logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pompa obiegowa z regulacją obrotów zależną od temperatury - czy istnieje?

Szaryczlowiek83 17 Gru 2024 15:52 1668 30
  • #1 21352278
    Szaryczlowiek83
    Poziom 7  
    Posty: 69
    Ocena: 2
    Hej, mam do was pytanie może głupie.
    Czy istnieje pompa obiegowa której szybkość obrotów/pompowania była by uzależniona od temperatury.
    Taka która startowała by np. przy 30-40 stopniach a przy 70-80 była by na najwyższych obrotach? I wiem że praktycznie prawie każdy sterownik mi by to ogarnął. Ale po pierwsze chciałbym jak najmniej przewodów (i tak pewnie skończę z jakimś sterownikiem) a po drugie zastanawia mnie czy ktoś wpadł na taki pomysł. Bo jest pełno pomp elektronicznych samo sterowanych np. ciśnieniem czy przez PWM, ale taka pompa samo sterowalna czujnikiem temperatury.
  • #2 21352352
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10926
    Pomógł: 1297
    Ocena: 3645
    Szaryczlowiek83 napisał:
    Taka która startowała by np. przy 30-40 stopniach

    A skąd w pompie ma się wziąć te 30-40 stopni, jak ona stoi?
  • #3 21352367
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4960
    Pomógł: 407
    Ocena: 1821
    Moc pompy nie ustala się temperaturą, ale słupem wody, który ma obsłużyć.
    Pompa ma moc ustaloną przez producenta, często ma np. trzy stopnie mocy, nastawiane przełącznikiem (lub panelem).
    Ustala się to w praktyce, w układzie grzewczym.
    Dobrze dobrana pompa - i nic więcej nie jest potrzebne.

    Chyba masz zamiar po prostu pobawić się.
  • #4 21352471
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 3083
    Pomógł: 225
    Ocena: 728
    balonika3 napisał:
    A skąd w pompie ma się wziąć te 30-40 stopni, jak ona stoi?

    U mnie w układzie mam kominek z płaszczem wodnym. Jest przy nim pompa obiegowa i zawór trójdrożny sterujący temperaturą powrotu. Jak jest odpowiednia temperatura powrotu to nadmiar ciepła trafia na rozdzielacze. Po kilku min. śrubunek przed pompą jest gorący. Tak więc jest możliwe aby w pompie pojawiła się odpowiednia temperatura.
  • #5 21352480
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10926
    Pomógł: 1297
    Ocena: 3645
    maurycy123 napisał:
    Tak więc jest możliwe aby w pompie pojawiła się odpowiednia temperatura

    Owszem, jak jest przy samym kociołku. A jak jest 5, czy 10 metrów od niego, to też?
  • #6 21352535
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 3083
    Pomógł: 225
    Ocena: 728
    balonika3 napisał:
    Owszem, jak jest przy samym kociołku. A jak jest 5, czy 10 metrów od niego, to też?

    Tak. Drugi rozdzielacz mam na piętrze i spokojnie ponad 15m od kominka. Zasilanie najpierw idzie do kotłowni i łączy się z PC a potem na piętro i parter. Jak zawór trójdrożny zaczyna podawać ciepłą wodę na rozdzielacze to jednocześnie otwiera powrót z podłogówki więc pompa zasysa z niej wodę. Wyłączona pompa nie blokuje całkowicie przepływu dlatego pojawia się na niej temperatura.
  • #7 21352568
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10926
    Pomógł: 1297
    Ocena: 3645
    Muszą być jeszcze spełnione warunki, żeby woda ruszyła grawitacyjnie.
  • #9 21352662
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10926
    Pomógł: 1297
    Ocena: 3645
    Działa, jak się załączy, a załączyć się ma pod wpływem temperatury.
  • #10 21352737
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 3083
    Pomógł: 225
    Ocena: 728
    balonika3 napisał:
    Działa, jak się załączy, a załączyć się ma pod wpływem temperatury.

