Bezprzewodowy subwoofer aktywny marki JBL model: BAR 5.1
nie łączy się bezprzewodowo z soundbarem. Nawet jego kontrolka stanu nie świeci.
Wystarczy wykręcić wszystkie wkręty trzymające panel z elektroniką ze skrzynią i uchylić go dosłownie na 5 mm górą lub dołem i kontrolka zaczyna migać i po chwili łączy się z soundbarem.
Pragnę podkreślić, że wszystkie połączenia taśm łączących płytki pomiędzy sobą przelutowałem. Dosłownie "targałem" tymi tasiemkami oczekując, że w końcu znajdę jakąś przerwę w połączeniu - nic z tego!
Wyjąłem moduł BT i też przelutowałem połączenia złączy i po stronie płytki i po stronie modułu. Nadal nic z tego!
Podlutowałem 20 cm przewody do anten modułu BT po stronie subwoofera i wyciągnąłem je na zewnątrz. Nadal nic to nie dało!
Subwoofer paruje się z soundbarem dopiero po odsunięciu panelu od wnęki skrzyni w której jest zamocowany...
Stukanie, pukanie w elektronikę też nic nie daje.
-Zacząłem się zastanawiać, czy sam magnes woofera może mieć wpływ na tak dziwny objaw tej elektroniki?
Wystarczy odsunąć elektronikę 5 ...10 mm od głośnika i ta normalnie zaczyna działać!
-Jak działa to wtedy można dokręcić płytkę do skrzyni i cieszyć się porządnym basem ale do czasu - do czasu odłączenia go od zasilania sieciowego 230V lub jak subwoofer przejdzie w stan uśpienia.
-Ponowne wybudzenie go - trzeba znowu wykręcić wkręty tylnego panelu i odchylić go na chwilę. Po połączeniu się z soundbarem znowu można zamknąć "suba"...
Zgłupiałem?
W sumie najprościej było by nałożyć na ten magnes woofera jakąś stalową grubą nakładkę ekranującą, ale nie mam czegoś takiego...
Czekam na Wasze pomysły i sugestie - czy ktoś z Was miał do czynienia z tak dziwnym przypadkiem?
nie łączy się bezprzewodowo z soundbarem. Nawet jego kontrolka stanu nie świeci.
Wystarczy wykręcić wszystkie wkręty trzymające panel z elektroniką ze skrzynią i uchylić go dosłownie na 5 mm górą lub dołem i kontrolka zaczyna migać i po chwili łączy się z soundbarem.
Pragnę podkreślić, że wszystkie połączenia taśm łączących płytki pomiędzy sobą przelutowałem. Dosłownie "targałem" tymi tasiemkami oczekując, że w końcu znajdę jakąś przerwę w połączeniu - nic z tego!
Wyjąłem moduł BT i też przelutowałem połączenia złączy i po stronie płytki i po stronie modułu. Nadal nic z tego!
Podlutowałem 20 cm przewody do anten modułu BT po stronie subwoofera i wyciągnąłem je na zewnątrz. Nadal nic to nie dało!
Subwoofer paruje się z soundbarem dopiero po odsunięciu panelu od wnęki skrzyni w której jest zamocowany...
Stukanie, pukanie w elektronikę też nic nie daje.
-Zacząłem się zastanawiać, czy sam magnes woofera może mieć wpływ na tak dziwny objaw tej elektroniki?
Wystarczy odsunąć elektronikę 5 ...10 mm od głośnika i ta normalnie zaczyna działać!
-Jak działa to wtedy można dokręcić płytkę do skrzyni i cieszyć się porządnym basem ale do czasu - do czasu odłączenia go od zasilania sieciowego 230V lub jak subwoofer przejdzie w stan uśpienia.
-Ponowne wybudzenie go - trzeba znowu wykręcić wkręty tylnego panelu i odchylić go na chwilę. Po połączeniu się z soundbarem znowu można zamknąć "suba"...
Zgłupiałem?
W sumie najprościej było by nałożyć na ten magnes woofera jakąś stalową grubą nakładkę ekranującą, ale nie mam czegoś takiego...
Czekam na Wasze pomysły i sugestie - czy ktoś z Was miał do czynienia z tak dziwnym przypadkiem?