logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Jak wyciszyć skrzypiącą podłogę z desek z lat 90. bez zrywania?

Listopad2019 17 Sty 2025 13:54 4365 39
Najlepsze odpowiedzi

Jak bez zrywania zlikwidować skrzypienie podłogi z desek ułożonej w latach 90.?

Najpierw zlokalizuj miejsce skrzypienia, a potem wstrzyknij w szczeliny olej albo mieszankę wosku pszczelego z parafiną/olejem silikonowym; w wątku opisano też dobry efekt po wlaniu oleju jadalnego, choć zabieg trzeba było powtarzać co kilka miesięcy [#21397169][#21397421][#21397728][#21398673] Jeśli podłoga jest na legarach, samo wsypywanie talku czy mąki zwykle nie pomaga [#21397169][#21397653] Nie polecano pianek montażowych ani superglue, bo efekt bywa krótkotrwały, a deski mogą się odkształcić lub zostać uszkodzone [#21397421]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #31 21457667
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29407
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6349
    Michał_74 napisał:
    Tak ale wtedy powszechne były pianki "wysoko prężne" Teraz ich nie uświadczysz - no chyba że specjalnie szukasz i zamawiasz.

    Nie, pianki wysoko i niskoprężne, różni tylko i wyłącznie różnica pomiędzy objętościami jaka z nich powstaje po rozprężeniu. Cała "prężność" pianki, polega na rozprężaniu skompresowanego gazu w bąblu cieczy, zanim ten pęknie, bądź gaz w nim osiągnie ciśnienie atmosferyczne. Psiuknij pianki pod kartkę papieru - oczywiście że ją podniesie, ale to samo nie wyjdzie już z np. cegłą czy bloczkiem.
    Plumpi napisał:
    Tutaj się z Tobą zgadzam, że kiedyś to było forum techniczne, ale teraz tacy laicy jak Ty, mają najwięcej do powiedzenia.

    A cóz jest laickiego w wytknięciu komuś że wypisuje farmazony? To nie jest żaden sarkazm - w poście powyżej podałem, jakież to potworne ciśnienie wytwarza pianka montażowa. Luźna, lekka deska, o dużej powierzchni - normalne że się uniosła, skoro nikt nie był łaskaw jej docisnąć.
  • REKLAMA
  • #32 21457735
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2971
    Pomógł: 184
    Ocena: 614
    robokop napisał:
    Nie, pianki wysoko i niskoprężne, różni tylko i wyłącznie różnica pomiędzy objętościami jaka z nich powstaje po rozprężeniu. Cała "prężność" pianki, polega na rozprężaniu skompresowanego gazu w bąblu cieczy, zanim ten pęknie, bądź gaz w nim osiągnie ciśnienie atmosferyczne


    I dla tego są te różnice "nisko" i "wysoko" -"prężne"
    Właśnie to tylko ta różnica a czyni cuda.
  • REKLAMA
  • #33 21457738
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7940
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    robokop napisał:

    Nie, pianki wysoko i niskoprężne, różni tylko i wyłącznie różnica pomiędzy objętościami jaka z nich powstaje po rozprężeniu. Cała "prężność" pianki, polega na rozprężaniu skompresowanego gazu w bąblu cieczy, zanim ten pęknie, bądź gaz w nim osiągnie ciśnienie atmosferyczne. Psiuknij pianki pod kartkę papieru - oczywiście że ją podniesie, ale to samo nie wyjdzie już z np. cegłą czy bloczkiem.
    Plumpi napisał:
    Tutaj się z Tobą zgadzam, że kiedyś to było forum techniczne, ale teraz tacy laicy jak Ty, mają najwięcej do powiedzenia.

    A cóz jest laickiego w wytknięciu komuś że wypisuje farmazony? To nie jest żaden sarkazm - w poście powyżej podałem, jakież to potworne ciśnienie wytwarza pianka montażowa. Luźna, lekka deska, o dużej powierzchni - normalne że się uniosła, skoro nikt nie był łaskaw jej docisnąć.