    Przeczytaj to co napisałem wcześniej, ale tak ze zrozumieniem. Poma przy kominku przy określonej temperaturze wymusza obieg wody w całym układzie. Nawet jak pompy obiegowe rozdzielacza nie pracują to i tak przepływa przez nie medium. Tak więc pompa może widzieć aktualną temperaturę.
  • #11 21352761
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10926
    Pomógł: 1297
    Ocena: 3645
    A daj już spokój. Ciekawe, jak pompa zobaczy temperaturę, jak będzie kilka metrów od kotła, a po rozpaleniu nie ruszy obieg grawitacyjny, bo wszystkie rury lecą dołem.
  • #12 21352821
    Szaryczlowiek83
    Poziom 7  
    Posty: 69
    Ocena: 2
    pikarel napisał:
    Moc pompy nie ustala się temperaturą, ale słupem wody, który ma obsłużyć.
    Pompa ma moc ustaloną przez producenta, często ma np. trzy stopnie mocy, nastawiane przełącznikiem (lub panelem).
    Ustala się to w praktyce, w układzie grzewczym.
    Dobrze dobrana pompa - i nic więcej nie jest potrzebne.

    Nigdzie nie napisałem że chodzi o moc pompy a siła podnoszenia wody jest mi obojętna natomiast zależy mi na stopniowaniu mocy w zależności od tęperatury.
    balonika3 napisał:
    A skąd w pompie ma się wziąć te 30-40 stopni, jak ona stoi?

    Problemem nie jest przepływ grawitacyjny bo on jest utrzymany więc bez problemu do pompy doleci /dopłynie temperatura.
    balonika3 napisał:
    A daj już spokój. Ciekawe, jak pompa zobaczy temperaturę, jak będzie kilka metrów od kotła, a po rozpaleniu nie ruszy obieg grawitacyjny, bo wszystkie rury lecą dołem.

    I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Jeśli pompa jest kilka/kilkanaście metrów od pieca musiała by mieć czujnik na przewodzie albo bez montowany np. gdzieś na rurze od zasilania.

    Mam kozę z płaszczem która zasila bufor, na powrocie z grzejników do bufora mam pompę którą dzięki esp i przekaźnikowi jest typu on/off (<40° on/>40° off). Temperatura jest utrzymywana przez zawory na grzejnikach. Zastanawiam się nad dołożeniem pompy między kozą a buforem która by wspomagała przepływ grawitacyjny i zastanawiałem się czy wyżej opisana pompa istnieję. Chyba że ktoś mi wybije ten pomysł albo podrzuci inne rozwiązanie.
  • #13 21353956
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4960
    Pomógł: 407
    Ocena: 1821
    Co ci da zmiana mocy pompy w trakcie pracy?
    Co chcesz osiągnąć?

    Kiedy pompy były jedynie dodatkiem do obiegu grawitacyjnego to panowało przekonanie, że należy je montować na powracającej, najczęściej już zimnej wodzie, aby nie przegrzewać elementów pompy. Obecnie rzadko spotyka się takie rozwiązania; pompy są na początku każdego obiegu grzewczego i są sterowane z panelu mikroprocesorowego.

    Woda jest nieściśliwa, więc nie jest ważne, czy ją pchasz, czy ciągniesz, ruch będzie ten sam.
    Wpływ na obieg ciepłej wody mogą mieć zamontowane zawory tam, gdzie ich być nie powinno lub zamontowane niewłaściwie, bez znajomości tematu.
  • #14 21353974
    User2039
    Poziom 22  
    Posty: 387
    Pomógł: 54
    Ocena: 92
    Nie ma takiej pompy. Można kupić taki sterownik pwm.
    Po co zastępować dobrze działającą grawitację czymś bardzo zawodnym?
  • #15 21360726
    Szaryczlowiek83
    Poziom 7  
    Posty: 69
    Ocena: 2
    pikarel napisał:
    Co ci da zmiana mocy pompy w trakcie pracy?
    Co chcesz osiągnąć

