Witam, mam w berlino fabryczny zestaw: radio z bluetothem , wszystko niby fajnie działa poza jednym: ludzie się skarżą że mnie bardzo kijowo słychać.
Wydłubałem mikrofon z podsufitki - jakieś cacko toto nie jest.
Zastanawiam się czy jest sens go wymieniać i ewentualnie na co?
Myślałem i jakim mikrofonie z zestawy słuchawkowego, takiego na jakimś wysięgniku by był bliżej mej twarzoczaszki?
Albo może coś aktywnego jak do CB? Ale to mi pachnie większymi problemami.
Koledzy, ktoś coś?
Wydłubałem mikrofon z podsufitki - jakieś cacko toto nie jest.
Zastanawiam się czy jest sens go wymieniać i ewentualnie na co?
Myślałem i jakim mikrofonie z zestawy słuchawkowego, takiego na jakimś wysięgniku by był bliżej mej twarzoczaszki?
Albo może coś aktywnego jak do CB? Ale to mi pachnie większymi problemami.
Koledzy, ktoś coś?