Przepraszam panowie, nie było mnie w domu a przypomniał mi sie temat, niestety hasła zapomniałem do swojego nie dawno zrobionego konta więc napisałem ze starego,,, Remote mam osobno, kable robiłem porzadne wyniosły mnie ok 130zł na kablu mogami(cena sklepowa półka ponad 2 stówki), nawet na takich nie najgorszych sklepowych nie ma różnicy (że coś źle zlutowałem). Na słabym wzmaku też nie mam tego basu, oczywiście na forum o car audio już dodawałem kilka różnych postów niestety odpowiedzi były o sprawdzeniu sprzętu, lecz wszystko jest sprawne.
Dodano po 1 [minuty]:
E8600 napisał: Weź multimetr i zmierz napięcie pomiędzy klemą minusową a karoserią. Przewód plusowy od alternatora nie zgnił? A może alternator nie wyrabia do tego wzmacniacza lub kończy żywot?
Sprawdzę to! dzięki! Raczej nic mu nie jest ponieważ sprzęt nie gra nawet na wyłączonym silniku po cichu bez spadków, gdzie wcześciej gdy dobrze grało, pewnych momentach zanim jeszcze zauważyłem że lusterko drzy, już był ładny basik, teraz musi latać żeby co kolwiek mieć przyjemności z słuchania, do tego jest to nie przyjemny dźwięk
Dodano po 1 [minuty]:
Ireneo napisał: Skoro pasażerowie to coś pod kanapą?Wzmacniacz gdzie jest ?Sygnałowe z głośników czy cinch?
Sygnałowe z radia idą, osobno od zasilajacych, wzmaczniacz zawsze miałem na podłodze, potem go przykręciłem do siedzenia, i niby coś ładniej gralo ale jeszcze daleka droga do sukcesu była, niestety to znikło, teraz wzmaczniacze testuję na półce (Chwilowe rozwiązanie) Czy gdzieś zakłócenia z butli gazu nie wskakują do wzmaczniacza. Wtedy miałem masę z mocowania pasów, ale nie miało prawa nie łączyć, więc odrzuciłem takie możliwości bo tam mam właśnie kable pozawijanie zasilające jak i sygnałowe (Oczywiście z odstępem od zasilających)