - możliwe polskie wykonanie i specjalna obudowa kioskowa.
Oprogramowanie: - dedykowana aplikacja formularzowa, - prawdopodobnie bez „swobodnej” pracy użytkownika poza przewidzianym scenariuszem.
---
Co mogłoby potwierdzić identyfikację
Najbardziej pomogłyby:
1. Zdjęcie ekranu lub wspomnienie układu Jeśli ekran miał: - ramki, - pola wejściowe, - numerowane funkcje, - bardzo „systemowy” układ tekstu,
to wzmacnia hipotezę 3270 / systemu blokowego.
2. Zdjęcie klawiatury Jeśli były nietypowe klawisze funkcyjne albo układ zbliżony do terminalowego, to dużo mówi.
3. Wspomnienie szybkości działania - Jeśli po naciśnięciu Enter była wyraźna chwila oczekiwania i potem „przeskakiwał cały ekran”, to bardzo pasuje do pracy blokowej. - Jeśli znaki pojawiały się od razu lokalnie i dopiero wynik przychodził z hosta, to również pasuje.
4. Archiwa PKP / zdjęcia dworców To może być jedyna droga do identyfikacji konkretnego modelu.
---
Wniosek końcowy
Moja techniczna ocena jest taka:
1. To prawie na pewno były terminale systemu centralnego, a nie autonomiczne pecety. 2. Mera 9150 nie jest najlepszym typem, choć nazwa pojawia się intuicyjnie z racji epoki i polskiego pochodzenia. 3. Najbardziej prawdopodobna jest architektura klasy IBM 3270 albo kompatybilna. 4. System centralny mógł działać na: - IBM mainframe, - albo kompatybilnym hoście z rodziny JS EMC / RIAD / R-32, - mniej przekonująco: klasyczna Odra jako bezpośredni host tej konkretnej usługi. 5. Komunikacja najpewniej była: - blokowa, - przez kontroler terminali, - z wykorzystaniem łączy synchronicznych / infrastruktury teletransmisyjnej PKP. 6. „DDoS Enterem” i „SQL injection” w dzisiejszym rozumieniu raczej nie miały tu zastosowania.
---
Gdybym miał napisać jedną, forumową odpowiedź w skrócie
> Najbardziej prawdopodobne, że były to publiczne terminale znakowe pracujące z centralnym hostem, raczej w architekturze zbliżonej do IBM 3270 niż Mera 9150. Na dworcu mógł stać kontroler obsługujący kilka stanowisk, a dalej ruch szedł łączem do centrum obliczeniowego PKP. To nie musiał być oryginalny IBM — równie dobrze polski lub „obozowy” kompatybilny odpowiednik. Enterem raczej nie dało się tego skutecznie „zDDOS-ować”, bo terminale blokowe wysyłały całe formularze, a po żądaniu często blokowały klawiaturę do czasu odpowiedzi hosta.
Jeżeli chcesz, mogę w następnym kroku przygotować jeszcze: 1. porównanie Mera 9150 vs IBM 3270 vs typowy terminal kioskowy w tabeli, albo 2. rekonstrukcję najbardziej prawdopodobnego schematu połączeń takiego kiosku PKP.
Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
Nie wiem, gdzie jeszcze - ale na 100% stało na dworcu w Nowym Sączu.
Były też na katowickim dworcu. Niestety niefortunnie bo nie w głównej hali tylko na niższym poziomie, gdzie z reguły było "ciemno i hulał wiatr". Stąd niskie zainteresowanie.
Bawiłem się tym kilka razy. Z tego co pamiętam to klawiatura była matrycą 5x5 klawiszy i dane wpisywało się kodem wyświetlanym na ekranie.
Ciekawe na ile jest prawdopodobne, że te wszystkie terminale w Polsce komunikowały się z jednym komputerem PKP?
Klawiatura 5x5 którą pamiętasz wygląda na jakąś specjalizowaną nakładkę, być może wewnątrz tych kiosków z 4 monitorami znajdowały się standardowe terminale, ale po stronie użytkownika PKP przygotowało dedykowane klawiatury?
Kiedyś też szukałem informacji o tych urządzeniach. Z tego co pamiętam to klawiatura była normalna alfanumeryczna. Można było wpisywać nazwy miejscowości i np. przeczytać jakie mają atrakcje. W sieci znalazłem informację, że nazywano te zestawy "światowidami" od posągu boga Światowida ( 4 twarze).
