logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Mercedes SL R230 - Palący się układ ładowania dwóch akumulatorów

richbox 24 Sty 2025 11:19 4320 19
  • #1 21407480
    richbox
    Poziom 8  
    Posty: 11
    Ocena: 2
    Cześć,

    Mercedes SL generacji R230 posiada dwa akumulatory. Pierwszy (G1/4), startowy, odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie za rozrusznik i znajduje się pod maską pojazdu. Drugi (G1) znajduje się w bagażniku i odpowiedzialny jest za całą elektronikę pojazdową. Jeśli chodzi o ładowanie, to akumulator tylny jest ładowany bezpośrednio z alternatora, natomiast akumulator z przodu ładowany jest poprzez sterownik BCM (Battery Control Module) znajdujący się w bagażniku samochodu (N82/1). Oprócz ładowania akumulatorów BCM pełni też funkcje diagnostyczne, komunikację z szyną CAN oraz zarządzanie przekaźnikiem (K57), który w razie potrzeby zwiera oba akumulatory razem, żeby możliwe było awaryjne uruchomienie samochodu.

    Schemat:
    Schemat układu elektrycznego z oznaczeniami przekaźników i bezpieczników dla Mercedesa SL R230.

    Niestety BCM znany jest ze swoich problemów i w skrajnych przypadkach potrafi się zapalić, puszczając z dymem wnętrze bagażnika, sąsiadujące przewody, linie hydrauliczne, a nawet farbę tylnego prawego błotnika. Szukanie frazy "BCM fire" przyniesie Wam mnóstwo wyników oraz zdjęć popalonych pojazdów.

    Planuję usunąć oryginalny BCM i w jego miejsce zainstalować emulator CAN (do kupienia na eBay lub samodzielnego zaprogramowania) oraz konwerter DC-DC, taki jak ten stosowany do ładowania akumulatora hotelowego w łodziach czy kamperach.

    Moje pytanie jest następujące:
    Mercedes wyposaża samochód w tylny (dodatkowy) akumulator typu AGM i ładuje go bezpośrednio z alternatora. Przedni, startowy, akumulator to klasyczny egzemplarz i ładowany jest poprzez BCM (czy w moim wypadku w przyszłości przez adapter DC-DC). Czy nie powinno być na odwrót? Tj. ładowanie startowego akumulatora przez alternator oraz ładowanie dodatkowej baterii AGM przez inteligentną ładowarkę? Usuwając BCM (N82/1) mam pewną dowolność, jeśli chodzi o ładowanie akumulatorów, ale jestem ciekaw, jakie są za i przeciw obu rozwiązań.

    Jeśli chodzi o adapter DC-DC, to zastanawiam się między produktami Victron a Techtron.
    AI: Jakie konkretne problemy lub objawy skłoniły Cię do decyzji o usunięciu BCM?
    Potencjalne ryzyko zaistnienia pożaru, mój BCM w chwili obecnej nie zgłasza usterek, w środku jest suchy i nieokopcony.
    AI: Czy masz doświadczenie w modyfikacjach elektroniki pojazdowej, szczególnie w kontekście instalacji emulatorów CAN i konwerterów DC-DC?
    Uczę się
  • #2 21407564
    VPSA132
    Poziom 26  
    Posty: 727
    Pomógł: 74
    Ocena: 185
    Nie lepiej zrobić coś takiego? Do pożaru dochodzi tylko w przypadku padnięcia rozruchowego i zapięcia tego dodatkowego jako wspomagający przy rozruchu.
    Czyli w momencie gdy to wystąpi spalą się bezpieczniki a nie auto.
    Dwa bezpieczniki samochodowe na metalowych śrubach.
  • #3 21423596
    richbox
    Poziom 8  
    Posty: 11
    Ocena: 2
    Bezpieczniki na wejściu do BCM to jedno z rozwiązań, aczkolwiek wg. opinii z internetu BCM potrafi się również spalić "małym prądem".

