Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z przetworka na tl494

29 Lis 2005 15:04 7882 15
  • Poziom 10  
    Witam.
    Mam taki mały problemik zrobilem przetwornice na tl494 dokladniej to kit avt na rdzeniu etd 44 i tranzystorach irfz44. Wszystko dzialalo podlaczylem pod nia 2xlm3886 po mniej wiencej godzinie sluchania muzyki przetworka sie wylaczyla i .......... popaliły sie tranzystory po wymianie przetworka nie dziala tak jak nalezy zamiast +-35 na wyjsciu jest jakies 4v i do tego grzeja sie mosfety. Wymienilem uklad i to samo dzis wymienie drivery sterujace bramkami mosfetów i zobacze czy dziala interesuje mnie natomiast jedno przetwornica ma wbudowanie zabezpieczenia czemu nie zadzialały??
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    To jest zabezpieczenie pradowe ktoro wylacza przetwornice przy przekroczeniu pradu.
    Sam prad nie jest ograniczany wiec zwarcie moze ale nie musi spalic tranzystorow. Duzo zalezy od samego trafa.
    Najpierw to sprawdz co bylo przyczyna spalenia mosfetow bo cos czuje ze po stronie wtornej cos sie spalilo a skutkiem tego bylo spalenie mosfetow.

    Jaki masz prad jalowy przy 15V zasilania, moze rdzen sie nasyca?
  • Poziom 10  
    dzienki padly diody prostownicze ale to dziwne w opisie bylo ze na nich bylo cos okolo 230w a ja obcionzylem ja lm3886 wienc chyba nie pobieral wiencej jak 120w
  • Poziom 42  
    A jakie diody zastosowałeś? Dość powszechnym błędem jest wstawianie diod na napięcie zbyt niskie...
  • Poziom 10  
    takie jak w opisie BY500
  • Poziom 42  
    Ale na jakie napięcie? Bo masz od BY500-100 do -800. I -100 bym nie dawał.

    Jeśli to jest AVT2732, to problem może się powtarzać. Niby układ jest zabezpieczony przed przeciążeniem poprzez pośrednie (bardzo pośrednie) wykrywanie przeciążenia tranzystorów ale układ ten jest po prostu za wolny.
    Na dokładkę brak dławika wyjściowego skutkujący katowaniem tranzystorów i diod...
  • Poziom 40  
    uklad jest dosc szybki jednak jak pisalem nie jest to ogranicznik pradu tylko jego detektor. Dalo sie go zrealizowac znikomym kosztem wiec jest. Pozatym jeszcze nigdzie nie widzialem takiego typu ukladu pomiarowego wiec warto bylo go pokazac.

    Az tak Roman te diody i tranzystory nie sa katowane. Mozliwe ze nastapilo jakies przepiecie co spalilo diody albo jakies chinskie diody daja do kitow. Ja uzywam BY500 firmy GI ktora daje 5A pradu ciaglego i az 200A! pradu impulsowego. Raczej trudno o tak duze prady w tak malej przetwornicy ktora zasila bardzo slaby wzmacniacz.

    Co do dlawika to owszem redukuje on prady impulsowe ale celowo zostal pominiety zeby nie komplikowac ludziom zycia. Przy pracy przetwornicy na pelnym wypelnieniu w zasadzie elektrolity filtrujace nie sa konieczne bo na wyjsciu mamy +-50% wypelnienia a wiec napiecie stale. W praktyce to wypelnienie jest mniejsze dlatego potrzebne sa elektrolity aby dawaly ciaglosc napiecia zasilania. Prady ladowania kondensatorow a wiec prad diod i tranzystoro mosfet nie sa wcale takie duze bo i pojemnosc mala. Praktycznie wzmacniacz pobiera caly prad od razu z trafa a nie jak ma to miejsce przy klasycznym trafie 50Hz gdzie zasilaniem sa tylko elektrolity.
    Najwieksze udary pradowe wystepuja w czasie wlaczania dlatego detektor pradu jest wtedy wylaczany a bardzo miekki start bardzo pomaga w zmniejszeniu tych udarow.

    Od wielu lat sledze poczynania zawodowych firm w konstrukcjach wzmacniaczy car-audio i wierz mi ze nie widzialem jeszcze takiej co ma dlawiki na wyjsciu diod prostownika. Obecne wzmacniacze maja zawsze dlawik wejsciowy bo to glownie wymagania zaklucen zasilania samochodowego to wymusily. A na wyjsciu prostownika najczesciej sa dwa kondensatory potem dlawiki a nastepnie jeszcze wiecej kondensatorow. Czyli jest to taki filtr zasilania. Nie stosuje sie tez regulacji napiecia przez zmiane wypelnienia stad dlawiki nei sa koniecznoscia. Czasem daje sie zabezpieczenia przed zbyt wysokim napieciam wtedy PWM kontroluje napiecie na pewnym poziomie gdy koncowka jest nie obciazona. Przy obciazeniu PWM szybko dazy do +-50%.
    Mozna zrobic stabilizacje zasilania i to bez transoptora, ja kiedys robilem to na roznicowym wzmacniaczu operacyjnym ale sa problemy z niesymetria napiecia zasilania przy nierownym obciazeniu kazdej polowki napiecia. Duze elektrolity nie sa wskazane walczy sie z tym ustawiajac prace koncowek mocy zawsze jako mostek wtedy pobor pradu jest symetryczny.
  • Poziom 42  
    Po raz kolejny piszesz koszmarne herezje na temat dławików wyjściowych w przetwornicy push-pull. Taż weź choć raz przeprowadź prosty eksperyment i _zmierz_/poobserwuj, jakie prądy szczytowe pojawiają się w układzie z i bez dławików.

