logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy warto rozwijać się w elektronice jako samouk? - przyszłość rynku pracy

husek231 24 Wrz 2024 19:20 1614 36
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Czy warto rozwijać się w elektronice jako samouk i jaki kierunek wybrać na rynku pracy?

Tak, ale raczej nie w kierunku samej naprawy elektroniki konsumenckiej, bo to zwykle słabo się opłaca; lepszą niszą są specjalistyczne urządzenia, a ekonomicznie często korzystniej wypada automatyka niż „czysta” elektronika [#21238413] Jeśli chcesz wejść najsensowniej jako samouk, forumowicze najczęściej wskazują automatykę/PLC albo szeroko pojęte embedded, bo łączą elektronikę, programowanie i praktykę przemysłową, a PLC ma niższy próg wejścia [#21238584][#21238617] Do projektowania elektroniki i embedded potrzebujesz jednak solidnych podstaw, doświadczenia i wielu własnych prób, bo bez tego trudno liczyć na dobry poziom [#21238584][#21240465] Z drugiej strony nie wszyscy zgadzają się, że papier jest konieczny: w praktyce liczą się umiejętności, testy wiedzy i to, czy umiesz pokazać konkretne projekty, a w Polsce działają firmy projektujące elektronikę i czasem szukają juniorów [#21239037] Wniosek z dyskusji jest taki, że jeśli chcesz rozwijać się zawodowo, najrozsądniej celować w embedded albo automatykę, a elektronikę traktować jako mocną bazę i hobby do ciągłego samokształcenia [#21238584][#21238617]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 21238084
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    Cześć!

    Na wstępie - nie wiem, czy dobry dział i format, więc jeśli gdzieś tutaj się pomyliłem, to od razu proszę o wskazówki. :)

    Chciałbym zapytać się o aktualny rynek pracy i ewentualne przewidywania na przyszłość (nawet jeśli ktoś chce powróżyć z fusów, to zapraszam, chętnie poczytam). Z ciekawości i w ramach jakiegoś konstruktywnego rozwoju uczę się podstaw elektroniki - podstawy fizyczne znam, pobawiłem się trochę podstawowymi elementami elektronicznymi (coś poskładałem na płytce) i kupiłem sobie Arduino, klepiąc na nim jakieś kursiki z Internetu. Pomyślałem sobie: a co gdyby tak wejść w to głębiej, następnie obrać jakiś kierunek związany z elektroniką i włączyć ją kiedyś w życie zawodowe? Dla doinformowania: nie mam wykształcenia związanego z elektroniką (skończone studia mechaniczne) oraz pracuję w UR, lecz elektryką i automatyką zajmuje się u mnie ktoś inny niż ja.
    Totalnie przypadkowo natknąłem się na ten wątek: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4011930.html. Poczytałem dyskusję w komentarzach i mam mieszane uczucia. Stąd moje pytanie: czy samouk, który przejdzie z mini hobby do elektroniki "na poważnie", ma teraz sens na rynku pracy, czy lepiej obrać inny kurs? Jeśli ma sens, to w jakich gałęziach elektroniki? Czy naprawa elektroniki ma najwięcej sensu? A może programowanie embedded? Jakie technologie: czy IoT, czy coś bardziej przemysłowego? A może elektronika, zgodnie z opinią wielu osób z przytoczonego wątku, powinna już się schować w hobby?
    Zapraszam do dyskusji i podzielenia się swoimi przemyśleniami. :)

