Temat taki bardziej z ciekawości bo mnie to zaintrygowało, a mianowicie czym różnią się nowe diesle od starych(starszych 10 lat+) odnośnie grzania świec. Bo w starszym aucie zauważyłem że wsiadamy, wkładamy kluczyk, włączamy zapłon zaświeci się kontrolka świec, zgaśnie po sekundzie i odpalamy. A w nowszym sobie wsiadam, naciskam hamulec, przycisk start i odpala się od razu silnik bez jakiegoś tam zapłonu, kontrolka świec się nawet nie zaświeca i auto odpala nawet dużo szybciej niż starsze, któremu się podgrzało świecę. To kiedy ten nowszy samochód grzeje te świece? Jakoś to ukryte jest i jak się otworzy auto to on sobie podgrzewa czy jak? Nie mówie o konkretnym modelu, tylko tak jeżdzę wieloma autami raz takimi raz takimi i tak zauważyłem że te nowe nigdy nic sobie nie grzeją dajesz start i pyk odpalone w pół sekundy.