Witam.
Zamontowałem zewnętrzną pompę do hydrauliki w miejsce sprężarki powietrza w ursusie c330, pompa to NSZ16 od t25 z łożyskowaniem oczywiście i kołem pasowym które po wierzchu ma 85mm na pasek 17mm co daje nam przełożenie 1:1
Pompa jest potrzebna głównie do tura gdyż fabryczna pompa często padała a wymiana jej jest troszkę problemowa z względu na demontaż siedzenia i tak dalej.
Problem z jakim się borykam to taki, że jeśli na rozdzielaczu ustawię ciśnienie większe niż 110bar to pasek piszczy, ślizga się a jego mocniejsze napięcie nic nie daje. Pompa nominalnie jest w stanie wytworzyć ciśnienie 160bar a maksymalne (chwilowe) ciśnienie pracy to 210bar więc przynajmniej chciałbym dojść do granicy nominału.
Czy macie jakiś patent na mój problem? Czy zastosowanie paska 13mm lub paska 17 ale ząbkowanego rozwiązałoby problem?
Czy robił ktoś z was może pompę bezpośrednio na wale w c330?
Zamontowałem zewnętrzną pompę do hydrauliki w miejsce sprężarki powietrza w ursusie c330, pompa to NSZ16 od t25 z łożyskowaniem oczywiście i kołem pasowym które po wierzchu ma 85mm na pasek 17mm co daje nam przełożenie 1:1
Pompa jest potrzebna głównie do tura gdyż fabryczna pompa często padała a wymiana jej jest troszkę problemowa z względu na demontaż siedzenia i tak dalej.
Problem z jakim się borykam to taki, że jeśli na rozdzielaczu ustawię ciśnienie większe niż 110bar to pasek piszczy, ślizga się a jego mocniejsze napięcie nic nie daje. Pompa nominalnie jest w stanie wytworzyć ciśnienie 160bar a maksymalne (chwilowe) ciśnienie pracy to 210bar więc przynajmniej chciałbym dojść do granicy nominału.
Czy macie jakiś patent na mój problem? Czy zastosowanie paska 13mm lub paska 17 ale ząbkowanego rozwiązałoby problem?
Czy robił ktoś z was może pompę bezpośrednio na wale w c330?