    Osobiście to trochę straciłem zaufanie do rozwiązania fabrycznego i uważam, że w świecie ładowania baterii poczyniono przez ostatnie 20 lat na tyle duże postępy, że warto zrobić upgrade do inteligentnej ładowarki.
  • #4 21423704
    BANANvanDYK
    Poziom 43  
    Posty: 7806
    Pomógł: 1167
    Ocena: 2599
    richbox napisał:
    wg. opinii z internetu BCM potrafi się również spalić "małym prądem".

    Z ciekawości sprawdziłem o co chodzi z tym modułem. Na jednym ze zdjęć widać uszkodzenie kondensatorów MLCC... Niestety technika poszła tak do przodu, że podzespoły stały się coraz bardziej wrażliwe na uszkodzenia. Kondensatory MLCC obecnie mają pojemności liczone w µF, przy czym aby uzyskać taką pojemność konieczne jest wykonanie tysięcy cienkich warstw przewodnik/dielektryk. Kondensatory MLCC są wrażliwe na powstanie naprężeń wynikających z efektu piezo, w następstwie dochodzi do wewnętrznego pęknięcia i zwarcia obu okładzin kondensatora. Zwarcie kondensatorów MLCC to jest bardzo częsta przyczyna usterek. Jednakże w układzie gdzie płyną prądy kilkunastu lub kilkudziesięciu amperów, zwarcie doprowadza do natychmiastowego pożaru. Cienkie ścieżki nie zapewnią przepływu wystarczająco dużego prądu aby przepalić bezpiecznik (pytanie jaki prąd płynie przez moduł). Przetwornica ma pewnie konstrukcję Boost, albo podwójną boost-buck, ale mimo tego potrzebuje połączenia z masą, które tutaj jest zrealizowane poprzez metalową obudowę i przykręcenie do wspornika na nadkolu. Jeśli wewnątrz przetwornicy dojdzie do zwarcia do masy (przez uszkodzenie kondensatorów, albo zwarcia MOSFETów dolnej strony) to niestety moduł płonie. Mniejsze szkody spowodowałoby zwarcie pomiędzy wejściem a wyjściem, bo jest ograniczone prądem ładowania akumulatora. Mniej inteligentne rozwiązanie, tj. łączenie dwóch akumulatorów równolegle byłoby dużo pewniejsze, jedynie musiałoby być zabezpieczenie przeciążeniowe (termiczne) w przypadku przepływu zbyt dużego prądu przez dłuższy czas (skrajne rozładowanie akumulatora). Tyle że bez połączenia z CAN sterowniki przestaną pełnić wszystkie funkcje, albo zaczną pojawiać się błędy.
  • #5 21426401
    richbox
    Poziom 8  
    Posty: 11
    Ocena: 2
    BANANvanDYK napisał:
    Z ciekawości sprawdziłem, o co chodzi z tym modułem. Na jednym ze zdjęć widać uszkodzenie kondensatorów MLCC... Niestety technika poszła tak do przodu, że podzespoły stały się coraz bardziej wrażliwe na uszkodzenia. Kondensatory MLCC obecnie mają pojemności liczone w µF, przy czym aby uzyskać taką pojemność, konieczne jest wykonanie tysięcy cienkich warstw przewodnik/dielektryk. Kondensatory MLCC są wrażliwe na powstanie naprężeń wynikających z efektu piezo, w następstwie dochodzi do wewnętrznego pęknięcia i zwarcia obu okładzin kondensatora. Zwarcie kondensatorów MLCC to jest bardzo częsta przyczyna usterek. Jednakże w układzie, gdzie płyną prądy kilkunastu lub kilkudziesięciu amperów, zwarcie doprowadza do natychmiastowego pożaru. Cienkie ścieżki nie zapewnią przepływu wystarczająco dużego prądu, aby przepalić bezpiecznik (pytanie, jaki prąd płynie przez moduł)


    Według dokumentacji maksymalny prąd ładowania, który płynie przez moduł, to 15 A. Ludzie próbują to zabezpieczyć bezpiecznikami 30 A, ale nie spodziewam się, że jest to w 100% skuteczne.

