Cześć,
Co myślicie o takim rozwiązaniu?
Cel: utrzymanie zasilania (dzięki Aku lub PV) na krytycznym obwodzie przy braku prądu.
Aktualnie mam On-Grid którego nie mogę ruszyć.
Dlatego chce ręcznie (jeśli zabraknie prądu na dłużej) połączyć po te same panele falownik off-grid i z niego korzystać.
Prądu nie ma dość często, drażni mnie to że na dachu mam 5kWp a nic nie działa.
Koszt rozwiązania to ok 2k najtańszy falownik 5kW i ręczne podłączanie DC jeśli mam mieć wyłączenie sieci w danym dniu.
Jakie są zagrożenia? W SOLAXie mam wyłącznik DC więc odłączam go i dopiero podłączam DC do EASUN.
Co jeśli przez nieuwagę podłączę DC do obu inwerterów na raz?
Co myślicie o takim rozwiązaniu?
Cel: utrzymanie zasilania (dzięki Aku lub PV) na krytycznym obwodzie przy braku prądu.
Aktualnie mam On-Grid którego nie mogę ruszyć.
Dlatego chce ręcznie (jeśli zabraknie prądu na dłużej) połączyć po te same panele falownik off-grid i z niego korzystać.
Prądu nie ma dość często, drażni mnie to że na dachu mam 5kWp a nic nie działa.
Koszt rozwiązania to ok 2k najtańszy falownik 5kW i ręczne podłączanie DC jeśli mam mieć wyłączenie sieci w danym dniu.
Jakie są zagrożenia? W SOLAXie mam wyłącznik DC więc odłączam go i dopiero podłączam DC do EASUN.
Co jeśli przez nieuwagę podłączę DC do obu inwerterów na raz?