Jezioro Piłakno. Pomiędzy Szczytnem, a Mrągowem, pobliskie miejscowości - Borowski Las i Wola Maradzka.
Miejsce raczej dla osób szukających spokoju, ale do Mrągowa tylko 18 km, a dalej całe piękne Mazury ze swoimi atrakcjami i zabytkami.
Nad samym jeziorem raptem 3 ośrodki wczasowe, z czego 2 ogólnodostępne, oraz pole namiotowe. Poza tym tylko pola i lasy. Żadnych wsi czy miasteczek.
Oba ośrodki dysponują sprzętem wodnym i sportowym, w tym rowerami.
Jezioro spore, idealne dla wędkarzy. Liczne zatoczki, trzciny, dwie spore wyspy, otoczone trzcinami, Przepiękne szczupaki, są węgorze, okonie i inne. Także raki.
Jezioro bardzo czyste, choć wiele lat temu było I klasy, teraz spadło do II. Nie mniej, woda przejrzysta na kilka metrów, doskonałe miejsce dla osób lubiących spacer między rybami z własnym powietrzem. Jest nad jeziorem baza nurkowa. Jezioro oferuje głębię ponad 50m, dla osób lubiących bardziej techniczne nurkowania.
Świetnie się pływa z ABC - dużo rozległych podwodnych łąk, ale też liczne strome brzegi i ostre zejścia w głębie, oferujące naprawdę fajne doznania.
Dla mniej lubiących wodę, liczne lasy, trasy rowerowe, bliskość rezerwatu Piłaki. W okolicy liczne żurawie, kormorany, czaple, nawet orły czy bieliki, krążą czasem nad głową.
Polecam ośrodek "Królewska Sosna", imho mający najlepszą infrastrukturę, w tym piękną i zadbaną plażę z pomostem i atrakcjami dla dzieci i dorosłych, także podwodnymi. Można było np. odwiedzić zatopiony pomost z ciągle czekającym na nim "kostkiem"... Niestety ceny też ma wysokie. Może nie szokujące, bo są na Mazurach droższe miejscówki, to jednak spore.
W mojej opinii, jedno z lepszych miejsc wypoczynkowych na Mazurach. Niewiele ludzi, cisza i spokój, ale bardzo dobra baza turystyczna, bliskość większych miejscowości. Można spokojnie skoczyć w 20 minut do Mrągowa, gdzie mamy już pełną cywilizację z galeriami handlowymi i sklepami.
No i jezioro jest duże (i głębokie), spokojnie można popływać nawet małą żaglówką, łódek i kajaków starczy dla każdego. W porównaniu z takimi ikonami Mazur jak Giżycko czy Mikołajki, tam naprawdę można wypocząć w spokoju, jeżeli lubimy relaks nad wodą i nie chcemy hałasu i zgiełku.
Dla osób, którym doskwiera tłok na Mazurach, polecam Kaszuby. Np. okolice Chmielna koło Kartuz.
Położone nad trzema jeziorami, bardzo zresztą pięknymi. Całe Kaszuby to przepiękne miejsce, w niczym nie ustępujące Mazurom, pod względami przyrodniczymi, a obecnie są zapomniane przez turystów, których gro pcha się nad bliskie morze, a dla miłośników jezior Mazury są niemal żelazną opcją. Trochę przez to cierpi baza turystyczna, która jest nieco słabiej rozwinięta, ale pod względem natury i spokoju, naprawdę przyjemne miejsce. Wiele czystych jezior. W okolicy jest wiele atrakcji, zabytków, miejsc do zwiedzania. Do morza, jak ktoś ma ochotę, to raptem godzinka, może niecała, samochodem i jesteśmy w okolicach Łeby. Można więc załapać się i na morski plażing, nie płacąc cen "nadmorskich" za pobyt.