    BANANvanDYK napisał:
    Przetwornica ma pewnie konstrukcję Boost, albo podwójną boost-buck, ale mimo tego potrzebuje połączenia z masą, które tutaj jest zrealizowane poprzez metalową obudowę i przykręcenie do wspornika na nadkolu. Jeśli wewnątrz przetwornicy dojdzie do zwarcia do masy (przez uszkodzenie kondensatorów albo zwarcia MOSFETów dolnej strony), to niestety moduł płonie. Mniejsze szkody spowodowałoby zwarcie pomiędzy wejściem a wyjściem, bo jest ograniczone prądem ładowania akumulatora.


    Kondensatory i wymiana MOSFETów to inne rozwiązanie, które można kupić na rynku pod nazwą "Regeneracja modułu BCM". Moim zdaniem odkłada problem w czasie, nie eliminuje złego designu.

    BANANvanDYK napisał:
    Mniejsze szkody spowodowałoby zwarcie pomiędzy wejściem a wyjściem, bo jest ograniczone prądem ładowania akumulatora. Mniej inteligentne rozwiązanie, tj. łączenie dwóch akumulatorów równolegle, byłoby dużo pewniejsze, jedynie musiałoby być zabezpieczenie przeciążeniowe (termiczne) w przypadku przepływu zbyt dużego prądu przez dłuższy czas (skrajne rozładowanie akumulatora). Tyle że bez połączenia z CAN sterowniki przestaną pełnić wszystkie funkcje, albo zaczną pojawiać się błędy.

    CAN można oszukać, stosując emulator (do kupienia lub zaprogramowania samemu według GitHub - GNXClone/R230-BCM-Spoofer). Wtedy pozostaje do rozwiązania jedynie problem ładowania akumulatorów, do którego można wykorzystać rozwiązanie znane z kamperów, np. Victron DC-DC konwerter lub Techtron MR-20.
  • #6 21426602
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27572
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6428
    Zabezpieczyc bezpiecznikiem 15A , wnetrze zasypać gasiwem.
  • #7 21446006
    piotiradzi1
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Ocena: 2
    Witam, mam podobne rozterki z moim R230. Nic złego się jeszcze nie dzieje z BCM, ale po przeglądnięciu forów zaczynam się trochę obawiać. Rozwiązanie zaproponowane przez richbox'a wydaje się rozsądne. Na forum Mercedesa mbworld.org użytkownicy podpowiadają identyczne rozwiązanie problemu z BCM. Dajcie znać, jak poszła ta przeróbka i czy wszystko działa, jak trzeba. Czy taki emulator "GitHub - GNXClone/R230-BCM-Spoofer" da się kupić już zaprogramowany?
  • #8 21446011
    M.R-V4
    Poziom 24  
    Posty: 510
    Pomógł: 76
    Ocena: 163
    Strumien swiadomosc... napisał:
    wnetrze zasypać gasiwem

    Co to jest gasiwo?
  • #12 21474508
    richbox
    Poziom 8  
    Posty: 11
    Ocena: 2
    Na chwilę obecną rozłączyłem i usunąłem BCM. Jeśli chodzi o zacisk "30" z obrazka na samej górze tematu, to alternator podłączyłem bezpośrednio z tylnym akumulatorem, a przewód od K57 wyizolowałem od reszty instalacji. Za to przy zacisku "30a" zaizolowałem przewód od przedniego akumulatora, podobnie jak drugi przewód od K57. W chwili obecnej mój akumulator startowy się nie ładuje zupełnie, a tylny jest ładowany bezpośrednio z alternatora (czyli tak jak fabrycznie). Połączenia alternatora oraz zaizolowania zbędnych przewodów dokonałem bez modyfikacji fabrycznej instalacji przy pomocy obudowy megaval (dla gwintów M8) oraz obudowy midival (dla gwintów M6). Wszystko jest odwracalne do stanu fabrycznego przy pomocy dwóch kluczy i śrubokręta.

