Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochod elektyczny TANIE ROZWIAZANIE

sq5haw 11 Paź 2005 14:59 8819 41
  • #1 11 Paź 2005 14:59
    sq5haw
    Poziom 15  

    Witam juz od dawna ten temat mnie meczy!!
    CZy moze ktos wie jak latwo zrobic silnik elektyczny do samochodu osobowego o masie 600kg. jak tao wsztko wyglada tzn. spraw silnika , skrzyni biegow, zasilania, .
    Z czego takowy silnik wziasc
    interesuje mnie predkosc okolo 60-80km/h

    Moim motorem do tego pomyslu ca straszne ceny paliwa i GAZU osttnio.
    Moze cos wspólnie wymyślimy razem .

    Ckam na ciekawe wypowiedzi
    :D:D:D:D

  • Ups
  • #2 11 Paź 2005 15:26
    Quaki
    Poziom 20  

    zapomnij same akumulatory cie zezra z kopytami nie da sie tego zrobic tanio
    Pozdrawiam

  • Ups
  • #3 11 Paź 2005 15:45
    Roli
    Poziom 26  

    Cytat:
    zapomnij same akumulatory cie zezra z kopytami nie da sie tego zrobic tanio

    A poza tym wydaje mi sie że zasięg jaki na tym osiągniesz bedzie bardzo malutki.

  • #4 11 Paź 2005 19:47
    grzesiek_nysa
    Poziom 25  

    Jest dokladnie tak jak koledzy wyzej napisali,poza tym poszukaj dobrze na forum,niedawno ten temat byl walkowany przez jakis czas.

    Pozdrawiam

  • Ups
  • #5 11 Paź 2005 23:11
    irek2
    Poziom 40  

    Melexy byly i chyba jeszcze gdzies sa wiec od nich silniki i inne czesci pewnie Ci sie przydadza.

    Najlepsze rozwiazanie w silnikach elektrycznych to silniki pradu zmiennego ktore potrzebuja bardzo zaawansowanych falownikow czesto sterowanych mikroprocesorami.
    Kiedys pokazywali w TV taki samochod elektryczny bijacy rekordy predkosci. Baterie wystarczaly mu na dwa przejazdy. A byly wielkosci baterii moze R20 tylko ze byla ich ogromna ilosc bo polaczone szeregowo.

  • #6 13 Paź 2005 11:01
    =Tesla=
    Poziom 19  

    witam

    my z kolega wczoraj wpadlismy na taki pomysł jak opisany ponizej


    razem wymyslilismy aby w maluchu zamiast standardowego silnika po wielkich przeróbkach wstawic dwa elektryczne na dodatek zostaje wiele miejsca to tez zajelismy-chcemy odzyskiwac czesc energii wydanaje na zasilanie silników poprzez monataz na kazdej stronie- lewej i prawej jakiegos alternatora lub pradnicy zasilanie czerpane z kilku np zelowych akumulatorów wszystko chcemy stworzyc na fiacie 126p


    i tu sie rodzi problem na który szukamy odpowiedzi

    jakiej mocy te silniki
    czy sa dosc mocne silniki na 12V lub na wiekisze 24, 48V

  • #7 13 Paź 2005 11:33
    patry11
    Poziom 13  

    12V i kilka akumlatorów żelowych można je zdobyć na allegro w tym V i innych też więc policzcie sobie poprzez Równania jak siła jest potrzebna no uciąg 1 KG i razy 600 i takie tak pobur prądu ekonomię jazdy i opłacalność ...

  • #8 13 Paź 2005 12:02
    Roli
    Poziom 26  

    Cytat:
    policzcie sobie poprzez Równania jak siła jest potrzebna no uciąg 1 KG i razy 600 i takie tak pobur prądu ekonomię jazdy i opłacalność ...


    I wyjdzie Wam że na modyfikacje samochodu wydacie jakieś 10 tyś zł a opłacalnosci nie bedzie, ponieważ pewnie trzeba bedzie jeszcze doładowywać akumulatory. Sorki że tak podchodze do tego, ale sam już nie raz sie sparzyłem na jakichś dziwnych projektach i sporo kasy utopiłem w różnych prototypach i jedyne co mi z tego przyszło to to że udowodniłem sobie i kilku osobom że tak sie da zrobić, ale koszta przedsięwzięcia i późniejszej exploatacji były dobijające. Ale gdybym wygrał w totka to napewno nie wyszedł bym za szybko z garażu :)

  • #9 13 Paź 2005 22:04
    patry11
    Poziom 13  

    I tu masz racje że do takich bajerów trzeba mieć kupe kasy, Lotto, no i ewentualnie Sponsora trzeba mieć.

