Witam! W samochodzie klienta zdiagnozowałem wypalony zawór i dosłownie stopioną świece na drugim cylindrze. Standardowa operacja remont głowicy (ten typ tak ma itp. itd.), samochód poskładany chodził dobrze więc oddałem klientowi. Klient przejechał 10tys. kilometrów i ponownie ta sama usterka na tym samym cylindrze (zawór i świeca). Dodatkowo klient skarży się na duży pobór oleju i rzeczywiście mocno kopci. Aktualny przebieg 255tys. kilometrów. Moje pytanie brzmi dlaczego? Czy duży pobór oleju spowodował zubożenie mieszanki? Uszkodzony wtryskiwacz? Źle zrobiona głowica? Czy po prostu pech? Remont dołu raczej i tak mnie nie ominie, ale chciałbym poznać opinię kogoś kto walczył z tym silnikiem. Samochód od nowości czysta benzyna, kata już nie ma od dawna. I jeszcze chciałbym uzyskać informacje jak to jest z remontem dołu tego silnika, bo opinie są różne. Z góry dzięki!