Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy panele fotowoltaiczne mogą być awaryjnym źródłem zasilania?

mojekonto300 08 Nov 2020 21:46 759 15
  • #1
    mojekonto300
    Level 4  
    Nie chodzi mi o aspekty prawne. Wiem też są są off grid. Chodzi mi o sytuacje kryzysową - np. wojnę. Czy da się w prosty sposób zrobić z paneli awaryjne źródło zasilania?
    Żeby działały w sieci musi być napięcie. A nie da się oszukać falownika np. podłączając w miejsce sieci konwerter z kampera (taki na akumulator 12 V, który przekształca na 230 V)? Co by się stało, gdyby falownik zaczął oddawać prąd do tego konwertera, tak jak oddaje do sieci? Czy może należałoby zasłonić panele tak, żeby generowały tylko taką moc, jakiej potrzebujemy?
  • #2
    moze-byc
    Level 28  
    mojekonto300 wrote:
    Żeby działały w sieci musi być napięcie.

    Bo falowniki on-grid są przeznaczone do oddawania mocy do sieci. Falowniki off-grid normalnie pracują bez podanego od zewnątrz zasilania.
    Możesz też z paneli ładować akumulatory i użyć konwertera 12-24/230V. Przynajmniej w nocy też będzie prąd.
  • #3
    Hawajek
    Level 24  
    moze-byc wrote:
    mojekonto300 wrote:
    Żeby działały w sieci musi być napięcie.

    Bo falowniki on-grid są przeznaczone do oddawania mocy do sieci. Falowniki off-grid normalnie pracują bez podanego od zewnątrz zasilania.
    Możesz też z paneli ładować akumulatory i użyć konwertera 12-24/230V. Przynajmniej w nocy też będzie prąd.

    Lub używać napięcia stałego :-)
  • #4
    mojekonto300
    Level 4  
    moze-byc wrote:
    mojekonto300 wrote:
    Żeby działały w sieci musi być napięcie.

    Bo falowniki on-grid są przeznaczone do oddawania mocy do sieci. Falowniki off-grid normalnie pracują bez podanego od zewnątrz zasilania.
    Możesz też z paneli ładować akumulatory i użyć konwertera 12-24/230V. Przynajmniej w nocy też będzie prąd.


    Tyle mniej więcej wiem. Chodzi mi o to, czy pomysł z konwerterem z kampera by się udał, czy spaliłby sie konwerter, czy falownik i dlaczego.
    A są falowniki dwu funkcyjne - żeby można było przełączac on-grid - off-grid?
  • #5
    noja102
    Level 24  
    Są falowniki HYBRYDOWE, one są on-grid i off-grid . Poszukaj w google jest tego pełno
  • #6
    jarek_lnx
    Level 43  
    mojekonto300 wrote:
    A nie da się oszukać falownika np. podłączając w miejsce sieci konwerter z kampera (taki na akumulator 12 V, który przekształca na 230 V)? Co by się stało, gdyby falownik zaczął oddawać prąd do tego konwertera, tak jak oddaje do sieci?
    Pytasz o to jak kiepska może być symulowana "sieć" żeby falownik no-grid dał się uruchomić off-grid? myślę że dużo zależy od falownika, siec ma małą impedancję, tu miał byś dużą, to ma prawo działać źle. Jak nie ma nic innego pod ręką, w sytuacjach kryzysowych, to ludzie kombinują z tego co jest, preppersi jednak wolą mieć w zanadrzu coś co na pewno zadziała, w tym przypadku falownik off-line.
  • #7
    tomeki1
    Level 12  
    Pisałem już o tym kilka dni temu. Jak masz idealny sinus na wyjściu przetwornicy, to może da się odpalić falownik. Jeśli jest trójfazowy, to musisz mu podac napięcie na 3 fazy, czyli 3 przetwornice albo urzadzenie, ktore jedną fazą zamienia na 3 fazy. Jak ruszy to pojawi się problem co zrobić z energią, której nie ma co odebrac. Jak przetrzyma przetwornica, to falownik zacznie podnosić napięcie, a po przekroczeniu progu się wyłączy.
    Ja wpadlem na inny pomysł, kupuje tani chiński falownik off grid, podłączam go przez rozłącznik do paneli na dachu i będzie zasilanie awaryjne działające w dzień. Jak dołożę akumulatory, to także w nocy. Całkowity koszt poniżej 2k PLN
  • #8
    mojekonto300
    Level 4  
    tomeki1 wrote:
    Pisałem już o tym kilka dni temu. Jak masz idealny sinus na wyjściu przetwornicy, to może da się odpalić falownik. Jeśli jest trójfazowy, to musisz mu podac napięcie na 3 fazy, czyli 3 przetwornice albo urzadzenie, ktore jedną fazą zamienia na 3 fazy. Jak ruszy to pojawi się problem co zrobić z energią, której nie ma co odebrac. Jak przetrzyma przetwornica, to falownik zacznie podnosić napięcie, a po przekroczeniu progu się wyłączy.
    Ja wpadlem na inny pomysł, kupuje tani chiński falownik off grid, podłączam go przez rozłącznik do paneli na dachu i będzie zasilanie awaryjne działające w dzień. Jak dołożę akumulatory, to także w nocy. Całkowity koszt poniżej 2k PLN