    Po odpaleniu samochodu pojawia się ikonka akumulatora, którą mogę usunąć jednym kliknięciem na kierownicy. Na stałe nie pojawiają się żadne błędy, działają wszystkie funkcje, łącznie z dachem, grzaniem foteli i klimatyzacją. Ładowanie tylnego akumulatora śledzę na bieżąco z ekranu mojego radia Android, które wyświetla napięcie na instalacji. Dobry akumulator rozruchowy pozwala wyjechać samochodem na weekendową przejażdżkę, parę razy gasząc i odpalając, i nie czuć, żeby się rozładowywał. Ładowanie inteligentną ładowarką po powrocie w garażu trwa mniej niż godzinę i przy kolejnej słonecznej pogodzie można wyjechać znowu. W razie czego można wozić w bagażniku booster.

    W ten sposób kupiłem sobie spokój i czas na myślenie, co dalej.
  • #13 21758494
    labik
    Poziom 18  
    Posty: 534
    Pomógł: 3
    Ocena: 79
    m.tosiek napisał:
    Jako ciekawostkę wrzucam link do kanału gościa, który naprawia takie przypadki, kiedy już musztarda po obiedzie.
    https://youtu.be/ucT-dx_u-xA?si=oOMX_-Kk6pmI7Y5J

    Ten gość to ja :)
    Dzięki za pokazanie mojej pracy. Zajmuję się tylko Mercedesami. Co prawda raczej tymi najnowszymi, bardziej elektronicznymi, no ale SL-e jakoś już pocztą pantoflową do mnie docierają w hurtowych ilościach.
    Jak poszukacie na moim kanale to znajdziecie też kilka filmów z SL-ami które robie zapobiegawczo, jeszcze przed spaleniem.
    Także jest szansa że Wasz samochód się nie spali.
  • #14 21830125
    Jimmy2212
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Mam pytanie. Po zastosowaniu płytki symulującej pracę modułu BCM dla szyny CAN przy wyłączonych światłach zaczynają one migać po odpaleniu silnika, oraz zaczynają się problemy z licznikiem - opadające wskazówki. Czy miał Pan taki przypadek?
  • #15 21830891
    labik
    Poziom 18  
    Posty: 534
    Pomógł: 3
    Ocena: 79
    Jimmy2212 napisał:
    Mam pytanie. Po zastosowaniu płytki symulującej pracę modułu BCM dla szyny CAN przy wyłączonych światłach zaczynają one migać po odpaleniu silnika, oraz zaczynają się problemy z licznikiem - opadające wskazówki. Czy miał Pan taki przypadek?

    Nie. Nigdy tak się nie zdażyło po moich modernizacjach.
    Przyczyna musi być gdzieś indziej.
  • #16 21831184
    Jimmy2212
    Poziom 2  
    Posty: 2
    No właśnie przyczyna musi być w samym module emulującym, gdyż jego brak nie powoduje niczego więcej poza błędem BCM... dziękuję za odpowiedź, a ja dalej zabieram się do pracy i o wynikach będę informował, bo być może komuś się przydadzą wskazówki:) pozdrawiam serdecznie! PS. Bardzo fajne filmy Pan publikuje, na których podstawie podjąłem się tego wyzwania. Dziękuję.
  • #17 21843907
    gabrielszczygiel
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Mam ten sam problem ze mrugającymi światłami i licznikiem po podłączeniu CAN emulatora.
    Błąd baterii znika, więc moduł raczej jest dobrze zaprogramowany, ale coś 'sieje' / zakłóca komunikację CAN...
    Jak znajdziecie rozwiązanie, to będę wdzięczny za informację, jak ja znajdę, to też dam znać.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Mam ten sam problem ze mrugającymi światłami i licznikiem po podłączeniu CAN emulatora.
    Błąd baterii znika, więc moduł raczej jest dobrze zaprogramowany, ale coś 'sieje' / zakłóca komunikację CAN...
    Jak znajdziecie rozwiązanie, to będę wdzięczny za informację, jak ja znajdę, to też dam znać.
  • #18 21867705
    oknazwolen
    Poziom 1  
    Posty: 1
    >>21407564

    Cześć


    Po analizie problemu ja zabezpieczyłem ten nieszczęsny moduł dwoma bezpiecznikami 15 A.

