Cześć. Dzień po wymianie rozrządu w silniku 1.8 z18xe pojawiło się szarpanie na wolnych obrotach.
Nie ma błędów...
Auto nie straciło mocy, jak się włączy klimę, czyli pod większym obciążeniem szarpanie jest mniejsze.
Dźwięk jakby wypadanie zapłonu? Sprawdziłem świece, cewka jest prawie nowa. Nie znalazłem nieszczelności w układzie dolotowym.
A dzisiaj dobrałem się jeszcze raz do rozrządu i wygląda to tak:
Na dole gdy u góry znaki są na przeciwko siebie:
gdy znak z koła wału ustawie na równo:
Widać minimalne przesunięcie, ale nie sposób założyć paska tak żeby te dolne koło minimalnie się nie przesunęło, muszę z prawej strony minimalnie naciągnąć pasek i za każdym razem dolne koło się lekko przesuwa.
Na wałku wydechowym jest czujnik, czyli jeśli on byłby źle ustawiony to wyrzuciło by błąd?, zastanawiam się czy ssący nie jest za wysoko przez co nie umiem naciągnąć paska w związku z czym dolne koło się przestawia...
Może ktoś coś doradzi?
Pozdrawiam.
Nie ma błędów...
Auto nie straciło mocy, jak się włączy klimę, czyli pod większym obciążeniem szarpanie jest mniejsze.
Dźwięk jakby wypadanie zapłonu? Sprawdziłem świece, cewka jest prawie nowa. Nie znalazłem nieszczelności w układzie dolotowym.
A dzisiaj dobrałem się jeszcze raz do rozrządu i wygląda to tak:
Na dole gdy u góry znaki są na przeciwko siebie:
gdy znak z koła wału ustawie na równo:
Widać minimalne przesunięcie, ale nie sposób założyć paska tak żeby te dolne koło minimalnie się nie przesunęło, muszę z prawej strony minimalnie naciągnąć pasek i za każdym razem dolne koło się lekko przesuwa.
Na wałku wydechowym jest czujnik, czyli jeśli on byłby źle ustawiony to wyrzuciło by błąd?, zastanawiam się czy ssący nie jest za wysoko przez co nie umiem naciągnąć paska w związku z czym dolne koło się przestawia...
Może ktoś coś doradzi?
Pozdrawiam.