Znalazłem takie opracowanie:
https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwme...c4-9d06-4d03-9703-39ca33315fb8/c/Rudowski.PDF Te terminale wiązałbym z systemem KURS-90 do rezerwacji miejsc bo on musiał mieć informacje o rozkładzie jazdy i do tego był połączony w sieć ogólnopolską. Opracowanie jednak nic nie wspomina o tych terminalach.
Ja tych terminali nie pamiętam ale te w kasach biletowych tak - można było dostać bilet z miejscówką bez dzwonienia gdzieś do centralnej rezerwacji miejsc.
To wygląda na system, który nie został do końca wdrożony albo jakiś test. Pamiętam, że takie poczwórne terminale dla podróżnych występowały na niektórych stacjach kolejowych w Warszawie ale np. w Radomiu już ich nie widziałem, kolejne były w Skarżysku-Kamiennej ale w Kielcach już nie.
Możliwe, że terminale były sprytnie ukryte jak w Katowicach aby podróżni zbyt szybko ich nie zepsuli i dlatego kojarzymy je tylko w określonych lokalizacjach.
Z tematu wynika, że terminale były na stacjach PKP:
Nowy Sącz
Katowice
Warszawa
Skarżysko-Kamienna
Uwaga suchar!
Pewien człowiek chciał jechać do Londynu. Poszedł na stację w Tychach ale tam nie wiedzieli jak taki bilet sprzedać, więc go wysłali do Katowic, z tamtąd do Warszawy gdzie po wielkich bojach dostał swój bilet.
Kiedy wracał, to w Londynie się zapytał o bilet do stacji Tychy Miasto. A kasjerka się go pyta: czy bilet ma być przez Katowice Podlesie czy przez Murcki?
Co do katowickiego terminala komputerowego. Pamiętam go i na 100% miał pełną klawiaturę. Ale z tego co wiem to nie był długo czynny. W tym samym czasie przed wejściem do wschodniego i zachodniego tunelu pomiędzy peronami pojawiły się monitory (ekrany zdaje się z TV neptun 19”, świecące na biało) wyświetlające pociągi stojące czy mające wjechać na perony, bo wyświetlacz „klapkowy” był tylko nad tunelem centralnym.
Te monitory nie były zbytnio czytelne, bo było chyba 24 linii po 32 znaki a musiała się zmieścić informacja o każdym torze plus jeszcze chyba ramki z generatora znakó; po jakimś czasie luminofor się wypalił tak, że nawet młodymi oczami ciężko było cokolwiek dojrzeć.
Jednak te klapkowe Pragotrony miały swój urok. I duży zegar cyfrowy z żarówek.
Pragotrony ze względu na swój klapkowy sposób działania zapowiadały zmianę akustycznie, jak było słychać szum przewijania się znaków to było jasne, że pojawi się jakaś informacja.
Co do KURS-90 znalazłem o nim informacje w: Od abaka do... 50 lat informatyki w kolejnictwie. Natomiast o wspomnianych terminalach typu "światowid" brakuje tam informacji, jakiś wyjątkowo tajemniczy projekt to był.
Patrząc na treść książki o informatyce w PKP jaką napisał Adam Wielądek wygląda na to, że wykorzystywali maksymalnie wszystko to co mieli aktualnie dostępne, zarówno Odry w kolejnych generacjach jak i komputery Mera. Do tego budowali sieci w tym KOLPAK, o ile o POLPAK słyszał każdy to o łączności kolejowej niekoniecznie. Poza informatyką PKP miało też ciekawe centrale telefoniczne, także ciekawą kadrę inżynierską mieli.
Hej,
mam wrażenie, że takie "Światowidy" były też na dworcu w Zakopanem i w Krakowie w roku 1993, byłem wtedy w ostatniej klasie technikum, i zrobiliśmy wycieczkę do Zakopanego....
Był też chyba na Dworcu Centralnym w Warszawie, w hali kasowej...
pozdrawiam
JS
W Krakowie były z zielonymi ekranami. Klawiatura alfanumeryczna, klawisze z twardego bakelitu(?) udającego kość słoniową. Na pewno twarde, z połyskiem. W którym to było roku nie pamiętam, początek lat 90.