    Tak jak napisałem w 1 poście, chodzi o zmianę szybkości przepływu wody, zależnie od jej temperatury. Im cieplejsza woda na zasilaniu, tym pompa ma szybciej/mocniej pompować. Tak jak wspomniałem (a może nie), domek holenderski ogrzewany kozą z płaszczem. A że domek będzie wypoczynkowy, to nie wiem, kto będzie palił w tej kozie. Dzięki takiej pompie chciałem ograniczyć możliwość zagotowania wody w płaszczu. Nawet gdyby ktoś nawalił drewna, to woda dzięki takiej pompie będzie w stanie na tyle szybko krążyć, żeby nie zaczęła się gotować. Niestety przy samej grawitacji, mimo rurek 32 mm miedź, zagotować wodę jest w miarę łatwo, bo w płaszcz wchodzi tylko 23 l wody.
    User2039 napisał:
    Nie ma takiej pompy. Można kupić taki sterownik pwm.
    Po co zastępować dobrze działającą grawitację czymś bardzo zawodnym?

    Tak właśnie myślałem, że skończy się na jakimś sterowniku...
    Mógłbyś podrzucić jakiś link?
  • #16 21360805
    User2039
    Poziom 22  
    Posty: 387
    Pomógł: 54
    Ocena: 92
    wynalazek1
    https://allegro.pl/oferta/regulator-pompy-co-pwm-delta-20oc-defrost-2-czujn-17053746050
    https://www.youtube.com/watch?v=jl0Ffu3FKIc
    Nawet jeżeli zamówisz ten regulator dokładnie pod swoją instalację, to żaden sterownik nie gwarantuje, że koza nie wyjdzie z holendra.
    Przy kozach najczęściej spotykałem zwykłe sterowniki pompy obiegowej.
    Należy instalację grzewczą na tyle usprawnić, aby była bezpieczna.
    Zawór schładzający byłby ostatecznym zabezpieczeniem.
  • #17 21363354
    Szaryczlowiek83
    Poziom 7  
    Posty: 69
    Ocena: 2
    User2039 napisał:
    Przy kozach najczęściej spotykałem zwykłe sterowniki pompy obiegowej.
    Należy instalację grzewczą na tyle usprawnić, aby była bezpieczna.
    Zawór schładzający byłby ostatecznym zabezpieczeniem.