    Domyślam się, że ktoś napisze: rób to, co lubisz, co Ci się podoba. Jestem na takim etapie, że jeszcze wielu rzeczy nie sprawdziłem (przynajmniej mam nadzieję), stąd dla bardziej sensownego wykorzystania czasu wolę najpierw spróbować rzeczy "produktywnych". Szczególnie, że wzbudzić moje zainteresowanie czymś ciekawym i konstruktywnym nie jest trudno (być może to jakieś moje zaburzenie), a dodatkowo stagnacja zawodowa i niezadowolenie napędzają moją chęć robienia czegoś fajnego z myślą, że kiedyś to będę mógł robić zawodowo.
  • #2 21238198
    elktrod
    Poziom 41  
    Posty: 5257
    Pomógł: 781
    Ocena: 1384
    Wszystko warto robić, dopóki Ci się to podoba, a gdy uważasz, że tracisz na to czas, no to nie tędy droga... Odpowiem przysłowiem: "Człowiek uczy się całe życie, a i tak głupim umiera.". Gdy z hobby zrobisz produktywne zajęcie, to na pewno nie będzie to potem hobby... Znam wiele osób, którym się to udało, a jeszcze więcej, którym się to nie udało i nie udaje, w tym mnie... Nawet w hobby stagnacja powoduje u mnie to, że co jakiś czas zmieniam hobby, nie tylko pracę...
  • #3 21238245
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #4 21238259
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49143
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4258
    Nie licz na to, że zostaniesz dobrym elektronikiem bez włożenia sporego wysiłku w naukę, przestudiowanie dziesiątek podręczników. Ja czytałem z elektroniki wszystko, do czego się dorwałem. Ale jak popróbujesz sam, a nie tylko poczytasz książki, to możesz lepiej zrozumieć, i to się potem przyda.
  • #5 21238298
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    >>21238198
    Chyba nie do końca rozumiem. Przez stwierdzenie, że jeśli zrobię produktywne zajęcie z tego, to na pewno nie będzie to potem hobby, masz na myśli, że jeśli miałoby to się stać moim życiem zawodowym, to przestanę to lubić?
    Powiedziałeś, że nie udaje się to Tobie. Mógłbyś napisać coś więcej? Tzn. jaka jest Twoja sytuacja? To też byłoby dla mnie jakimś punktem odniesienia. :)

    >>21238245
    Miałem na myśli, że wielu rzeczy nie sprawdziłem z zakresu elektroniki. Tzn. nie mam ustrzelonego kierunku w tej dziedzinie, który mogę powiedzieć, że najbardziej mnie wciąga. Ale to mi się wydaje, że wynika z mojego początku drogi. Stąd dałbym sobie szansę. :)

    >>21238259
    Domyślam się, że droga jest długa. Aktualnie na tym etapie większym problemem nie jest zrozumienie zagadnień lub dostęp do teorii, a bardziej zdecydowanie się na to, żeby odłożyć pewne aktywności i móc poświęcić więcej czasu, mając z tyłu głowy, że to długoterminowa inwestycja. :)
  • #6 21238311
    Domen4
    Poziom 19  
    Posty: 296
    Pomógł: 41
    Ocena: 74
    Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie - jaki jest cel Twojej nauki i do czego dążysz?
    Z pierwszego wpisu można odnieść wrażenie, że szukasz drogi do zarobku, jednakże jeśli na szczycie postawisz pieniądze i podejmiesz wysiłek tylko dla nich, to nie wróżę owocnej kariery.

    Programowanie? Może i jest bardzo opłacalne, ale po co męczyć się w życiu czymś, czego nie lubi się robić? Możesz wykuć teorię i przeczytać setki książek, ale nigdy nie będziesz dobrym programistą, jeśli nie będzie Cię to interesowało. Podobnie jest z każdym innym zawodem. Jeśli właśnie w tym momencie stoisz przed tak ważnym wyborem, to dobrze zastanów się nad ostateczną decyzją. Nie powinna być to decyzja podyktowana przez kogoś.
  • #7 21238328
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    >>21238311
    Główny cel - robienie w życiu czegoś, co jest ciekawe, sprawia frajdę i mam możliwość "szlifowania tego" nie tylko w pracy. Ostatnie, co wskazałem, chyba jest najistotniejsze, bo tego najbardziej mi w pracy brakuje - aktualnie w dziale UR (już od 3 lat) nie czuję się dość kompetentny, jakbym chciał (pomimo że środowisko raczej uważa inaczej). Ale moja specyfika pracy sprawia, że w domu, w wolnej chwili itd. nie jestem w stanie podnosić swoich kompetencji w tym zakresie, a wydaje mi się, że moja psychika tego potrzebuje. A elektronika może mi to dać.
    Tutaj szukam raczej inspiracji i opinii, a nie podjęcia za mnie decyzji. To Wy znacie lepiej rynek ode mnie i to Wasze zdanie będzie bardziej trafne niż np. ludzi z HR, co mają interes w tym, żeby zachęcać do swoich organizacji. Stąd po waszej obiektywnej opinii będę miał najlepszy punkt odniesienia.
  • #8 21238413
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22733
    Pomógł: 4198
    Ocena: 6126
    Elektronikę spotykamy w każdej dziedzinie życia i w każdej branży ma swoją specyfikę. Inne są też ceny sprzętu, inne podejście klientów, do konstruktora, czy serwisanta, inną cenę mogą zaoferować, inne będą wymagania formalne. Są miejsca, gdzie ludzie powiedzą, że 50 zł za cały dzień roboty to za drogo (ogłoszenia na Elektrodzie), a są takie, gdzie za dzień weźmiesz kilka tysięcy i powiedzą, że dużo dzięki tobie zaoszczędzili.

    Z punktu widzenia wyłącznie ekonomicznego, elektronika wypada słabo, trzeba dużo pracy włożyć, żeby się nauczyć, a elektronicy nie słyną z dużych pieniędzy. Automatyka często wypada lepiej, w kwestii ilości pracy do pieniędzy masz na miejscu automatyków, to możesz poznać ich pracę, wypytać.

    Naprawa elektroniki konsumenckiej ma niewiele sensu, bo sprzęt jest tani, ale specjalizowane urządzenia mogą być bardzo drogie w zakupie, a tanie w częściach, tu się pojawia nisza dla naprawiaczy. Zmorą dzisiejszych czasów jest to, że producenci nie tylko nie ułatwiają naprawiania (dokumentacja), a czasem nawet utrudniają.
  • #9 21238462
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    Jak lubisz elektronikę jako hobby, to nie znaczy, że polubisz ją, pracując w tej branży, wręcz przeciwnie.
    Obiektywnie rzecz biorąc, na tej szerokości geograficznej brnięcie w czystą elektronikę nie ma sensu, bo u nas mało się jej u nas wytwarza. Co innego szeroko pojęte "embedded".

    Elektronika wiąże się z gromadzeniem masy "gratów" typu części, narzędzia, przyrządy. Sterta cały czas rośnie, bo każdy projekt to nowe wymagania.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #10 21238541
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    OK, w takim razie rozumiem, że naprawa elektroniki nie jest najbardziej opłacalną opcją w naszym kraju. Ale to w takim razie co jest na topie? Projektowanie płytek? Embedded? Coś innego?
  • Pomocny post
    #11 21238584
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5867
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    husek231 napisał:
    Projektowanie płytek? Embedded?

    Do projektowania podobnie jak do napraw potrzebujesz doświadczenia, a to są lata, które trzeba poświęcić na naukę i podglądanie przy np. naprawach. Tego nie masz. Więc pozostaje Ci programowanie, jest to o tyle łatwiejsze do wejścia, że wystarczy mieć tylko komputer.
    I teraz jest kilka dróg:
    1. "Embedded" to znowu sprzęt i elektronika, który trzeba znać, to znowu podnosi mocno próg wejścia. Poza tym trzeba projektować.
    2. Programy na PC - dużo tego, próg wysoki, bo trzeba się nauczyć specyficznego środowiska i systemu.
    3. Automatyka i PLC to chyba ma najmniejszy próg wejścia, pewnie w firmie znajdzie się stary PLC do poćwiczenia no i masz automatyków do podpytania, daje Ci też szansę rozwoju w firmie, bo jak nie u nich, to w innej znajdziesz pracę. Automatyków raczej za dużo nie ma.
  • Pomocny post
    #12 21238617
    leonov
    Poziom 43  
    Posty: 8917
    Pomógł: 1039
    Ocena: 2248
    Też skłaniałbym się ku automatyce, większość przemysłu opiera się o to, tyle tylko, że do tego potrzeba dużej wiedzy, tam łączy się wiele dziedzin. Automatyka łączy automatykę (łącznie z programowaniem PLC), elektronikę, informatykę (znajomość sieci), elektrykę i trzeba mieć trochę wiedzy o działaniu siłowników, elektrycznych, pneumatycznych, zaworów itp. Ale można zarobić.
  • Pomocny post
    #13 21239037
    Crazy
    Poziom 15  
    Posty: 168
    Pomógł: 10
    Ocena: 15
    A ja Ci powiem coś innego niż przedmówcy, bo kompletnie się z nimi nie zgadzam. Do wielu prac, gdzie aplikowałem, niepotrzebny był papier, a raczej praktyczna wiedza (czyt. test przed pracą). Czy da się z tego wyciągnąć dobre pieniądze: tak, da się, ale nie jako serwisant tylko projektant. Czy w Polsce nie wytwarza się dużo elektroniki? Mówią to osoby, które nie znają rynku, najwięksi producenci projektują w Polsce, sam pracowałem dla ABB, Hitachi, Phillips, Maquet, Toyota - projektując bądź uczestnicząc w projektach dla nich, nie mówiąc o wielu innych mniej znanych firmach. Co prawda nie ma już tak, że elektronik siedzi tylko nad płytką, często jest potrzebna podstawowa wiedza z "embedded", a w firmach spotykałem już nie raz elektrotechników, automatyków przechodzących do tego zawodu. Więc się da - kwestia chęci. Dużo osób straszy i mówi o jakichś karkołomnych obliczeniach itp. W praktyce nie wykorzystywałem zazwyczaj innego kalkulatora niż podstawowego. :) Taka jest prawda, szczególnie tu na forum demonizuje się i tworzy jakieś chore mity. Na pewno zależy też, gdzie mieszkasz, ale każde duże miasto ma jakąś firmę projektującą elektronikę i raz na jakiś czas szuka juniorów. Prawda jest taka, że po studiach to ludzie mało co potrafią i wykładają się na podstawach, a dopiero w pracy nabierają wiedzy i umiejętności. Jak dla mnie, ciśnij z elektroniką, przeglądaj schematy, twórz własne projekty, bo to one uczą i liźnij "embedded", aby nie zostać w tyle. ;)
  • Pomocny post
    #14 21239207
    wiorekw
    Poziom 15  
    Posty: 266
    Pomógł: 8
    Ocena: 115
    >>21239037
    Pisząc, że niepotrzebny był papier - myślisz, że bez wyższego wykształcenia technicznego (lub w ogóle bez wyższego) jest szansa załapać się na stanowisko projektanta? W większości ogłoszeń o pracę, jakie obecnie widzę, to wyższe wykształcenie techniczne jest wymagane. Pytanie, jak do tego podchodzą rekruterzy, jeśli zamiast wykształcenia masz 5 lat doświadczenia? Albo jeszcze inaczej, Twoje całe doświadczenie to jakieś własne projekty, nawet bardzo rozbudowane, które możesz zaprezentować, jaka jest wtedy szansa na znalezienie pracy projektanta?
  • #15 21239253
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    >>21239037
    Oooo, jakaś opinia kierująca w na drugą stronę barykady. :) Jakie zadanka przykładowo były rzucane na rozmowach? Coś typowo praktycznego czy jakieś "sprytne"?
    Akurat rozpatruję tylko Poznań i okolice, jeśli chodzi o pracę. Mikronika i Kimball Electronics mi tylko przychodzi do głowy, ale rynku dobrze nie znam. Chociaż Kimball podobno ostatnio ma problemy ze zleceniami. We Wronkach jeszcze jest Samsung i w Nowym Tomyślu Phoenix Contact, ale oba te miejsca to już ponad 60 km.
    A co jeśli na potrzeby dyskusji byśmy odwrócili Twoją sugestię - liźnięcie głębiej elektroniki, lecz wejście grubo w "embedded C/C"? Czy wtedy więcej światełka w tunelu by było?

    >>21239207
    No właśnie fajnie, że przytoczyłeś kwestię wykształcenia. Czy w przypadku wyższego technicznego (lecz jak wspomniałem - mechanicznego) miałbym bardziej dogodną sytuację, czy raczej z uwagi na fakt, że nie studiowałem niczego z zakresu elektroniki/automatyki/elektrotechniki, moje wykształcenie nie miałoby znaczenia? Wiadomo, że na studiach nie uczono mnie projektowania elektroniki, lecz przez samą matmę, fizykę i konieczność analitycznego wysiłku przebrnąłem.
  • #16 21239287
    zlychnet
    Poziom 9  
    Posty: 72
    Ocena: 7
    Nie pytaj tutaj na forum. Znaczy nie przede wszystkim. Najlepiej to być najbliżej istoty problemu. Więc skoro masz oferty pracy ze swojej okolicy, to po prostu zadzwoń i się zapytaj, kogo potrzebują. To najlepsze rozwiązanie i takie, przez które i tak koniec końców będziesz musiał przebrnąć. Tutaj jeden rabin powie "tak", a drugi powie "nie". Jeśli popytasz rekruterów, kogo potrzebują, to może wysondujesz, w jakim kierunku się rozwijać i np. z jakich programów korzystać. Być może pozwoli Ci to zaoszczędzić kilka miesięcy czy lat zbędnej nauki i wielkiego rozczarowania, kiedy się już zdecydujesz na zmianę zawodu.
  • #17 21239352
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22733
    Pomógł: 4198
    Ocena: 6126
    Mnie to zawsze praca bardziej szuka, niż ja szukam pracy. :) Lubię próbować czegoś nowego, mówią mi. że jest jakaś robota, mówię uczciwie. że takiej jeszcze nie robiłem, gromadzę informacje, próbuję i często wychodzi. Ale przyznam. że przygotowanie teoretyczne to ja mam w wielu dziedzinach, lubiłem siedzieć w książkach. A później mi mówią: jak takie umiesz, to zobacz jeszcze to i tak dalej. Dziwnych rzeczy się dowiaduję, że nie ma ludzi do roboty, nie chcą się podejmować czegoś innego niż to, co robili od zawsze.
  • #18 21239360
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 21239368
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22733
    Pomógł: 4198
    Ocena: 6126
    Jarzabek666 napisał:
    Nie chce im się po prostu wychylać, im człowiek jako pracownik więcej wie, tym bardziej ma przeje...
    Zatrudniony na stałe to by sobie ściągnął więcej roboty na głowę za te same pieniądze. A taki, co robi usługowo, zamiast kombinować, jak zrobić i czy coś z tego wyjdzie, woli zrobić robotę, którą zna. Po prostu jest sporo robót, które czekają, aż ktoś się schyli. :) Z drugiej strony, jak się uczysz, to prawdopodobnie nie zarobisz.
  • #20 21239482
    Crazy
    Poziom 15  
    Posty: 168
    Pomógł: 10
    Ocena: 15
    >>21239207 Szczerze bardzo duża, ja zaczynałem, będąc po technikum w trakcie studiów co prawda (ale w połowie), i zadecydował test wiedzy z elektroniki i ogólna rozmowa, czy wiem, o czym mówię, więc tak, jest szansa i to nawet duża. ;)

    >>21239253 Hmm, raczej podstawy z zadań, tak na prawdę wystarczy człowieka zapytać, jak działa tranzystor, i uwierzcie, nawet ludzie z doktoratami potrafili wypaść z takiej rozmowy przez niezrozumienie tematu. ;) Zazwyczaj miałem jakieś podstawowe filtry zasilania, topologie zasilaczy, coś ze SPICE, w firmie sławetny kondensator z kodem 104 :D (tu poległo wiele osób od wartości 100 uF do 104 pF), zdarzyło mi się pytanie ze stopniowania kondensatorów, zasad projektowych płytek drukowanych, szyciu masy, a z "embedded" to prosta maszyna stanów, typy zmiennych, czym jest zmienna "volatile" itp. raczej podstawy, które trzeba dobrze kminić. :) Co do dojazdu, to ja do pierwszej pracy codziennie w jedną stronę miałem 80 km Dwa lata się tak męczyłem i stwierdzam, że było warto. ;)
  • #21 21239995
    buszyl33
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 781
    Pomógł: 58
    Ocena: 185
    Powiem tak: pytanie z gatunku: co robić, by zarobić i się nie narobić. Ja pasjonowałem się elektroniką i dalej się pasjonuję. Potem pracowałem w produkcji i w serwisie RTV. Pewnie nie zarobiłem tyle, co zarabiał wtedy i teraz poseł na Sejm, ale to była praca, którą kochałem i jako emeryt jestem, przynajmniej w tym względzie, zadowolony ze swego życia. :)
  • #22 21240019
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    Crazy napisał:
    wystarczy człowieka zapytać, jak działa tranzystor i uwierzcie, nawet ludzie z doktoratami potrafili wypaść z takiej rozmowy przez niezrozumienie tematu

    Tak, pewnie jeszcze doktoryzował się w dziedzinie elektroniki, :D ale przyszedł kandydat z ręcznie wytrawioną płytką i pokazał rekruterom swoje dzieło, w ten sposób zamiatając konkurencję - tak można wywnioskować z twoich barwnych opowieści.
    W rzeczywistości fakt, że ktoś coś tam sobie hobbystycznie dłubie, może być jakimś argumentem za, ale może też być argumentem przeciw.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #23 21240055
    zlychnet
    Poziom 9  
    Posty: 72
    Ocena: 7
    Dlatego warto spytać potencjalnego przyszłego pracodawcę, kogo potrzebuje i kogo chce zatrudnić. Wszystkie inne rozmowy w tym temacie są jałowe. Chyba że założyciel tematu chce otworzyć własną firmę albo ktoś z forum chce go zatrudnić.
  • #24 21240072
    buszyl33
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 781
    Pomógł: 58
    Ocena: 185
    Dodam, że w mojej rodzinie jest osoba, która na 5. roku architektury zrezygnowała ze studiów i została bardzo wziętym stolarzem. Inne osoby zajmują się sprowadzaniem elektroniki z kraju "spleśniałej wiśni" i sprzedażą w kraju nie za juany, tylko za zł. Zatem autorze: lepszy marny handelek niż złoty szpadelek!
  • #25 21240116
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26416
    Pomógł: 2303
    Ocena: 7832
    jarek_lnx napisał:
    Lubię próbować czegoś nowego, mówią mi, że jest jakaś robota, mówię uczciwie, że takiej jeszcze nie robiłem, gromadzę informacje, próbuję i często wychodzi. Ale przyznam. że przygotowanie teoretyczne to ja mam w wielu dziedzinach, lubiłem siedzieć w książkach.

    Też tak mam/miałem, obecnie zdrowie mi nie pozwala.
    jarek_lnx napisał:
    A później mi mówią: jak takie umiesz, to zobacz jeszcze to i tak dalej.

    A najgorzej, jak człowiek jest ambitny i szef podpuści... Jak już pracowałem w serwisie trucków, pewnego dnia, blisko strzelił piorun. Poleciała cała sieć IT w firmie łącznie z moim prywatnym komputerem, kilkoma zasilaczami oraz switchami i routerami. Księgowa, moja znajoma od małego z jednego podwórka, wyszła i mówi do mnie: - Weź coś wymyśl, Artur, tyle szkód w okolicy, że żaden informatyk nie przyjedzie, a my (firma) stoimy. Mówię do niej: - Anetka, za to mi nie płacą. Nie usłyszałem, że szef stanął za mną: - Artur, a za co Ci płacę? A ja spokojnie do niego (byliśmy na Ty, bo dużo młodszy ode mnie): - Grześ, a jakie mam stanowisko? - Informatyk czy elektryk/elektronik samochodowy? Trzasnął drzwiami i poszedł, po około godzinie pojawił się u mnie w biurze osobiście i mówi: - Zostaw robotę na warsztacie i jedź z Anetą, i kup co potrzeba. Masz to dziś uruchomić. No ok. kilka godzin zajęło zorganizowanie sprzętu i około 18:00 wszystko działało. Nie powiem, bo przy wypłacie dostałem solidną premię jak na tamte lata. Później kilkukrotnie odmawiałem kategorycznie prac przy zakładowej sieci elektroenergetycznej, skończyły mi się ŚK (nie odnawiałem, bo w samochodówce nie były potrzebne) i nie chciałem się odzywać. Tak zaczęła się dłuższa scysja z drugim szefem... W końcowym efekcie zwolniono mnie z winy pracodawcy.

    Trzeba sobie obrać odpowiedni kierunek, elektronika ogólna jest stosunkowo prosta, ale... Ale obecnie najczęściej obejmuje wąskie specjalizacje i tu należy podjąć decyzję co do konkretnego kierunku.

    @acctr programowanie wszystkiego nie załatwi, ba, można śmiało powiedzieć, że bez elektroniki w ogóle by nie powstało.
  • #26 21240153
    husek231
    Poziom 2  
    Posty: 7
    >>21240055
    Niby tak, ale moje umiejętności i wiedza jeszcze są daleko od zatrudnienia, więc nie wiem, na ile ma sens już pytać, kogo chcieliby zatrudnić, bo to może się mocno zmieniać.

    >>21240072
    Myślę, że to nie takie proste. Pewnie wiele osób umoczyło, próbując rozwinąć tego typu biznes. A czułbym się pewniej, będąc w jakiejś dziedzinie specjalistą niż mieć biznes, który chwilowo może dawać duże profity, a potem się posypać. Wówczas zostaję bez biznesu i bez kompetencji.

    >>21240116
    Przy czym do pewnych kierunków (jak np. właśnie elektronika samochodowa w pojazdach ciężarowych) dostęp jest dopiero po zatrudnieniu gdzieś. Dlatego właśnie chcę się rozeznać od różnych osób, jak wygląda ogólnie rynek i jak to wygląda właśnie w ich wąskich specjalizacjach. :)
  • #27 21240175
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49143
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4258
    ArturAVS napisał:
    można śmiało powiedzieć, że bez elektroniki w ogóle by nie powstało.