    Jak zwykle wypisujesz bzdury. Nawet na moim, ostatnim zdjęciu widać, że deskę przycisnąłem ławą (czarna noga) Na ławie ułożyłem ok. 80-100kg książek.
    Obciążałem też innymi meblami i bloczkami fundamentowymi.
    W prawym dolnym rogu nawet widać wgniecenia, które zrobiłem jak przesuwałem w to miejsce meble.
    Dla pianki nie stanowiło to żadnego obciążenia, aby deskę podnieść do góry.
    Jak myślisz, dlaczego podczas montażu drzwi i okien, wstawia się rozpórki?
    Chyba nie dla ozdoby?
    A weź pod uwagę, że futryny drzwi mają zazwyczaj mniejszą powierzchnię niż deski podłogowe. A im większa powierzchnia tym niższe ciśnienie wywoła taką samą siłę.
    Piana montażowa wbrew pozorom potrafi wytworzyć spore ciśnienie, a najwięcej zaczyna prężyć, kiedy już jest prawie cała stężała.
    Rzecz w tym, że poliuretan pochłania wilgoć z powietrza i puchnie. Nie ma to nic wspólnego z rozprężaniem się i pękaniem pęcherzyków gazu, który powoduje spienienie poliuretanu. Gaz ten faktycznie ma prężność taką jak pianka do golenia, ale magia zaczyna się kiedy PUR tężeje, bo puchnie. Ta prężność podawana przez producentów nie dotyczy objętości do jakiej może rozprężyć gaz, ale dotyczy tego dodatkowego puchnięcia.
    Z resztą kup piankę niskoprężną oraz wysokoprężną i sobie porównaj obie objętości po rozprężeniu.
    Bywa nawet, że pianka niskoprężna 750ml po rozprężeniu ma większą objętość 55 litrów, a pianka wysokoprężna 750ml tylko 45 litrów.

    Tak więc następnym razem może wypowiadaj się tylko i wyłącznie w tematach w których masz doświadczenie, a jeżeli masz wątpliwości to dopytaj o szczegóły, zamiast konfabulować i wypowiadać się tak autorytatywnie, ośmieszając tych, którzy w porównaniu do Ciebie, mają doświadczenie.
  • REKLAMA
  • #34 21457755
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29407
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6349
    Plumpi napisał:
    Jak myślisz, dlaczego podczas montażu drzwi i okien, wstawia się rozpórki?

    Jak zwykle słyszałeś że dzwonią, tylko nie za bardzo wiesz gdzie. Okna wstawia się na kołki, mocujące je za wąsy przy framugach do muru, po czym opiankowywuje dookoła, bez żadnych rozpórek. Co najwyżej z podbitymi od dołu pod framuge klinami, do poprawnego osadzenia. Natomiast futryny drzwi faktycznie osadza się z rozpórkami - bo wykonane są z MDF-u, który gnie się na wszystkie strony od samego patrzenia, dopóki nie jest pewnie osadzony w otworze.
    Plumpi napisał:
    Nawet na moim, ostatnim zdjęciu widać, że deskę przycisnąłem ławą (czarna noga) Na ławie ułożyłem ok. 80-100kg książek.
    Obciążałem też innymi meblami i bloczkami fundamentowymi.
    W prawym dolnym rogu nawet widać wgniecenia, które zrobiłem jak przesuwałem w to miejsce meble.
    Dla pianki nie stanowiło to żadnego obciążenia, aby deskę podnieść do góry.

    Skończ waść. Pianka montażowa rozpręż
    ająca się z siłą kilkudziesięciu kg/cm2 - pokaz mi proszę co to za cudo było.
    Plumpi napisał:
    Piana montażowa wbrew pozorom potrafi wytworzyć spore ciśnienie, a najwięcej zaczyna prężyć, kiedy już jest prawie cała stężała.
    Jasne. Już napisąłem wyżej >0,5N/cm2.
    Ps. Pianek zużywam kilka-kilkanaście puszek tygodniowo - w zależności ile przepustów kablowych musze zapiankować.
  • #35 21457789
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7940
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    robokop napisał:
    Pianek zużywam kilka-kilkanaście puszek tygodniowo - w zależności ile przepustów kablowych musze zapiankować


    To niewątpliwie masz ogromne doświadczenie. Szkoda tylko, że nie odróżniasz przepustu kablowego w murowanej ścianie od dużej powierzchni podłogi.
    I na tym pozwolę sobie skończyć tę dyskusję, ponieważ w odróżnieniu od Ciebie używałem i używam takich pianek nie tylko do przepustów kablowych czy rur CO i wentylacyjnych.

    P.S.
    Słyszałeś o czymś takim jak ciepły montaż okien w warstwie ocieplenia?
    Podpowiem Ci, ze wtedy okna są zamontowane przy użyciu specjalnych konsol i płaskowników.
    Oczywiście nie wszyscy tak montują, ale są firmy, które zalecają taki montaż i taki montaż stosują.
  • REKLAMA
  • #36 21457790
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2971
    Pomógł: 184
    Ocena: 614
    robokop napisał:
    Ps. Pianek zużywam kilka-kilkanaście puszek tygodniowo - w zależności ile przepustów kablowych musze zapiankować.