    Głównym zabezpieczeniem będzie 370-390 l wody w instalacji 😁 (bufor 300l) zastanawiałem się nad 500l ale za mało mam miejsca. Żadne zawory nie wchodzą obecnie w grę bo nie mam wodociągu, tak samo brak kanalizy. Instalacja będzie zmontowana, wypłukana i "nabita" wodnym roztworem glikolu 30-40% z inhibitorem do 1,7bar-a. I dopóki nie podciągną wodociągu będzie na tym hulać, myślę że w ciągu 2-3lat powinni sobie poradzić z pociągnięciem wszystkiego a wtedy się pomyśli nad przerobieniem.
  • #18 21748672
    mpcnavi
    Poziom 12  
    Posty: 7
    Odświeżę temat. Od dłuższego czasu poszukuję czegoś takiego jak płynne sterowanie pompą obiegową w funkcji temperatury. Najlepiej byłoby wykorzystać oryginalne sterowanie i tylko dołączyć zewnętrzny termistor. W pompie LFP ePco jest układ sterujący silnikiem SD02M50DAS i kontroler STM32F030K6, w pompie diamond SPE02M50T kontroler nieznany. Układy zasilające silnik są bardzo podobne, ale chyba nie ma w nich możliwości sterowania temperaturą. Myślałem o wpięciu układu od wentylatora komputerowego, tam w łatwy sposób można regulować prędkość obrotową za pomocą napięcia.
    Uprzedzę pytanie: po co mi to? A po to, że mam zawór mieszający na wejściu podłogówki Afriso z regulatorem stałotemperaturowym ACT 343, kocioł zagazowujący MPM 11 kW. Po rozpaleniu, jeśli pompka od podłogówki chodzi na połowę mocy, to kocioł nie może się rozbujać powyżej 60°C, a w takiej temperaturze zagazowywanie zachodzi mizernie. Przy minimalnych obrotach całkiem szybko temperatura wzrasta do 75°C, po czym gwałtownie rośnie i aby zapewnić odbiór ciepła, pompka musi pracować na maksymalnej mocy, a zawór trójdrożny musi być zablokowany w stałym położeniu. Regulacja obrotów pompki dla temperatur powyżej 60°C wyeliminowałaby konieczność ciągłego nadzoru nad temperaturą kotła.
  • #19 21748785
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 3083
    Pomógł: 225
    Ocena: 728
    mpcnavi napisał:
    Uprzedzę pytanie: po co mi to? A po to, że mam zawór mieszający na wejściu podłogówki Afriso z regulatorem stałotemperaturowym ACT 343, kocioł zagazowujący MPM 11 kW. Po rozpaleniu, jeśli pompka od podłogówki chodzi na połowę mocy, to kocioł nie może się rozbujać powyżej 60°C, a w takiej temperaturze zagazowywanie zachodzi mizernie. Przy minimalnych obrotach całkiem szybko temperatura wzrasta do 75°C, po czym gwałtownie rośnie i aby zapewnić odbiór ciepła, pompka musi pracować na maksymalnej mocy, a zawór trójdrożny musi być zablokowany w stałym położeniu. Regulacja obrotów pompki dla temperatur powyżej 60°C wyeliminowałaby konieczność ciągłego nadzoru nad temperaturą kotła.

    A nie prościej byłoby zamontować zawór trójdrożny z siłownikiem i sterownikiem przy kotle? Mam tak przy kominku aby utrzymać odpowiednią temperaturę powrotu.
  • #20 21748819
    mpcnavi
    Poziom 12  
    Posty: 7
    Mam termostatyczny zawór trójdrożny na powrocie. Nie założę dodatkowego termostatu ograniczającego przepływ, bo hałas generowany przez pompkę na maksymalnych obrotach jest uciążliwy.
  • #21 21749569
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4960
    Pomógł: 407
    Ocena: 1821
    mpcnavi napisał:
    temperatura wzrasta do 75°C, po czym gwałtownie rośnie i aby zapewnić odbiór ciepła, pompka musi pracować na maksymalnej mocy,

    mpcnavi napisał:
    konieczność ciągłego nadzoru nad temperaturą kotła


    A termostatu dla paleniska nie masz? nie można sterownikiem zamknąć klapkę czy zmniejszyć obroty wentylatora?
    Ty to z "ręki" wszystko ogarniasz?
    :)
  • #22 21750013
    mpcnavi
    Poziom 12  
    Posty: 7
    Na kotle jest Unister duo, a w nim sterowanie klapką jest 2-pozycyjne i klapka powietrza pierwotnego musi być lekko uchylona. Zresztą jaki sens ma dławienie spalania, jak kocioł ma najwyższą sprawność w temperaturze powyżej 75°C. Na piętrze mam ogrzewanie płaszczyznowe w skosach, zasilanie poprzez regulator stałotemperaturowy 38°C. Ze skosów obieg zasila podłogówkę na parterze, temp. ok. 35°C. Podłogówka jest jednocześnie akumulatorem ciepła ok. 50 t betonu; dzięki temu mam komfort, bo w nocy w sypialni 21°C, na dole w salonie 22°C. Pompka pracuje całą dobę na minimalnych obrotach, pompując ciepłą wodę z podłogówki na piętro. Mam komfort i nie muszę codziennie palić. Niedogodnością jest konieczność ręcznego zwiększania wydajności pompki. Do tego dochodzi ogrzewanie pompą ciepła, która załącza się jak temperatura spadnie w domu poniżej 20°C. Tak więc mogę sobie wyjechać na ferie i po powrocie mam ciepło w domu. Do szczęścia brakuje mi tylko możliwości sterowania prędkością pompki w funkcji temperatury.
  • #23 21750029
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23437
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6610
    Takiej pompy nie ma ale tak są sterowniki, można też zrobić swoje i można dowolnie wtedy pompą sterować są pompy sterowane LIN.
  • #24 21750068
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4960
    Pomógł: 407
    Ocena: 1821
    Jeśli jesteś aż takim perfekcjonistą odnośnie sprawności spalania, to jedynym wyjściem jest kolejna komplikacja układu i zamontowanie bufora w postaci zbiornika np. 1000l.
    Kolega (specjalista od ogrzewania) wciąż mnie "gniecie", żebym założył bufor, argumentując to właśnie najwyższą sprawnością spalania, tylko że ja już nie mam ochoty i zdrowia na remonty, nie mam też parcia na procenty :)
    Poza tym lubię spać w lekkim chłodzie, czyli 16-17°C a temperatury powyżej 24°C są dla mnie męczarnią.