    Bałem się te grube kable "uwiesić" na bezpieczniku megaval 20 A (najmniejszy jaki mogłem kupić), gdyż ten bezpiecznik jest raczej wątłej budowy, dlatego wyprowadziłem przewody do BCM, a kable połączyłem w dwóch puszkach elektrycznych.

    Dodatkowo u przyjaciół z Aliexpres kupiłem wylacznik pradu na klemę minusową z pilota.

    Dzięki temu przestałem się bać trzymać autko w garażu w domu.

    Zrobiłem sobie też inspekcję modułu w środku i na razie nic nie zaczyna się topić i śmierdzieć.

    Patrząc na pożary spowodowane tym modułem jestem pewien, iż dochodzi do zwarcia z "masą" samochodu i odizolowanie tych grubych przewodów od modułu bezpiecznikiem 15 A załatwia sprawę.

    Mam nadzieję, iż komuś mój sposób się przyda
    Wyłącznik prądu na klemie akumulatora w aucie, czerwony moduł z przewodami i zaciskiem Instalacja elektryczna w aucie: wiązki kabli i dwa czarne uchwyty bezpieczników przy module Dwa czarne moduły elektroniczne i czerwone przewody z dwoma uchwytami bezpieczników na białym blacie
  • #19 21921711
    mikro007
    Poziom 11  
    Posty: 4
    Ocena: 2
    >>21867705 Mega dobra robota i dobry pomysł.
  • #20 21922089
    labik
    Poziom 18  
    Posty: 534
    Pomógł: 3
    Ocena: 79
    >>21867705
    Niestety taka modernizacja nie chroni przed spaleniem modułu. Widziałem kilka szt tak zabezpieczonych i niestety spalonych.
    Bezpieczniki zabezpieczają tylko przed dużymi skokami natężenia pradu ale nie mają żadnego wpływu na wypalenie się uszkodzonego wewnętrznie modułu BCM. Dużo mniejszy prąd niż 15A potrafi powolutku, systematycznie "smażyć" płytę w BCM. A potem już tylko "fajer" i gaśnica.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy problemu palącego się układu ładowania dwóch akumulatorów w Mercedesie SL R230, gdzie fabryczny BCM (Battery Control Module) steruje ładowaniem akumulatora startowego z przodu oraz zarządza przekaźnikiem łączącym oba akumulatory. Opisano ryzyko pożaru modułu BCM, uszkodzenia instalacji bagażnika i sąsiednich elementów, a także ograniczoną skuteczność zabezpieczania go samymi bezpiecznikami. Pojawiły się propozycje modernizacji: zastosowanie bezpieczników 15 A, regeneracja BCM przez wymianę kondensatorów MLCC i MOSFET-ów, emulatora CAN dla obejścia komunikacji z modułem oraz zastąpienia fabrycznego ładowania inteligentną ładowarką DC-DC (np. Victron lub Techtron). Ostatecznie opisano praktyczną przeróbkę polegającą na odłączeniu BCM, bezpośrednim ładowaniu tylnego akumulatora z alternatora, zaizolowaniu zbędnych przewodów i zachowaniu pełnej funkcjonalności auta bez stałych błędów, choć z aktywną kontrolką akumulatora po uruchomieniu. W dalszej części pojawiły się też doświadczenia z emulatorami CAN, problemami z miganiem świateł i licznika oraz dodatkowe zabezpieczenia instalacji dwoma bezpiecznikami 15 A i wyłącznikiem masy.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA