Pan.Kropa napisał: Jeśli chodzi o mnie to nie chce się wymądrzać bo nie jestem żadnym specem od chłodnictwa. Ale myślę że załadowane i schłodzone produkty stanowią coś jak magazyn ( bufor) chłodu. Pusta komora lodówki szybciej się ogrzeje więc i częściej musi się włączać agregat. W każdym razie takie jest moje myślenie.
Myślenie jest poprawne tylko .... nie na temat. Ty piszesz o bezwładności cieplnej, a "temat" mojej reakcji na wpis dotyczył "rozprowadzania ciepła".
Jak można napisać, że "powietrze źle rozprowadza ciepło" gdy jest ono głównym, poza promieniowaniem, środkiem transportu ciepła po objętości komory. Ruch powietrza związany z konwekcją lub wymuszony/wspomagany wentylatorem w ogóle umożliwia pracę lodówki jako urządzenia chłodniczego.
Pan.Kropa napisał: Od nowości działała zero-jedynkowo.
Każde urządzenie chłodnicze ze sprężarką on/off działa zero-jedynkowo. Tzn sprężarka pracuje (jedynka) lub nie (zero).
Pan.Kropa napisał: Produkty w chłodziarce były na pół przymrożone. I nie dało się tego wyregulować. Bo albo nadmiernie chłodziła, albo nie chłodziła wcale.
Taki jest "urok" tej chorej konstrukcji. Jak jeszcze jest, jak prawdopodobnie w tym przypadku, błąd wykonania (to co jest POD pianką!) i termostat nie ma dobrej informacji o temp parownika, to takie rzeczy się dzieją.
Twój przypadek jest szczególny, bo z reguły jest odwrotnie. Tzn w komorze chłodziarki nie da się uzyskać prawidłowo niskich temperatur.
Pan.Kropa napisał: Pusta zużyła w ciągu doby około 1.2 kWh.
To nie jest wcale tak bardzo dużo, choć sporo jak na lodówkę 147 cm wysokości. 438 kWh/rok.
Tak dla porównania moja beko 185 ma zuzywać ok 200 kWh/rok (wg. deklaracji producenta).
Oczywiście sporo zalezy do warunków otoczenia lodówki i nastaw temperatur.
Swoją droga większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego ile płaci za prąd zużyty przez lodówkę. Nawet jak jest sprawna, a co dopiero gdy ma, niewiedzącego o tym użytkownika, awarię.