    Podłogówka była i jest dobra, ale w łaźni, na basenie, tam, gdzie chodzi się boso i jest mokro. Wszędzie indziej ogrzewanie jest realizowane grzejnikami lub wymianą powietrza, kanałami (rekuperacja). Dobrze zaprojektowany dom ma obydwa ogrzewania; rekuperacja w lecie pełni rolę klimatyzacji. Moda (podłogówka w sypialni?) nigdy nie szła w parze ze zdrowiem.
  • #25 21750088
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11675
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3261
    Bo podstawowy błąd przy podłogówkach to za wysoka temperatura zasilania podłogówki i tym samym podłogi. Podłoga ma grzać a nie smażyć. Max do 30 C. Tak by nie parzyła w stopy a nawet była ciut chłodniejsza od ciała. Absolutny max to 35-36C. Wszystko powyżej jest niezdrowe a i zmiany temperatury powodują niepotrzebne naprężenia w posadzce. Dlatego podłogówka jest do domów dobrze ocieplonych i dwa bez dywanów i wykładzin. Wszelkie negatywne opinie o podłogówce to właśnie słabo ocieplony dom i grzanie ponad normę. Czasem drugie wynika z pierwszego ( żeby uzyskać temperaturę w pomieszczeniu trzeba podnieść temp podłogówki bo straty są duże). Drugi błąd to brak pompy obiegu podłogówki a tym samym za wolny przepływ. Tak samo za długie linie (zasilanie gorące a powrót zimny). Trzeci błąd to spinanie podłogówki z kotłem stałopalnym i grzanie tylko kilka godzin dziennie. Podłogówka ma grzać stale i potrzebuje długich okresów dla stabilizacji. Zresztą takie grzanie i chłodzenie przez rozszerzalność powoduje mikro ruchy posadzki a to proszenie się awarię (pękanie).
  • #26 21750114
    mpcnavi
    Poziom 12  
    Posty: 7
    Bufor na wodę ma 500 l, do tego magazyn ciepła w postaci 50 t betonu. Nigdzie nie napisałem o podłogówce w sypialni. Tam mam ogrzewanie płaszczyznowe w skosach. Komfort cieplny idealny: latem chłodna podłoga i chłodne poddasze. Brak przeciągów generowanych przez kaloryfery. A kocioł zgazowujący drewno musi pracować na wysokiej temperaturze. Zrobiła się dyskusja zupełnie nie na temat. Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś ma pomysł, jak sterować pompą w funkcji temperatury. Te falowniki, które znalazłem do silników BLDC, albo są na niskie napięcie, albo są zbyt drogie, o dużej mocy i niskich prędkościach obrotowych. Jestem skłonny wywalić oryginalny sterownik pompy.
  • #27 21750122
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11675
    Pomógł: 1166
    Ocena: 3261
    Robiłem taki projekt Arduino. Pompa z wejściem/sterowaniem PWM moduł Arduino nano I czujnik ds18b20. Arduino przeliczało temepraturę i sterowało pompą. Praktycznie nieograniczone możliwości sterowania. Dodajać moduł RTC (zegar) można nawet schematy wg godzin czy dat.
  • #28 21750215
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4960
    Pomógł: 407
    Ocena: 1821
    Nie wiem, jak to zrealizować praktycznie, wiem tylko, że wcześniejsze zaprojektowanie, potem zastosowanie odpowiedniego sprzęgła hydraulicznego z odpowiednimi zaworami rozwiązuje takie problemy.