  • #11 18 Paź 2005 19:59
    Roli
    Poziom 26  

    Cytat:
    dla chcacego nic trudnego a pieniadze jak chcesz zawsze sie znajda


    Taaaaa wezme sobie kredyt na możliwy w 50% niewypał - hm..... no nie, ja dziekuje :)

  • #12 18 Paź 2005 20:27
    =Tesla=
    Poziom 19  

    no nie myslałem o kredycie ale zarobieniu nie wiem czmu ale zawsze jak z kumlem potrzebujemy pieniadze to zawsze je zarobimy moze mamy takie szczescie

    silniki elektryczne alternatory spawarke klucze itp mamy sterownik elektroniczny do silnika sie zrobi to tez nie koszt

    gorzej jesli zrobimy to na przemiennym wtedy falownik potrzebny (a tyle to napewno w ktrotkim czsie siana nie uzbieramy)jak do akumulatorów


    ale pozyczki to my napewno nie wezmiemy

  • #13 19 Paź 2005 15:38
    Olgierd
    Poziom 14  

    Witam,
    Przyznam szczerze ze fotki tego maluszka wprawily mnie w zdumienie!!
    proponuje zainteresowac sie silnikami bezszczotkowymi! BLDC
    tu w wydaniu dla rowerow: http://www.ekonapedy.com/
    oraz polecam kontakt z gosciem z politechniki poznanskiej ktory ma w tej technologi kilka patentow (niestety wypadlo mi jego nazwisko ;( ) ogolnie zacznijcie szukac materialow po politechnikach !! firmy komercyjne sobie odpusccie odrazu cenia sie jak by to byla AMERYKA a nie PL.

    poz
    i wytrwalosci zycze!

  • #14 19 Paź 2005 16:31
    =Tesla=
    Poziom 19  

    mam kumpla z politechniki poznanskiej wiec odnalzezienie tamtej osoby to by nie był taki duzy problem jak ma kilka patentów na ten temat to napewno jest znany na politechnice

    a o firmach komercyjnych nawet nie myslełem-ceny

  • #16 25 Sty 2006 08:19
    =Tesla=
    Poziom 19  

    witam dawo tu nie pisalem
    jakie postepy prawie zadne mamy bude malucha kola. ogolnie to calego malucha. wywalilismy z niego co niepotrzebne i tak stoii, nikt z nas-czyli ja i kumepl nie ma czasu aby sie za niego wziać a teraz po drugie jest choler.. zimno. ja tylko załatwilem pare drobiazgów do auta jak cos 2amperomierze do 250A i woltomierze to sie moze przydac a tak to stoimy. moze jak w wakacje bede po maturach i egzaminach zawodowych to zarobimy troche sianka i ruszymy z spawarką i boschem


    pozdrawiam

  • #17 25 Sty 2006 10:11
    Vein
    Poziom 22  

    silnik od napedu pompy do sztaplarki, i akumulatory kwasowe przystosowane do pracy, do tego sterownik i
    tyle :P cena całości: 5000 zł, wykorzystuje sie standardową skrzynie biegów, a alternatory na kazda storne nic nie dadzą, chyba, że wykorzystywać się je będzie do hamowania (po naciśnięciu pedału hamulca załączany jest obwód, i hamuje się dzięki oporowi wynikającemu z indukcji magn.)

  • #18 25 Kwi 2006 02:04
    rudzik6
    Poziom 14  

    dwa silniki Etek i akumulatory trojan...na poczatek maluch jest ok...

    wiesiek

  • #19 25 Kwi 2006 18:38
    mendelmax
    Poziom 15  

    A nie lepiej pokombinować jak już to nad jakimiś rozwiązaniami hybrydowymi? Tzn dożucić silnik elektryczny do spalinowego? Chodzi mi o to, żeby dodał on potrzebnego momentu obrotowego na przyspieszanie i odzyskiwał częśc energii hamowania silnikiem jako prądnica. Bo koszty akumulatorów których troche potrzeba są porażające. Myślę, że minimum ze 2 tys. trzebaby wydać. To pytanie czy nie lepiej za to kupić 500 litrów benzyny co stykłoby w większości przypadków na ponad 5 tys. kilometrów... Zrobi ktoś 5 tys kiliometrów takim melexem w ogóle? (nie wliczam już kosztu silników, pozostałych przeróbek, ładowania tych akumulatorów itd)

  • #21 03 Maj 2006 19:47
    k4be
    Poziom 31  

    Widziałem gdzieś galerię samochodów przerobionych na silnik elektryczny - podobno parametry miały niezłe. Jednak nie mogę znaleźć adresu tej strony.

  • #22 03 Maj 2006 20:18
    rudzik6
    Poziom 14  

    Szukaj w google, hasła: EV car convert DC motor itp, itd...pełno tego :)

  • #23 04 Maj 2006 00:53
    picior
    Poziom 12  

    mendelmax napisał:
    A nie lepiej pokombinować jak już to nad jakimiś rozwiązaniami hybrydowymi? Tzn dożucić silnik elektryczny do spalinowego? Chodzi mi o to, żeby dodał on potrzebnego momentu obrotowego na przyspieszanie i odzyskiwał częśc energii hamowania silnikiem jako prądnica.


    A mnie sie wydaje że lepsza była by hybryda silnik spalinowy -> prądnica -> silnik elektryczny. Zreszta wykorzystywany już w modelach fabrycznych. Ma ktoś pomysł jak tanio zaadaptować taką hybrydę do np golf2 . Silnik spalinowaymw takim układzie nie musi być duzy ,duzo mniej spali , wolniej się zuzywa(stabilna praca) ,łatwiej go wyciszyć i wogóle same plusy. Co o tym sązicie?

  • #24 04 Maj 2006 01:51
    rudzik6
    Poziom 14  

    Hybryda....oj chyba nie tędy droga....
    Ale najpierw trzeba sobie postawi pytanie, do czego mi taki pojazd? Bo jak do szybkiej, zrywnej, dalekiej jazdy...to elektryczny odpada...
    Może powiem co mi pasuje i jak myślę to zrobic:
    Zasięg dzienny 30-40km
    Prędkośc max 60-70 km/h
    Przyśpieszenie....mizerne 15-25 s do 100 km/h ( teoretycznie , 100km/h nie osiagnie;))
    Do rozważań na razie pomijam problem rejestracji.
    Buduję pojazd na bazie malucha, ale tylko elementy zawieszenia, hamulcowego i ukł kierowniczego.
    Całośc zmontowane na stalowej ramie ( ja akurat z profila zamknietego 30x60)
    Pojazd 1-miejscowy,
    waga akumulatorów ok 200kg. Waga całkowita z kierowcą ok 600 kg...zobaczymy;)
    Mam już akumulatory..ciut za cięzkie..ale trudno...48V 170Ah ołowiowe.
    Napęd na tylne koła odzielnymi silnikami typu AC Tamel na zamówienie ,
    4kW o wadze ok 24 kg kazdy. Cena za dwa ok 1000 zł. To wychodzi najtaniej i najsprawniej. Dwa falowniki ( inspiracja: http://www.pg.gda.pl/~jarguz/melex/melex.htm )
    Dlaczego dwa silniki i falowniki?
    -łatwiej zbudowa falownik na mniejsza moc,
    -brak mechanizmu różnicowego,
    -interesujący typ silnika o długosci ok 45cm i wysokości ok 15 cm :)
    dwa takie zajmuja bardzo mało miejsca, potrzebnego na akumulator.
    Szukam od dłuższego czasu silników, myślałem o DC Etek ale koszt jednego ze sprowadzeniem to ok. 2000 zł.
    Mam już konstrukcję ramy i zawieszenia....kwestia tych silników, falowników i kontrolera do sterowania falownikami ( system cyfrowego mech. róznicowego)

    ...Czy to tanio......chyba nie;)
    Myślę, ze to zajmie mi z 2 najbliższe lata......

    Jednak gdyby sie udało....taki pojazd słuzyłby mi lata....żadnego oleju, szczotek, świec itp...Jednak akumulatory trzeba wymienia co ok 3-4 lata.
    Moja mazdą 626 na benzynie wydaję miesięcznie ok 400 zł na paliwo, czyli rocznie 4800 zł co daje chyba ok 1100 l benzyny, gdzie przejadę rocznie ok 12000km. Kosz przejechania takiej odległości na prądzie przy taryfie nocnej wyniesie ok 600-1000 zł :)) Tak to nie pomyłka:)
    po 4 latach oszczędzam ok 15000 zł nie wspominając o olejach i innych akcesoriach...na akumulatory starczy ( ok 3000-4000 zł) :)))
    Więc chyba warto:).....A jak paliwo podrożeje?