Na dworcu "głównym" PKP w Tarnowie też był taki "światowid" na początku lat 90 ubiegłego wieku. Ekran był czarno - biały jeśli mnie pamięć nie zawodzi.
Witam,
panowie (i panie)... a czasami ten "Światowid" nie miał wygląd automatu do gier, np. takiego, jak na zdjęciu:
Bo skoro piszecie, że miał monitor, klawiaturę i był wandaloodporny, to patrząc na lata, kiedy był na peronach, to możliwe, że miał mniej więcej taki zbliżony kształt.
Ten "światowid" to był jeden terminal z czterema stanowiskami (monitor + klawiatura) rozmieszczonymi na kształt krzyża. Stąd porównanie do posągu "światowida". Każde stanowisko było skierowane w innym kierunku podobnie jak twarze posągu "światowida".
W dużym przybliżeniu tak mógł wyglądać ten terminal, o ile mnie pamięć nie zawodzi. Stąd pewne porównanie i podobieństwo do posągu "światowida".
>>21865219 Bardziej przypominało to terminale z serii Fallout. Takie zaookrąglane kształty i coś jak monoblok. Podobne były jako komputery katalogowe w bibliotece którejś z krakowskich uczelni, ale nie pamiętam której (AGH?),
Ja tylko zrobiłem szkic 3D jak w przybliżeniu mógł wyglądać ten terminal. Szczególnie jego kształt nawiązujący do posągu "światowida". Ciekawe czy gdzieś zachowała się fotografia tego terminalu. Dawniej aparaty fotograficzne nie były tak powszechnie dostępne jak obecnie. Do tego fotografowanie infrastruktury PKP u schyłku PRL'u i zachodzących zmian ustrojowych było ryzykowne.
Te "atrakcje turystyczne" to były opisy jak w starych atlasach samochodowych: kino,teatr,posterunek MO,restauracja. W Legmicy też stały ale to bardziej końcówka lat 80. Klawiatura to tak pod Meritum mi podchodziła.
Klawiatura to tak jakby ślad w kierunku Mery?
Tylko nie jestem pewien czy Mera miała w standardzie modemy na długie dystanse i ile mogła obsłużyć terminali jednocześnie?
To raczej były dziesiątki niż setki.
Jednak bardziej w kierunku terminali IBM 3270 mi to pasuje.
W dyskusji omówiono dawne systemy informatyczne stosowane na PKP w latach 80. i 90., w szczególności terminale pasażerskie do sprawdzania rozkładów jazdy, znane potocznie jako "światowidy". Były to urządzenia z monochromatycznymi (zielonymi lub bursztynowymi) ekranami i pancernymi klawiaturami, ustawione w grupach po cztery stanowiska tworzące kwadrat, co nawiązywało do posągu boga Światowida. Terminale te nie były samodzielnymi komputerami PC, lecz znakowymi terminalami podłączonymi do centralnego systemu mainframe, prawdopodobnie klasy IBM 3270 lub kompatybilnych odpowiedników z RWPG. System centralny mógł działać na maszynach IBM System/370, 43xx, ES/9000 lub na polskich odpowiednikach zgodnych z IBM/360/370 (np. JS EMC, RIAD, R-32, R-4x). Terminale były rozmieszczone na wybranych dworcach, m.in. w Nowym Sączu, Katowicach, Warszawie, Skarżysku-Kamiennej, Krakowie, Zakopanem i Tarnowie. Klawiatury były alfanumeryczne, czasem z matrycą 5x5 klawiszy, umożliwiające wprowadzanie tras i wyszukiwanie połączeń. Urządzenia te mogły być częścią systemu KURS-90, służącego do rezerwacji miejsc i zarządzania rozkładami jazdy, choć brak jest jednoznacznych źródeł potwierdzających tę integrację. Terminale były zabezpieczone obudowami odpornymi na wandalizm i miały charakterystyczny kształt przypominający automat do gier lub monoblok. W późniejszym okresie na dworcach pojawiły się także monitory wyświetlające informacje o pociągach, zastępując tradycyjne tablice klapkowe (pragotrony). Całość stanowiła nowoczesne jak na tamte czasy rozwiązanie informatyczne w PKP, choć nie zawsze szeroko wdrożone i dostępne na wszystkich stacjach. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.