Objawy
historia: kiedyś jadąc latem z rodziną z obciążeniem elektrycznym: wentylator na 2 biegu, radio, światła mijania, klimatyzacja i stojąc w korku na trasie z wciśniętym hamulcem przez 10min, zapalił się ABS, kontrolka ładowania, poduszka. Podejrzewając akumulator wyłączyłem radio, klimę, wentylator. Dojechałem szczęśliwie, objawy zniknęły.
tydzień temu: wyjechałem 15km od domu, dojechałem, sypnęło pierwszym śniegiem. Samochód stał 3h wyłączony. Odpaliłem, na czas odśnieżania wałczyłem grzanie przedniej i tylnej szyby. Wracając zatrzymałem się na stacji zatankować i już nie zakręcił rozrusznikiem. Uruchomiony z pożyczonej przenośnej baterii dojechałem.
Naładowałem akumulator - po 2 dniach ładowania bateria po 1 dobie od odłączenia ładowarki wskazywała 12,5 - 12,3V. Podłączyłem multimetr, odpaliłem, stan napięcia się nie zmienił na wolnych obrotach (nie miał mi kto naciskać gazu). Stwierdziłem, że wymontuję i zobaczę alternator.
Po otwarciu alternatora ktoś go wcześniej naprawiał (połapane niechlujnie cyną diody lutowane na nieoczyszczonej powierzchni). Jedna dioda oderwana z lutu, druga (z tej samej pary) przy oględzinach rozpadła się na pół.
Zamówiłem mostek diodowy (+ regulator – "najwyżej oddam"). Przyszło. Wymieniłem prostownik diodowy starannie lutując. Podłączyłem omomierz do regulatora pomiędzy głównymi wyprowadzeniami – pokazywał inaczej niż stary i dodatkowo miał szczorki dłuższe o 5mm – stwierdziłem, że również wymienię.
Zamontowałem, odpaliłem bez obciążenia elektrycznego – jedynie światła pozycyjne (automatyczne). Na zaciskach akumulatora 14,5V – myślę OK. Włączyłem światła mijania, długie – napięcie spadło do 12,7V. Dodałem przeciwmgielne, wentylator na MAX, grzanie przedniej i tylnej szyby – napięcia na akumulatorze spadło do ~11,6 i mniej. Wyłączyłem obciążenie – podniosło się do 12,5V. Zgasiłem, odpaliłem – nadal koło 12,5.
Kupiłem kiedyś moduł BT ODB. Zainstalowałem aplikację TORQUE, włączyłem. Znalazłem jedynie wskaźnik "napięcie (moduł sterowania)". Pokazał 11,9V przed uruchomieniem silnika. Przejechałem się po osiedlu – 12,5V średnio, urosło po kilku minutach do 13,5-13,7V. Włączyłem grzanie szyby P + T – napięcie 11,7. Wyłączyłem – ledwie 12V ale po kilku minutach 13,5-13,7.
Wiem, że przydługa historia...
Ktoś wie gdzie szukać lub co sprawdzić?
Wydawało mi się, że alternator w pełni kompensuje obciążenie, a na pewno że od razu po ustaniu obciążenia podbije napięcie ładowania.
historia: kiedyś jadąc latem z rodziną z obciążeniem elektrycznym: wentylator na 2 biegu, radio, światła mijania, klimatyzacja i stojąc w korku na trasie z wciśniętym hamulcem przez 10min, zapalił się ABS, kontrolka ładowania, poduszka. Podejrzewając akumulator wyłączyłem radio, klimę, wentylator. Dojechałem szczęśliwie, objawy zniknęły.
tydzień temu: wyjechałem 15km od domu, dojechałem, sypnęło pierwszym śniegiem. Samochód stał 3h wyłączony. Odpaliłem, na czas odśnieżania wałczyłem grzanie przedniej i tylnej szyby. Wracając zatrzymałem się na stacji zatankować i już nie zakręcił rozrusznikiem. Uruchomiony z pożyczonej przenośnej baterii dojechałem.
Naładowałem akumulator - po 2 dniach ładowania bateria po 1 dobie od odłączenia ładowarki wskazywała 12,5 - 12,3V. Podłączyłem multimetr, odpaliłem, stan napięcia się nie zmienił na wolnych obrotach (nie miał mi kto naciskać gazu). Stwierdziłem, że wymontuję i zobaczę alternator.
Po otwarciu alternatora ktoś go wcześniej naprawiał (połapane niechlujnie cyną diody lutowane na nieoczyszczonej powierzchni). Jedna dioda oderwana z lutu, druga (z tej samej pary) przy oględzinach rozpadła się na pół.
Zamówiłem mostek diodowy (+ regulator – "najwyżej oddam"). Przyszło. Wymieniłem prostownik diodowy starannie lutując. Podłączyłem omomierz do regulatora pomiędzy głównymi wyprowadzeniami – pokazywał inaczej niż stary i dodatkowo miał szczorki dłuższe o 5mm – stwierdziłem, że również wymienię.
Zamontowałem, odpaliłem bez obciążenia elektrycznego – jedynie światła pozycyjne (automatyczne). Na zaciskach akumulatora 14,5V – myślę OK. Włączyłem światła mijania, długie – napięcie spadło do 12,7V. Dodałem przeciwmgielne, wentylator na MAX, grzanie przedniej i tylnej szyby – napięcia na akumulatorze spadło do ~11,6 i mniej. Wyłączyłem obciążenie – podniosło się do 12,5V. Zgasiłem, odpaliłem – nadal koło 12,5.
Kupiłem kiedyś moduł BT ODB. Zainstalowałem aplikację TORQUE, włączyłem. Znalazłem jedynie wskaźnik "napięcie (moduł sterowania)". Pokazał 11,9V przed uruchomieniem silnika. Przejechałem się po osiedlu – 12,5V średnio, urosło po kilku minutach do 13,5-13,7V. Włączyłem grzanie szyby P + T – napięcie 11,7. Wyłączyłem – ledwie 12V ale po kilku minutach 13,5-13,7.
Wiem, że przydługa historia...
Ktoś wie gdzie szukać lub co sprawdzić?
Wydawało mi się, że alternator w pełni kompensuje obciążenie, a na pewno że od razu po ustaniu obciążenia podbije napięcie ładowania.