Witam wszystkich
Posiadam problem z meleksem zasilanym szeregiem 12 baterii trakcyjnych 6v - 245 Ah o nominalnej mocy 72v. Silnik napędzany tym układem posiada 7.5 kW mocy. Ogólnie w zeszłym sezonie wózek jeździł i do 80 km na tych bateriach. Przez zimę Aku były odpowiednio ładowane, doładowywane. Niestety na rozruchu i jazdach testowych w maju zasięg spadł do 30 km po pełnym naładowaniu całości (albo teoretycznie pełnym). Odpaliłem miernik - aku idle miały po pełnym naładowaniu większość posiadała 6.4(x) V, część z nich miała 6.2(x) V czyli coś nie teges. Przy obciążeniu i przejechaniu 30-35 km jeden z aku praktycznie umierał. Jego idle na postoju oscylowało przy 3.5 V, a przy podjeździe spadała do naset 0.3 V - czyli na moje aku pusty? Wytłumaczyłem to sobie tak, że może ładowarka centralna ładująca całość układu odczytuje pełne naładowanie, ale z jakiegoś powodu te słabsze aku mają mniej, więc nie ładuje się poprawnie. Tym samym pomyślałem doładuję te oba aku do poziomu reszty prostownikiem 6v - tak też uczyniłem - dobiłem mniej więcej do 6.05 V na obu tsk jak reszta w połowie rozładowanego układu i zatankowałem do pełna. Pech chciał, że jeździłem tylko po prostej i te 45 km, a ten pokazywał Jeszcze 60% naładowania - mówię super nareperowałem. Niestety nie - kolejnego dnia po załadowaniu do 100% dalej po 35 km mam jakieś 50% na wskazaniu, ale wózek wpada w tryb awaryjny z powodu spadków napięcia. Te same dwa aku co wcześniej - jeden na idle 3.5 V, drugi 5 V. Reszta aku ponad 6 V. Teraz pytanie - czy takie Aku są już martwe, bo nie jestem w stanie tego ocenić?
Będę wdzięczny za wszelkie porady