    Mnie naprawdę nie interesuje, co chińscy księgowi wycięli z fabrycznych konstrukcji w celu obniżenia kosztów. Dla mnie ważna jest praktyka a ta wyraźnie wskazuje na konieczność stosowania dławików.
    Rozwiązanie z dławikami ma niemal same zalety:
    - zmniejszenie udarów prądowych a co za tym idzie oszczędzanie tranzystorów kluczujących, diod i kondensatorów,
    - zmniejszenie poziomu zakłóceń,
    - zmniejszenie poboru energii przy pracy bez obciążenia,
    - poprawa sprawności przetwornicy.
    Wada jest jedna - trzeba dodać dławiki a za darmo one nie są. Ale również nie są na tyle drogie, żeby podnieść znacząco koszt budowy przetwornicy.
    Dla chińskiego księgowego, który liczy produkcję w milionach egzemplarzy, liczy się każdy zaoszczędzony cent na egzemplarzu. Bo ten cent się przekłada na pokaźne sumy a tym samym na jego premie za oszczędności.

    W ten sposób elektronika schodzi na psy - transformatory okrada się z miedzi i żelaza, z przetwornic wylatują dławiki a na PCB coraz więcej pustych miejsc po pominiętych elementach.
  • Poziom 40  
    teoria teoria a praktyka praktyka.
    Teoretycznie to ty wzmacniacza samochodowego nie zbudujesz a praktycznie wiekszosc konstrukcji firmowych i to nie tylko chinskich pracuje bez takich dlawikow.
    Pokaz mi schemat wzmaka z takimi filtrami a ja ci pokaze kilka firmowych gdzie ich nie ma!

    Pozatym jakim to cudownym wzorem liczysz te dlawiki?
    Sredniozaawansowani znaja "prawo ohma" dla indukcyjnosci i mowi ono tyle ze prad w cewce jest proporcjonalny do przylozonego napiecia i czasu przeplywu (czestotliwosci) a odwrotnie proporcjonalny do indukcyjnosci.
    W przetwornicy samochodowej pracuje sie na wypelnieniu bliskim +-50% wiec nie ma tu niejsca na napiecie na dlawiku!!??
    Jesli mamy wypelnienie +-45% czyli 90% to na dlawiku pozostaje nam 10% napiecia przetwornicy a wiec dla przetwornicy +-30V sa to tylko 3V i mniej jak wypelnienie zblizy sie bardziej do 100%.
    Czestotliwosc pracy to ok 40Khz wiec mamy czas wlaczenia rzedu 11us i teraz indukcyjnosc zalezy od delty pradu ktory przyjmiemy. Zazwyczaj jest to 15% pradu maksymalnego. Trudno powiedziec to to jest prad maksymalny bo sredni prad pobierany przez wzmacniacz z jednej galezi zasilania jest ok 3razy mniejszy niz prad impulsowy. Dla dwoch kanalow po 4omy bedzie to nieco ponad 10A. Daje to dlawik ok 20uH. Czesto wzmaki samochodowe pracuja w mostku i wtedy prady jeszcze bardziej wzrastaja a dlawik sie zmniejsza.
    Prad oprocz dlawika ogranicza wiele szeregowych rezystancji i indukcyjnosci ktore tez trzeba uwzglednic.
    Polowa ludzi wykonujacyhc przetwornice z podwujnym dlawikiem wyjsciowym nie potrafi go odpowiednio wlaczyc. Bo wlaczaja go tak jak dlawik sieciowy ktorego prady sie kompensuja wiec tak naprawde nie ma dlawika no ale faktycznie w ukladzie jest.
    Zadowoli cie taki przyklejony i nie podlaczony dlawik?

    Aspekt ekonomiczny to zupelnie inna sprawa. Uklad elektroniczny powinien byc mozliwe najprostrzy jaki sie da wtedy jest dobry i tani. Na pewno nikt nie zrobi przetwornicy bez trafa bo to nie mozliwe. A to ze jedne sa wieksze a inne mniejsze to juz zalezy od klasy a wiec ceny sprzetu. Zawodowiec wie co ma kupic a amator patrzy za ile moze kupic.

    To ze trafa (50Hz) sa mniejsze wynika glownie z postepow w technologi produkcji stali. Miedz to juz inna sprawa, chcesz wiecej miedzi nie ma sprawy ale cena wzrosnie dwukrotnie a osiagi duzo mniej.

    Puste miejsca po elementach to normalka. Producent zawsze robi PCB do najwiekszego ukladu a potem robiac kilka wersji tanszych i drozszych nie montuje wszystkiego.

    Zobacz jak teraz wazny zrobil sie zasilacz w komputerach PC, ja mam starego 1Ghz i taniutki zasilacz 300W z polowa elementow na plytce. I to w zupelnosci wystarcza, zywotnosc zasilacza jest porownywalna z zywotnascia rynkowa procesora.
    Ale jak ktos chce miec>3Ghz to juz placi za zasilacz i tu nie ma kompromisow. >400W musi byc regulator PFC, dla bezpieczenstwa czesto zasilacz stby jest na trafie 50Hz a glowne obwody pradowe pozabezpieczane solidnie.
  • Poziom 42  
    Nie teoria tylko praktyka. Powtórzę: _zmierz_ prądy szczytowe w przetwornicy bez dławików i po dodaniu dławików. Ja to robiłem i wiem, co dają dławiki.
    To, że Ty masz jakieś traumatyczne przeżycia związane z dławikami nie upoważnia Cię do wprowadzania w błąd.
    Większość problemów z przegrzewającymi się przetwornicami wynika właśnie z braku dławików wyjściowych. 'Oszczędzanie' na dławikach jest największym nieporozumieniem, jakie można zrobić przy konstruowaniu przetwornicy.
  • Poziom 40  
    No tak tylko dlawik jest elementem reaktancyjnym i napiecie z nim spadnie.
    Bardzo czesto uzywam dlawiki roznych rodzajow ale tam gdzie sa potrzebne. Np we wzmacniaczu clasy D jest potrzebny specjalny dlawik ktorego kupienie jest dosc trudne.

    Czyzby wiekszosc roducentow wzmacniaczy samochodowych nie mieli pojecia co robia?????
  • Poziom 42  
    Zacytuję: Mnie naprawdę nie interesuje, co chińscy księgowi wycięli z fabrycznych konstrukcji w celu obniżenia kosztów.
  • Poziom 10  
    Podnioslem jeszcze czenstotliwosc z 40khz na 50 i wszystko smiga tranzystory sa praktycznie zimne jeden problem to kondensatory ale niedługo je wymienie na low esr dzienki za podpowiedzi pozdrawiam
  • Poziom 40  
    Chyba roman powinienes dostac przydomek
    mr.CEWKA :)

    Ze wzgledu na twoja profesjonalnosc pchasz pewnie cewki do kazdego ukladu jaki Ci wpadnie w rece. I trudno Ci bedzie tego zabronic bo przeciez cewka na pewno nie zaszkodzi.

    No patrz a ja nie mam nawet cewki wyjsciowej w swoich wzmacniaczach audio.
    Ciekawe czy dlatego ze sa drogie czy dlatego ze wzmacniacz jest tak stabilny ze obciazenie go kondensatorem 1uF nic nie powoduje.

    Bo tu chodzi o mysl technicza! Dlatego w przetwornicach stosuje zintegrowane z trafem dlawiki wyjsciowe...

    Moderowany przez oldboy:

    Zwracam uwagę na niestosowność wyciąganych wniosków w stosunku do oponenta.

  • Pomocny post
    Poziom 42  
    irek2 napisał:
    Chyba roman powinienes dostac przydomek
    mr.CEWKA :)


    Wypraszam sobie...

    irek2 napisał:
    Ze wzgledu na twoja profesjonalnosc pchasz pewnie cewki do kazdego ukladu jaki Ci wpadnie w rece. I trudno Ci bedzie tego zabronic bo przeciez cewka na pewno nie zaszkodzi.


    Stosuję dławiki tam, gdzie trzeba je stosować.

    irek2 napisał:
    No patrz a ja nie mam nawet cewki wyjsciowej w swoich wzmacniaczach audio.
    Ciekawe czy dlatego ze sa drogie czy dlatego ze wzmacniacz jest tak stabilny ze obciazenie go kondensatorem 1uF nic nie powoduje.


    Bez najmniejszego związku z przetwornicami. Zadanie dławika w przetwornicy jest zupełnie różne od zadania dławika we wzmacniaczu.

    irek2 napisał:
    Bo tu chodzi o mysl technicza! Dlatego w przetwornicach stosuje zintegrowane z trafem dlawiki wyjsciowe...


    Coś Ci się konfiguracje pomyliły. Nigdy w przetwornicach jednotaktowych.

    Odbieram ten post jako niemerytoryczny, personalny atak. Nie potrafiłeś przyznać się do błędu i teraz próbujesz mnie publicznie ośmieszyć i poniżyć. Wydaje mi się, że to forum to nie jest właściwe miejsce na takie zagrywki.