Witam. Od jakiegoś czasu i tylko po dłuższym postoju, np. po nocy, gdy silnik jest zimny, po jego uruchomieniu zapala się ikoną check engine, a na ekranie komputera pokładowego info: antypolution fault, i silnik przechodzi w stan awaryjny z uśrednionym dawkowaniem wtrysku, czyli jedzie, choć na 30%max. Jestem z tym autem od 10 lat więc znam wszystkie jego przypadłości i posiadając PP2000 potrafię sobie praktycznie ze wszystkim radzić, ale tutaj sytuacja jest dość zawiła. Wspomniany check diagnoskop odczytuje jako błąd 0220 ,który odpowiada za uszkodzenie TPSa, u mnie i konkretnie linii B. Jest to o tyle dziwne, że jest to kompletnie nowy element OEN Magneto Marelli, mający może 500km nalotu. Błąd opisany jest jako stały, ale nie jest to permanentne zwarcie i można go usunąć, a gdy silnik osiągnie choćby 30st. temp. cieczy problem już nie wraca. Diagnostyka Lexią nie na wiele się tu zdaje ponieważ oprogramowanie Planeta nie ma opcji odczytu graficznego dla 3FZEW12J4. Dlatego używając zewnętrznego oscyloskopu zacząłem od pomiarów napięcia zasilania TPSa i tu ku memu zaskoczeniu, wykres graficzny,jak i równoległy pomiar liczbowy pokazuje masakryczne skoki napięcia w ustawionej skali 5V. Potrafi ono skoczyć do 7.6V,by po ułamku sekundy spaść do 2.7V. Obraz graficzny odczytu z oscyloskopu wygląda tak, że przez jakiś okres powiedzmy 5sec. linia jest idealnie płaska na poziomie 5V,po czym następujące skoki napięcia pokazują bardzo różnorodną amplitudę odczytu. Zaznaczę, iż nie występuje tu tzw. powtarzalność czasowa, czyli czas ,,dobrego" napięcia i tego gdy ono skacze jest różny i w nieregularnych odstępach czasu. Nie muszę chyba tłumaczyć, że tak niestabilne zasilanie TPSa skutkuje błędnymi korektami do ECU,czego owocem jest błąd 0220. Elektryk samochodowy bez badań wskazał uszkodzenie i konieczność wymiany przepustnicy, która u mnie jest nierozłącznym kompletem. Zrezygnowałem z porad ,,wymieniacza" i nadal szukałem sam przyczyny. Aby jednoznacznie określić stan układu impedancyjne pomiarowego w TPS, po prostu odłączyłem od niego wtyczkę zasilania. Silnik przeszedł w stan uśredniony podnosząc obroty do 1250, ale nie zgasł i pracował równo. Ja natomiast ponownie wpiąłem się w tą wtyczkę, a i tak obraz graficzny, jak i literowy z oscyloskopu pokazał ten sam problem niestabilności i skoków napięcia w skali do 5V, bo takie właśnie napięcie idzie do tego czujnika. Początkowo podpierając się schematem z petrilli sądziłem, że linia plus jest tam wspólna z sąsiadującym czujnikiem wału korbowego i czujnikiem wałków rozrządu, co było dla mnie trochę nielogicznym rozwiązaniem. Dlatego znalazłem inny dokładniejszy schemat z Auto Data, gdzie ewidentnie widać, iż TPS ma plus niezależny od pozostałych składowych, jednak w niczym to nie pomogło. Oczywiście oba opisane czujniki wału korb. Iwalkow rozrządu z bloku silnika zbadałem pomiarowo i żaden z nich nie wykazuje uszkodzeń. Dodatkowo, szczerze z bezsilności sprawdziłem jeszcze czujnik położenia pedału gazu, ale i on okazuje się sprawny. Moje pytanie, prośba o pomoc to: co może powodować takie skoki napięcia i to w tak dużym zakresie i gdzie jeszcze szukać ewentualnego szkodnika. Gwoli kompletu info dodam, iż wykonałem za pomocą grubego przewodu dodatkowa masę, łącząc klemę ujemną Aku, z blokiem silnika, ale efekt był żaden. Temat jest zawiły i dość trudny bynajmniej dla mnie, dlatego będę niezmiernie wdzięczny za mądre i przemyślane porady.