    Co do hybrydy.....ja mam inny pomysł, wozic ze sobą malutki silnik od kosy spalinowej..ok 40cm3, ten silnik napędzi dwa alternatory od stara 2x24 V....aby doładowa akumulatory ...gdyby sie wyczerpały...a do domu zabrakło paru kilometrów :)...waga takiego zestawu byłaby ok 30 kg......jednak proces ładowania trwałby ok godziny...ale to byłby stan awaryjny;)

    pozdrawiam

    Wiesiek

    Dodano po 13 [minuty]:

    A tutaj jest pojazd , który mnie zainspirował... http://www.cree.ch

    silnik AC 15kW, zasilanie 168V 21 Ah 140kg ( w Polsce problem z rejestracją)
    Zasięg od 50-70km , prędkośc max 85km/h
    Zurzycie energii na miasto ok 5kWh/100km....policzcie ile to kosztuje w taryfie nocnej :)......chyba z 2,5 zł :)
    Cena...6600 euro..... Wydaje mi sie nie drogo z racji oszczędnosci eksploatacji. 12000km rocznie to 300 zł zamiast ok 4800 na paliwo:))

    Wiesiek

    Dodano po 3 [minuty]:

    Wybaczcie BŁĘDY....srodek nocy....PRZEPRASZAM

    ZAPRASZAM DO DYSKUSJII

  • #25 04 Maj 2006 06:37
    avatar
    Poziom 35  

    a jakie sa przeciwskazania do zastoswania silnika krokowego ? wiem ze sa dostepne silniki krokowe o wielkiej mocy - fakt nie rozwijaja wielkich predkosci obrotych ale nie wymagaja falownika <ktory jest stratny> ma wielka moc na wyjsciu .,.,

  • #26 04 Maj 2006 08:23
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    avatar napisał:
    fakt nie rozwijaja wielkich predkosci obrotych ale nie wymagaja falownika <ktory jest stratny> ma wielka moc na wyjsciu
    Falownika to faktycznie nie wymaga , ale wymaga sterownika .
    A te sterowniki też potrafią być dość skomplikowane . Nie da się silnika krokowego podłączyć ot tak sobie i będzie działał . A co to jest "wielka moc" ? W silniku krokowym nie występuje żadna wielka moc . Natomiast jest to moment trzymający i potrafi być naprawdę ogromny . A wielka moc i moment trzymający to dwie całkiem różne rzeczy . Chociaż mają jedną wspólną cechę , pobór prądu z zasilacza . Tak więc silnik klatkowy trzyfazowy plus falownik to optimum . Problem tylko w tym że do napędu samochodów ( zgodnie z obecnymi przepisami ) nie można stosować napięć większych niż 80V .

  • #27 04 Maj 2006 08:50
    picior
    Poziom 12  

    wybaczcie ale ja nadal bedę drążył temat "swojej" hybrydy. Pojazdy napędzane silnikami elektrycznymi. Zamiast istalować 200kg akumulatorów zainstalować właśnie spalinowy z prądnicą. Jakiej mocy potrzebna by była prądnica -chyba juz obojętne byłoby czy prąd zmienny czy stały- i silnik spalinowy który ja napędzi? Taki jak od komarka?
    Kombinuję tak na chłopski rozum bo nie jestem znawcą tematu tylko wyobraźnia mi tu pracuje. Przy odpowiednim wydechu możnaby nieźle go wyciszyć. Mniemam że spalałby poniżej 3 litrów. Czy można by to zastosować w taki np Meleksie? Albo w seryjnie budowanych autach. Może wstawić silnik elektryczny w miejsce rozrusznika ,demontując tłoki i inne zbędne elementy. Może ktoś juz widział taki wynalazek?

  • #28 04 Maj 2006 12:21
    rudzik6
    Poziom 14  

    Hybryda....oj w warunkach amatorskich praktycznie pozbawione sensu...chyba że taki pomysl jak mój powyżej.
    Pomyśl troche, zobaczysz ile będzie ograniczeń...poczytaj o samochodzie Toyota Pirus, tak to jest napakowane elektroniki.
    Mówisz mały silnik spalinowy...i co te kilka KM ma Ci ladowac akumulatory...a wiesz jakie musisz miec pradnice?...i ma to od razu ładować prąd do silnika elektrycznego? Nawet za pośrednictwem akumulatorów?...A policz sobie bilans mocy?...Czy bedziesz zakładał, ze ten silnik to będzie jedyne żródlo energii dla sil. elektr.?....Czyli co odpalasz silniczek np. 4 KM w golfie i takamoc (pomijam straty) oddajesz do pradnicy..a ona napędza silnik elektryczny i jedziesz??...z jaka mocą?Taki maluch aby pojechal potrzebuje ok 10KM. Możesz zrobic tak:
    Silnik spalinowy 10KM (waga np. 70 kg) napędza prądnicę np. 8kW (waga ok 25 kg) pradnica zasila silnik elektryczny 8kW(waga ok 40kg)...i to napędza kola.....pytam co zyskałeś?
    Inaczej...masz na pokładzie akumulatory np. ok 100kg ( troche lżej niz bez hybrydy)....naładowałeś na full w domu...jedziesz, akumulatory się wyładowały...powiedzmy po 20 km....twoja hybryda zaczyna działac (automatyka), włacza sie silnik spalinowy ( powiedz jakiej mocy..hi hi)
    napędza pradnicę i ma ładowac akumulatory....myslisz, ze pojedziesz dalej i jeszce doladujesz akumulatory?...to jaka powinna byc pradnica i silnik spalinowy?????
    Chyba ,ze tak jak ja wczesniej napisałem...zatrzymasz sie na godzine dwie i małym silniczkiem naładujesz akumulatory i pojedziesz dalej....