    Pianką?
    Przecież z 1-1,5 roku temu była wojna tu na "E" o to że do tego są specjalne przeparty a nie pianki.
  • #37 21457810
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29407
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6349
    Michał_74 napisał:
    Przecież z 1-1,5 roku temu była wojna tu na "E" o to że do tego są specjalne przeparty a nie pianki.

    Jasne. Tyle że nikt ich nie używa, bo pianka taniej wychodzi. I jest w każdym markecie budowlanym. Dawno dawno temu robiono "szpunty" z pakuł, czy szmat nasączonych lepikiem i tez było dobrze - w końcu chodzi tylko o uszczelnienie końców, żeby się błota nie nalało.
  • #38 21457878
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2971
    Pomógł: 184
    Ocena: 614
    robokop napisał:
    Michał_74 napisał:
    Przecież z 1-1,5 roku temu była wojna tu na "E" o to że do tego są specjalne przeparty a nie pianki.

    Jasne. Tyle że nikt ich nie używa, bo pianka taniej wychodzi. I jest w każdym markecie budowlanym

    A awantura była przez "władnych bogów" że tak się nie robi- a jednak się robi - czy technologia dla wybranych?
  • #39 21481533
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 25  
    Posty: 979
    Pomógł: 46
    Ocena: 147
    Listopad2019 napisał:
    Deski są bardzo cienkie i wysuszone. Pod spodem jest coś na kształt papy, ale deski nie są przyklejone, tylko przybite do prostopadłych desek, które są zatopione w wylewce. Cykliniarz twierdzi, że cyklinowanie plus olejowosk na gorąco załatwi sprawę, ale sam nie wiem co o tym myśleć...

    Zależy, jaki olej i ile. Ale nawet lniany - pokost (zrobisz sam) i olbrzymie ilości - problem wróci - kiedy?
    Papa jako izolacja, a jak tragarze - wylewka sucha? Deski grubości? Może źle wykonane i źle przybite, wyschły, ruszają się, to i skrzypią. Ogólnie za mało info - remont poważny. Jak nie chcesz nowej wylewki to panele? Można kleić podłogę, ale papa precz. A "wstrzykiwanie kleju" bez zrywania nierealne.
  • #40 21637385
    Listopad2019
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 3
    Rozwiązałem sprawę, powiedzmy, że połowicznie. Zakupiłem w IKEA olej. https://www.ikea.com/pl/pl/p/trixig-olej-do-drewna-do-uzytku-wewnatrz-30581115/
    Olej tungowy plus olej lniany. I nastrzykiwałem go w szczeliny. Za pierwszym razem nic nie pomogło. Za drugim razem przypadkowo wylała mi się cała puszka na podłogę. Rozprowadziłem wszystko równomiernie. Nadmiar zebrałem. Po dwóch dniach podłoga praktycznie nie skrzypi. Skuteczność oceniam na jakieś 90%.

Podsumowanie tematu

✨ Problem skrzypiącej podłogi z desek z lat 90. bez zrywania jest trudny do trwałego rozwiązania. Podłoga prawdopodobnie ułożona na płycie pilśniowej lub legarach, z połączeniem pióro-wpust, bez widocznych gwoździ. Próby wsypywania talku lub mąki ziemniaczanej nie przynoszą efektu. Metody takie jak wstrzykiwanie pianki montażowej niskoprężnej są kontrowersyjne – pianka może unieść deski, powodując uszkodzenia i krótkotrwałe efekty. Zalecane jest stosowanie smarów, olejów silikonowych, parafiny lub mieszaniny wosku pszczelego z olejem (np. mineralnym lub silikonowym) aplikowanych na rozgrzane deski, co zmniejsza tarcie między elementami drewnianymi. Oleje jadalne, np. olej spożywczy lub olej kujawski, stosowane wielokrotnie, mogą czasowo wyciszyć skrzypienie, choć istnieje ryzyko jełczenia i nieprzyjemnego zapachu. Kleje do drewna, takie jak vikol, mogą być użyte, jeśli szczeliny są większe, natomiast superglue jest niezalecany ze względu na kruchość po wyschnięciu. Cyklinowanie i ponowne lakierowanie może nie rozwiązać problemu, zwłaszcza gdy deski są cienkie, wysuszone i mają wiele sęków, co sprzyja odkształceniom i skrzypieniu. W przypadku bardzo cienkich desek boazeryjnych, które są słabo odporne na obciążenia, bardziej efektywne może być zerwanie podłogi i położenie nowej, np. klejonej podłogi drewnianej. Autor ostatecznie zastosował olej tungowy i lniany z IKEA (produkt TRIXIG), który po kilkukrotnym nastrzyknięciu szczelin znacząco zmniejszył skrzypienie podłogi (ok. 90% skuteczności).
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA