Witam. Wczoraj podczas jazdy w trasie padł mi alternator, zapaliła się kontrolka ładowania a potem czuć było zapach spalenizny. Dzisiaj rano zmierzyłem miernikiem napięcia ładowania, wynik alternator nie ładuje. Ale po kilku minutach robi się strasznie gorący, tak jakby miał wewnątrz zwarcie. Problem w tym że jestem prawie 70 km od domu i chciałbym jakoś dojechać z powrotem. Mam dostęp do najazdów i podstawowych narzędzi więc mógłbym zdemontować alternator tylko pytanie czy z odpiętym alternatorem mogę jechać? Na pewno nie będzie wspomagania kierownicy bo idzie na tym samym pasku, ale pompa wody chyba jest napędzana przez rozrząd w tym modelu prawda? Da radę takim sposobem przejechać te 70 kilometrów? Akumulator nowy półroczny, doładowałem go prostownikiem teraz.