    A teraz sam to sobie przemyśl...i napisz....jeżeli masz jakis pomysł..

    pozdr

    Wiesiek

  • #29 04 Maj 2006 18:26
    kraz73
    Poziom 27  

    picior gdzieś w obliczeniach czai się błąd. Silnik spalinowy -> prądnica -> silnik elektryczny, tak zasilanych jest większość z niewyzłomowanych loków spalinowych jeżdżących po naszych drogach żelaznych, ale spowodowane jest to koniecznościami technicznymi a nie względami ekonomicznymi. Każdy z tych przetworników charakteryzuje się sporą stratnością a więc pozostaje pytanie czy to ma sens? W pewnym momencie dojdziesz do sytuacji w której z racji strat energii na 1 litrze paliwa przejedziesz 2km, a to już raczej się nie kalkuluje.

    Druga sprawa to pojemność skokowa silnika spalinowego niestety w zasadzie im mniejsza tym stosunek moc/spalanie+remont kapitalny mniej korzystny.

  • #30 04 Maj 2006 18:39
    mendelmax
    Poziom 15  

    nie no, w naszych warunkach jako sensowną hybrydę rozumiem tylko dożucenie silnika elektrycznego obok spalinowego (za sprzęgłem, przed skrzynią biegów) i zasilanie go z akumulatorów. W silniku spalinowym największa paliwożernosc jest w czasie przyspieszenia. Wówczas taki silnik elektryczny ze swoim momentem obrotowym zrobilby swoje i przyspieszylibyśmy zużywając dużo mniej paliwa. W czasie hamowania musiałby działać jak prądnica (wystarczyłoby podłączyć do pedału hamulca układ, który zmieniałby zasilanie stojana) i ładować swoje akumulatory, które byłyby też ładowane w inny sposób, czyli w domu, a w trasie ew. przez mały alternator zblokowany z silnikiem. Wiec silnik elektryczny używany byłby tylko do przyspieszania.. i... stania w korkach. To tutaj kryje się paliwożerność jazdy po mieście. Statystycznie opłaca się wyłączać silnik na postój dłuższy niż bodaj 30 sekund (po tym czasie zwraca się wzmożona dawka paliwa i prąd, potrzebne przy rozruchu). W mieście nie można od tak sobie gasić silnika ślimacząc się w korku. A tutaj- proszę bardzo. Gasisz, zostawiasz go na sprzęgle i ciągniesz tylko elektrycznym.
    Gdyby do tego szarpnąć sie na baterię słoneczną, efektywność rozwiązania rośnie.
    Tyle tylko, że ja mówię o aucie miejskim, co niekoniecznie każdemu pasuje.

    Co się zaś tyczy układu silnik-prądnica-silnik elektryczny... Sprawność przeciętnego alternatora- 30%. Wobec czego trzebaby spalić okolo 4 razy więcej paliwa niż na samym silniku spalinowym. Poza tym, co do staych obrotów- stałe obroty= stała moc silnika elektrycznego, a przecież nie o to chodzi. Albo trzebaby energię marnować, albo magazynować. A to już akumulatory, wieksze koszty itd. Odpada.

    Pomysł z tym maluchem na prąd jest przyznaję niezły, ale wydaje mi się, że oszczędności, jakkolwiek będą napewno, są nieco przecenione. Jakbyś przerobił tą 626 na gaz i jeździł nią tak jak planujesz tym malaczem (60 kph) to wyjdzie pewnie minimalnie tylko drożej, a auto jednak z nieporównywalnym potencjałem ;) Niemniej nie oszukujmy się- takich rzeczy nie robi się dla zysku tylko dla zabawy i w pełni to rozumiem. Wiec działaj :)

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME