Oto plik, który znalazłem w sieci. Darmowy. Autor twierdzi w nim, że istnieje możliwość stworzenia generatora solid state opartego o wzmacniacz audio. Jedyne co potrzeba to dać stosowny transformator zamiast głośnika. Cewkę o wielu zwojach z podwajaczem napięcia albo małą przetwornicą DC-DC oraz co dziwne proponuje owinąć kondensatory elektrolityczne fazą. I to może dawać nawet więcej niż 500W z dobrym uziemieniem. Czy to możliwe? Nie wiem. Wstawiam jako ciekawostkę. Plik niestety tylko po angielsku.
Załączniki:
turn_your_audio_amplifier_into_power_generator.pdf(857.11 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Mało tego, znalazłem poprawioną wersję. Ta już na pewno zadziała xD. Ale gdyby komuś jakimś dziwnym przypadkiem nie chodziło, to zgłaszajcie. Na pewno ktoś wytłumaczy
Załączniki:
Turn Your Audio Amplifier Into Power Generator VER.6.pdf(864.91 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Zamknięty obwód? 220nF i 680Ohm/4W. Za grubą cewką. Częstotliwość nieznana. Dowinąć myślę jakiejś linki na nią jako przedłużkę. To może chwycę Rezonans Kapanadze. Planuję podłączyć tam jakiś mini multiwibrator z 465kHz, żeby zgarnął siłę nadawczą. Bo wiem, że występuje. CB ma też marginalną moc. Ale bez komunikacji ciężko się dostroić, chyba, że na wielu zwojach cienkiego drucika emaliowanego - enameled wire.
Oto plik, który znalazłem w sieci. Darmowy. Autor twierdzi w nim, że istnieje możliwość stworzenia generatora solid state opartego o wzmacniacz audio. Jedyne co potrzeba to dać stosowny transformator zamiast głośnika. Cewkę o wielu zwojach z podwajaczem napięcia albo małą przetwornicą DC-DC oraz co dziwne proponuje owinąć kondensatory elektrolityczne fazą. I to może dawać nawet więcej niż 500W z dobrym uziemieniem. Czy to możliwe? Nie wiem. Wstawiam jako ciekawostkę. Plik niestety tylko po angielsku.
Podziel się nim z autorem, bo najwyraźniej przespał tę lekcję w szkole.
Średnio takie pomysły wypływają przy każdym dłuższym weekendzie, bo się ludzie nudzą.
Jakbyś nie wiedział, to energii się nie da wzmocnić, wyprodukować, wytworzyć, ani powielić. O tym mówi ta zasada.
Energię mona przekształcać z jednej postaci w drugą, ale z zachowaniem jej pełnego bilansu. Jak masz 100 kwantów energii, to nawet po pierdyliardx10^E100 przemian energetycznych, na końcu otrzymasz 100 kwantów energii i ani jednego więcej lub mniej. Oczywiście bilans uwzględnia też straty energetyczne na każdej przemianie. Straty mogą być nawet całkowite, ale nadal są częścią bilansu i są równe energii początkowej.
Dlatego nie ma Perpetuum Mobile, cudownych silników i darmowych generatorów.
Każdy, kto przespał tę lekcją, potem ma pomysły stosowania wzmacniaczy, napędzania silnika przez generator, którym ten silnik kręci i wiele podobnych pomysłów.
Żaden nie działa.
A jak jakiś zadziała, to nie będzie projektów DYI w Internecie.
Jedyny generator jaki tu działa, to generator wyświetleń strony i hajsu dla autora z reklam czy innych form subskrybcji.
Trzeba tylko wymyślić coś, w co ludzie będą klikać i wyświetlać stronę.
To jedyne co taki układ może generować.
Znałem jednego co miał w domu free energy, do czasu aż przyszła kontrola z zakładu energetycznego, odcięli mu darmową energię i jeszcze karę za nielegalny pobór prądu musiał zapłacić
✨ Dyskusja dotyczy możliwości stworzenia generatora solid state opartego na wzmacniaczu audio, z wykorzystaniem transformatora, cewki, podwajacza napięcia oraz kondensatorów elektrolitycznych. Uczestnicy wymieniają się pomysłami i doświadczeniami, w tym próbami budowy własnych modeli, które jednak nie zawsze działają. Pojawiają się również sceptyczne głosy, które podkreślają, że zasada zachowania energii uniemożliwia stworzenie darmowego źródła energii. Wskazano na potrzebę odpowiednich materiałów, takich jak agrowłóknina i taśma, oraz na znaczenie rezonansu w konstrukcji. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.