Dzień dobry
Posiadam alarm Perfecta 32 Satela. Mam problem, który wydawał się banalny ale jednak nie. Bardzo rzadko pokazywało słaby akumulator. Pewnego dnia wywaliło bezpiecznik w transformatorze. Wymieniłem i zaczęło pokazywać brak akumulatora. Wymieniłem go i dalej to samo. Na jeden dzień pokazało wszystko ok i znowu to samo. Chciałem sprawdzić czy alarm ładuje akumulator. Odpiąłem go i chciałem zmierzyć czy z płytki idzie jakieś napięcie. W momencie kiedy włączyłem zasilanie alarmu znowu wywaliło bezpiecznik w transformatorze. Podpiąłem akumulator włączyłem zasilanie i alarm zaczął działać ale bez akumulatora. Pytanie. Zasilanie akumulatora idzie bezpośrednio z płytki. Czy myśleć jeszcze o złym transformatorze czy walnęła mi płyta główna? Czy we własnym zakresie można to zdiagnozować? Czy możliwe że było jakieś przepięcie w sieci i mimo że po drodze do płytki jest transformator walnęła płyta.
Z góry dziękuje za pomoc.
Łukasz
Posiadam alarm Perfecta 32 Satela. Mam problem, który wydawał się banalny ale jednak nie. Bardzo rzadko pokazywało słaby akumulator. Pewnego dnia wywaliło bezpiecznik w transformatorze. Wymieniłem i zaczęło pokazywać brak akumulatora. Wymieniłem go i dalej to samo. Na jeden dzień pokazało wszystko ok i znowu to samo. Chciałem sprawdzić czy alarm ładuje akumulator. Odpiąłem go i chciałem zmierzyć czy z płytki idzie jakieś napięcie. W momencie kiedy włączyłem zasilanie alarmu znowu wywaliło bezpiecznik w transformatorze. Podpiąłem akumulator włączyłem zasilanie i alarm zaczął działać ale bez akumulatora. Pytanie. Zasilanie akumulatora idzie bezpośrednio z płytki. Czy myśleć jeszcze o złym transformatorze czy walnęła mi płyta główna? Czy we własnym zakresie można to zdiagnozować? Czy możliwe że było jakieś przepięcie w sieci i mimo że po drodze do płytki jest transformator walnęła płyta.
Z góry dziękuje za pomoc.
Łukasz