    Noja słusznie podpowiedział z tymi falownikami hybrydowymi. Trochę droższe, ale nie aż tak bardzo https://www.polskieprzetwornice.pl/sklep/product_info.php/cPath/55/products_id/205
  • #9
    anaba255
    Level 25  
    Ja mam awaryjne zasilanie zrobione z ładowarki solarnej na napięcie do 350VDC, akumulatorów samochodowych i UPSa z czystym sinusem obecnie małej mocy, do 350W, z czasem kupię mocniejszy. W razie awarii sieci zasilam wydzielony obwód w domu, który normalnie podpięty jest pod jedną z faz. Pozwala mi to na zasilanie niezbędnych urządzeń, które mają małe zapotrzebowanie na energię. Wyszło taniej, niż falownik hybrydowy i w razie awarii jednego elementu układu, reszta nadal działa. Oprócz tego mam falownik on-grid.
  • #10
    kloszi
    Level 20  
    Duża część sprzętu może działałać na napięciu stałym np:
    -TV
    -laptop
    -ruter
    -ogólnie wszystkie sprzęty które na wejściu mają przetwornice w granicach napięcia stałego ok 150V do 320V.
    ale nie wszystkie np:
    -lodówka
    -pompki od CO
    -pralka
    ...
  • #11
    MichałS
    Level 27  
    Temat omawianyany wiele razy. Co najmniej raz na tydzień ktoś wpada na ten "genialny" pomysł.

    Wystarczy poczytać. Ryzyko uszkodzenia falownika i podłączonych sprzętów jest ogromne. Gdyby było to takie proste to większość firm miała by w swojej ofercie "pobudzacze off_grid".
  • #12
    kosmos99
    Level 37  
    Lepiej zaopatrzyć się w agregat prądotwórczy. Bardziej elastyczny, a za te pieniądze wydane na hybrydę czy kombinacje z offgridem starczy na przyzwoity model.
  • #13
    Hawajek
    Level 24  
    Mnie ogólnie bawi jak czytam że ktoś robi coś na sytuację kryzysową - wojnę, potop, tsunami i inny koronawirus, żeby mu lodówka, i telewizor z zestawem kina domowego działały :-) Magia w falownikach, bateria akumulatorów wielkości ciężarówki, agregat prądotwórczy o mocy 10 kW itd. Wszystko to jest fajne ale w większości przypadków montaż ekonomicznie całkowicie nieuzasadniony bo taki "sprzęt awaryjny" jest drogi a w czasie 10 lat przepracuje może ze 2 dni. Po drugie, podczas wojny i innych kataklizmów brak prądu wydaje się być najmniejszym problemem. Nie bez znaczenia jest też to że wraz ze wzrostem skomplikowania (danego układu, obwodu czy całej infrastruktury) bardzo szybko rośnie też stopień awaryjności czego większość "kryzysowców" nie bierze pod uwagę i myśli że nie odpalany przez 5 lat agregat prądotwórczy zadziała wtedy gdy będą go potrzebować :-) Proszę wybaczyć taką moją dygresję trochę odbiegającą od tematu.
  • #14
    kosmos99
    Level 37  
    Hawajek wrote:
    nie odpalany przez 5 lat agregat prądotwórczy zadziała wtedy gdy będą go potrzebować


    A kto mówi, żeby go nie odpalać? Nie musi być jakiś wielki kataklizm, w moich okolicach w tym roku wiatr drzewo przewrócił na linię SN i przez dwa dni problem z brakiem prądu rozwiązany dzięki agregatowi.
  • #15
    Hawajek
    Level 24  
    kosmos99 wrote:
    Hawajek wrote:
    nie odpalany przez 5 lat agregat prądotwórczy zadziała wtedy gdy będą go potrzebować


    A kto mówi, żeby go nie odpalać? Nie musi być jakiś wielki kataklizm, w moich okolicach w tym roku wiatr drzewo przewrócił na linię SN i przez dwa dni problem z brakiem prądu rozwiązany dzięki agregatowi.

    Nie dla wszystkich jest sprawą oczywistą odpalanie agregatu gdy nie jest używany. Znam przypadki że klient na pytanie czy odpalał agregat mówił że "po co - szkoda paliwa. Zresztą to stała przypadłość "ludzka". Klimatyzacje naprawia się gdy zaczynają się pierwsze upały a ogrzewania kiedy pierwsze chłody. Pozostałą część sezonu tylko odsetek serwisuje i sprawdza czy sprzęt jeszcze żyje.
  • #16
    kris8888
    Level 34  
    kloszi wrote:
    Duża część sprzętu może działałać na napięciu stałym np:
    -TV
    -laptop
    -ruter
    -ogólnie wszystkie sprzęty które na wejściu mają przetwornice w granicach napięcia stałego ok 150V do 320V.
    ale nie wszystkie np:
    -lodówka
    -pompki od CO
    -pralka
    ...

    Tak gwoli ścisłości to wiele współczesnych pralek czy lodówek a nawet pompek CO też mogłoby teoretycznie działać na napięciu stałym, bo zawierają silniki BLDC których sterowniki najpierw prostują i filtrują przemienne napięcie sieciowe żeby następnie przekształcić je w napięcie trójfazowe zasilające silnik.
    Inna sprawa to zakres napięć na wejściu umożliwiający poprawną pracę tych urządzeń.