    Pierwsze programy powstały w I połowie XIX wieku - elektroniki jeszcze wtedy nie było, komputer miał być mechaniczny.
    :arrow: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ada_Lovelace
  • #28 21240177
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    ArturAVS napisał:
    @acctr programowanie wszystkiego nie zalatwi, ba, można śmiało powiedzieć, że bez elektroniki w ogóle by nie powstało.

    Ja natomiast mogę śmiało temu zaprzeczyć, gdyż pierwszy projekt działającego programowanego mechanizmu powstał jeszcze przed spisaniem równań elektrodynamiki klasycznej przez Maxwella.
    Na ten mechanizm Ada Lovelace napisała program liczący liczby Bernoulliego.
    Elektronika, a właściwie fizyka, dokładniej mechanika kwantowa, dostarcza platformy, na których można szybko te programy wykonać, ale w algebrze Boole'a nie ma przecież układów elektronicznych.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #29 21240195
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26416
    Pomógł: 2303
    Ocena: 7832
    husek231 napisał:
    dostęp jest dopiero po zatrudnieniu gdzieś

    Niekoniecznie, wystarczy mieć/zdobyć dostęp do różnych modułów i przeanalizować ich działanie. W moim przypadku, jeszcze zanim zmieniłem branżę, pracowałem dziale UR (utrzymanie ruchu, automatyka) w firmie - można by powiedzieć - "meblarskiej". Przyjeżdżało dużo aut z towarem lub po niego. Trafiały się różne usterki i często kierowcy prosili, abym zajrzał. Dodatkowo duża część rodziny pracowała w transporcie, co też ułatwiało dostęp. Na szkoleniach byłem jedynie w związku ze sprzętem diagnostycznym, ale tu też trzeba mieć jakąś podstawową wiedzę o elektronice. Tu też jest pewien problem, jeśli już dostaniesz się na szkolenie, to tylko jednej, konkretnej marki. I o ile tylko z nią masz do czynienia, to pół biedy. Różne firmy używają specyficznych rozwiązań i często można wpaść w panikę, gdy trafi się inna marka. I tu liczą się podstawy oraz samodzielne myślenie. Sprzęt ciężki to dobre pieniądze, ale i trzeba ciężko pracować. To nie tylko czysta elektronika, ale często hydraulika siłowa i automatyka czy nawet chłodnictwo. Takie jest życie, auto osobowe może i tydzień postać pod płotem. Ciężarówka musi jechać, wszak ma na siebie zarobić.

    Obecny rozwój techniki (ogólnie) zmusza do ciągłej nauki ze względu na jej rozwój i ciągle wprowadzane nowe rozwiązania. Tak więc ucz się, ucz...

    acctr napisał:
    Elektronika, a właściwie fizyka, dokładniej mechanika kwantowa

    Nie jedź po bandzie. Gdyby nie elektronika, to swoje programy byś dziurkaczem pisał (bez ironii, mam na myśli komputery, a raczej maszyny liczące elektromechaniczne). Sama mechanika kwantowa jest stosunkowo "młodą" dziedziną.
  • #30 21240199
    buszyl33
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 781
    Pomógł: 58
    Ocena: 185
    Pytanie: co autor na to? Autorze! Czy wytrzymujesz?

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono temat samodzielnego rozwoju w elektronice oraz przyszłości rynku pracy w tej dziedzinie. Uczestnicy podkreślają, że rozwijanie umiejętności w elektronice wymaga znacznego wysiłku i zaangażowania, a sukces często zależy od pasji i zainteresowania tematem. Wskazano, że elektronika jest obecna w wielu branżach, ale nie zawsze przynosi wysokie zarobki. Zauważono, że automatyka i programowanie, w tym "embedded" oraz PLC, mogą oferować lepsze perspektywy zawodowe. Uczestnicy sugerują, aby autor skupił się na praktycznych umiejętnościach oraz rozważył zdobycie doświadczenia w projektowaniu lub programowaniu, co może zwiększyć jego szanse na rynku pracy. Wskazano również na znaczenie posiadania praktycznej wiedzy oraz umiejętności w kontekście rekrutacji.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA