Uwierz, że wiele firm foto-video wrzuca kasetę i płytę DVD do urządzenia combo z dyskiem, wciska przycisk
copy i tyle. Sam uważam, że kopiowanie VHS na DVD to taki półśrodek, bo nadal jest przeplot, a obecnie niewiele komputerów ma napęd CD/DVD, żeby coś z tym dalej zrobić. Plik MP4 jak ten z wyżej zamieszczonego załącznika jest najbardziej elastyczny, bo jest 50 pełnych klatek, nie ma przeplotu, a kodek AVC umożliwia import pliku do praktycznie dowolnego programu do dalszej obróbki. No, chyba że ktoś chce surówkę, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dać AVI-DV o wadze ok. 13GB na godzinę
Ze sprzętu, który u mnie się znajduje:
Canopus - ADVC-55, ADVC-100, ADVC-300 (dwie sztuki), ADVC-1394 (całkiem fajna karta do PCI, którą można zmusić do pracy poza komputerem)
Panasonic - FS200 (dwie sztuki), HS1000 (cztery sztuki), FS88 (brandowany na Blaupunkta), AG7350, AG7330, DV10000, i kilka sztuk VHS typu F75, H75
Do tego parę kilo kamer Hi8, D8, miniDV... różnych producentów, a nawet magnetowidy systemu Video2000
Konwertery Canopus praktycznie wszystkie robią tą samą robotę (za wyjątkiem 55, który konwertuje tylko w stronę A>D), ale są pewne niuanse. ADVC-100 ma drugi zestaw wejść z tyłu i potrafi rozpracować Macrovision, ADVC-300 ma swój TBC oraz jakieś proste filtry, też potrafi się rozprawić z Macrovision. ADVC-110 z dwukierunkowych jest najuboższy, bo nie ogarnie Macrovision, ma wejścia tylko z przodu i nie ma filtrów. Ale za to pasuje do Mac-ów, bo jest biały