  • #29 21751333
    M.Konopka
    Poziom 14  
    Posty: 116
    Pomógł: 5
    Ocena: 38
    Najprymitywniej (i najbezpieczniej) wziąć dwa rozdzielacze, a pomiędzy nimi wpakować nie jedną, a dwie-trzy pompy, równolegle. Masz wtedy dwie-trzy-ile_tam_pompek możliwe prędkości tłoczenia (pomijając niewielkie cofanie na nieczynnej pompie, chyba że dodasz zawory zwrotne, ale to już chyba przekombinowanie).
    Plus oczywiście jakieś proste sterowanie (przy każdej dodatkowej pompie osobny włącznik sterowany własnym termistorem pilnującym innej temperatury).
  • #30 21751638
    YarCyś
    Poziom 15  
    Posty: 108
    Pomógł: 18
    Ocena: 24
    Temat niby stary, ale podpowiem... Są takie pompy na rynku, choć nigdy nie widziałem tego wykorzystywanego w praktyce. Magna 3 może być sterowana wg. temperatury tłoczonej cieczy: czujnikiem wbudowanym lub zewnętrznym. Czujnik wbudowany chyba nie ma opcji wyłączenia pracy pompy — czyli steruje np. wydajnością 30–100%, ale zastosowanie zewnętrznego Pt1000 już daje takie możliwości. Nad sensownością tego rozwiązania bym się jednak mocno zastanowił, bo Magna 3 do tanich nie należy ;). Ale odpowiadając na pierwsze pytanie: są takie pompy. Niektóre modele Wilo Stratos też to będą miały.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy istnienia pompy obiegowej z regulacją prędkości obrotowej zależną bezpośrednio od temperatury wody w instalacji grzewczej, szczególnie w kontekście systemu z kozą z płaszczem wodnym i buforem. Autor poszukuje pompy, która automatycznie zwiększałaby obroty wraz ze wzrostem temperatury, aby zapobiec zagotowaniu wody w płaszczu, minimalizując jednocześnie liczbę przewodów i komplikacji sterowniczych. W odpowiedziach podkreślono, że standardowo moc pompy ustalana jest przez producenta i regulowana manualnie lub za pomocą sterowników PWM, a pompy nie mają wbudowanego czujnika temperatury do automatycznej regulacji obrotów. Wskazano, że temperatura może być odczytywana przez czujnik zewnętrzny umieszczony na rurze zasilającej, a sterowanie prędkością pompy można realizować za pomocą zewnętrznych regulatorów PWM lub mikroprocesorowych sterowników, np. z wykorzystaniem ESP i przekaźników. Zaproponowano także alternatywne rozwiązania, takie jak zawory trójdrożne z siłownikami i sterownikami do utrzymania odpowiedniej temperatury powrotu. W dyskusji pojawiły się przykłady regulatorów PWM dostępnych na rynku oraz sugestie dotyczące zabezpieczeń instalacji, takich jak bufor o dużej pojemności i zawory schładzające. Wspomniano również o próbach modyfikacji sterowania pompą obiegową poprzez integrację termistora lub układów sterujących silnikami z innych urządzeń, np. wentylatorów komputerowych, w celu uzyskania płynnej regulacji prędkości w funkcji temperatury.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA