logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Stukanie łańcucha rozrządu o pokrywę przy przyspieszaniu

IBikeYou 23 Lut 2025 19:09 1797 29
  • #1 21452940
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Mam takowy problem: pacjent to Mazda CX-7, 2.3 benzyna. Podczas przyspieszania słychać stukanie, i tylko przy przyspieszaniu lub gdy silnik jest mocno obciążony. Doszedłem do tego, że to walił łańcuch rozrządu o pokrywę zaworów, bo po zdjęciu widać wyżłobienia na pokrywie. Wcześniej była ściągana głowica (wymiana zaworów dolotowych, źle ustawiony rozrząd przez "fachowca") i wymieniany rozrząd (oba łańcuchy, ślizgi, napinacze i wariator). Przed naprawami było ok, a teraz jakimś cudem łańcuch uderza o pokrywę podczas mocniejszej pracy. Przymierzałem do oryginału i długością, kształtem i wymiarami było wszystko tak samo. Rozrząd firmy Febi. Wszystko zostało przykręcone na swoje miejsca, ustawione wg znaków i sprawdzane 3 razy, napinacz napięty maksymalnie, jak się da na tym łańcuchu, ale zaraz potem łańcuch mogę sporo ugiąć między kółkami wałków (i to właśnie tam uderza o pokrywę). Wszystko dokręcone wg instrukcji z odpowiednimi momentami. Głowica i rozrząd po awarii były robione już przez kogoś innego (nie przez warsztat, bo trafiali mi się sami "wymieniacze", którzy bali się podjąć tę sprawę). Po odpaleniu silnik pracuje równo, zarówno na luzie, jak i podczas jazdy, nie wyskakują żadne błędy. Czy ktoś wie, o co tu chodzi? Czyżby łańcuch był z jakiegoś g....litu i się aż tak rozciąga, czy też napinacz słabo napina? A może wina przez brak wymiany kółka zębatego od wałka wydechowego i na wale (wyglądały w porządku, nie były zaostrzone ani nie objechane, bo wymiana była przy 140k km)? Może jakieś pomysły, co jeszcze sprawdzić, bo już zaczyna mi brakować pomysłów. Wałki jak i sam wał są równe i nie poskręcane.
  • #2 21454530
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 21455100
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Uszczelka pod głowicę jest z warstwą metalową i średnicą 89 mm (nie widzę nigdzie informacji, jaka to dokładnie jest, gdyż nigdzie nie jest napisane, uszczelka to 61-54160-00).
    Są zmienne fazy rozrządu, gdyż pisałem o wymianie wariatora. Przebieg 140 tys. km. Wałki są ok, pracują równo. Żadnego błędu nie pokazuje komputer.
    Łańcuch, jak przyrównywałem z oryginałem, to wyglądało na taką samą długość, czyli co do łańcucha mogą być dwie opcje: albo ten oryginał był trochę rozciągnięty i, jak piszesz, może być ten już słaby, lub łańcuchy nie były rozciągnięte, gdyż po rozebraniu to był luz na łańcuchu i napinacz był już maksymalnie naciągnięty. Po zamontowaniu nowego zestawu to napinacz jest napięty tak mniej więcej w połowie swego wysuwu. Po ustawieniu i napięciu to łańcuch jest napięty i równy, nie ma luzu między kółkami wałków, ale jak naciskam palcem z niezbyt dużą siłą, to się ugina tak z 5 mm i widzę, jak napinacz się chowa do momentu zblokowania na zębach. Zrobię jeszcze test i założę stary oryginalny napinacz i zobaczę, jak wtedy to będzie.
    A propos uszczelki pod głowicą: mogłaby być aż taka różnica w grubości, że aż tak by waliło o pokrywę? Jak montowałem wszystko wokół głowicy, to idealnie pasowało na swoje dziury, w tym także kolektor ssący, który u mnie jest przykręcany zarówno do głowicy, jak i do bloku i nie było żadnej różnicy.
  • #4 21455351
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7711
    Pomógł: 1160
    Ocena: 2569
    Po pierwsze, łańcucha nie sprawdza się na porównanie ze starym, tylko określa się stopień wyciągnięcia poprzez pomiar odległości pomiędzy sworzniami na odległości 10 ogniw. Jeżeli łańcuch ma podziałkę 1/2 cala to nominalna odległość wynosi 127 mm. Wyciągnięcie na poziomie 1–2 % to mniej więcej 128–130 mm.
    Po drugie, jeżeli głowica była splanowana przy regeneracji to należało zamontować uszczelkę pod głowicę grubszą o wartość o którą obniżyła się głowica. Nie wiem czy w benzynie stosuje się różne grubości uszczelek, bo w Dieslu tak. Konieczne jest zmierzenie wysokości głowicy i porównanie z zaleceniami producenta (serwisówką). Obniżenie głowicy o 0.50 mm daje taki sam efekt, co wyciągnięty łańcuch. W silniku motocyklowym 125 cm³ silikon zamiast uszczelki pod cylindrem dał taki efekt, że przy nowym łańcuchu rozrządu było takie wyciągnięcie napinacza, co przy łańcuchu nadającym się do wymiany.
  • #5 21455453
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    IBikeYou napisał:
    A propos uszczelki pod głowicą: mogłaby być aż taka różnica w grubości, że aż tak by waliło o pokrywę? Jak montowałem wszystko wokół głowicy, to idealnie pasowało na swoje dziury, w tym także kolektor ssący, który u mnie jest przykręcany zarówno do głowicy, jak i do bloku i nie było żadnej różnicy.


    Nie wiem jaki problem jest u Ciebie ale:
    Ilość karbów czy otworów na uszczelce (oznaczenie grubości) ma się zgadzać z tą która była na starej. Koniec kropka.
    Możemy zmienić ten parametr jedynie w przypadku naprawy bloku lub korbowodów.
    Dopuszcza się grubszą w przypadku kiedy planujesz głowicę z komorą pośrednią.
    Współczesne diesle mają komorę spalania w tłoku,a nie głowicy i jej planowanie nie zmienia stopnia sprężania,natomiast ruszenie bloku już owszem. Tym się reguluje stopień sprężania,który ma kluczowe znaczenie przy zapłonie samoczynnym.
    Grubość dobiera się zatem starannie po pomiarze wysokości na jaką wystaje denko tłoka w OT ponad powierzchnię bloku.
    To nie jest benzyniak.Z lekkim przestawieniem rozrzadu trzeba się niestety pogodzić.
  • #7 21456470
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    Przepraszam ,pomyliłem tematy . Faktycznie silnik benzynowy jak byk. Zmęczony ostatnio chodzę i takie efekty.
  • #8 21456567
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    To prawda, silnik benzynowy.
    Przemierzyłem łańcuchy, jak pisał kolega wyżej, i na 10 pinach od łańcucha mam różnicę 0,5 mm (nowy łańcuch o tyle krótszy). Napinacz dobrze napina i łańcuch jest odpowiednio napięty. A mimo wszystko ten łańcuch uderza w pokrywę przy przyspieszaniu (wyżłobienia są tak gdzieś na 1,5 mm pomiędzy kółkami wałków w najwyższym punkcie).
    A propos uszczelki, to jest taka sama jak oryginał, wszystkie otwory, kształty i te dziury oznaczenia grubości również były takie same.
    Ale tak logicznie rozumując: nawet gdyby było delikatnie niżej ta głowica osadzona, to mimo wszystko napinacz powinien wyłapać i sam z siebie odpowiednio napiąć łańcuch. Dobrze rozumiem? Lewy ślizg jest przecież ruchomy. Bardziej to by wyglądało, jakby kółka od wałków były bliżej pokrywy (jakimś cudem!), ale ani wałki, ani uchwyty od wałków nie były wymieniane, tylko ściągane do wymiany zaworów i uszczelniaczy w serwisie oraz potem do montażu głowicy. Wszystko pasowało na swoje miejsce. Czyżby przy montażu lub wymiany zaworów można było jakoś to skiełbasić? Już zaczynam rozważać nawet kosmiczne rozwiązania...
  • #9 21456828
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 21457306
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    Czy to jest ten rozrząd?
    Ilustracja schematu rozrządu w silniku samochodowym.
  • #11 21457982
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Dokładnie ten rozrząd.
    A jakie powinno być normatywne ciśnienie oleju? To postaram się jakoś sprawdzić, muszę tylko zorganizować tester.
  • #12 21458017
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    No to teraz kilka pytań.
    Czy jest tam płoza pomiędzy kołami rozrządu? Na rysunku nie ma,ale w niektórych silnikach jest przykręcana do pokrywy,dlatego pytam. Jeśli jest ,to sprawdź jej stan. Kolejna rzecz,to jak sprawdzasz czy łańcuch jest naciągnięty?
    Silnik zatrzymuje się w takiej pozycji że wałki naprężają łańcuch,i nie zawsze tam gdzie jest luz można sprawdzić. Musisz pociągnąć go dość silno między wałkami,jeśli będzie luz to tam da się go wychwycić.Naciąg jest prawdopodobnie ciśnieniem oleju,ale napinacz ma blokadę cofnięcia.Jeśli się płoza napinająca się cofa,to napinacz jest uszkodzony.Delikatny powrót jest dopuszczalny,ponieważ ząbki mają swoją podziałkę w napinaczu,i zanim zapadka nie wskoczy na następny ząbek,to siłą rzeczy trochę luzu zostanie.Czy ślady po łańcuchu są zrobione teraz ,a nie są to stare ślady ? Jeśli auto jest z drugiej ręki,to mogą być po poprzednim właścicielu.
    Jeśli płoza pomiędzy kołami jest cała,napinacz się nie cofa,luzu wyraźnego nie ma,to łańcuch nie ma prawa dzwonić po obudowie.W grę wchodzi,albo złe ustawienie rozrządu ,albo wadliwy wariator.
    Zdejmij wtyczkę z zaworu sterującego ciśnieniem oleju na wariator i przejedź się z tym.
    Kolejne pytanie,to czy nie był ruszany czujnik spalania stukowego .Nie wiem czy w tym silniku wytępuje,ale jeśli tak i był ruszany,to sprawdź czy nie jest luźny.Warunki raczej wykluczaja spalanie detonacyjne,bo jest dość zimno,ale jak sprawdzamy to wszystko,bo od czegoś trzeba zacząć. Zwróć uwagę czy podczas odpalania "po nocy" nie występuje to stukanie o którym piszesz. To będzie bardzo krótki moment,ale może mieć znaczenie.
    To nie musi dzwonić łańcuch,ślady nie muszą być "twoje",to mogą być zawory,wariator sam z siebie,albo spalanie detonacyjne z powodu ekstremalnego przestawienia zapłonu.Te dźwięki można pomylić siedząc w kabinie i nie mając wcześniejszego porównania.
  • #13 21458040
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6520
    Pomógł: 218
    Ocena: 867
    Do wymiany kompletny rozrząd - eko long life się kłania.
    To samo jest w silnikac Renault/ Nissan (1.2 TCe) - wymiana oleju co 30 tys km i zaciera się napinacz sterowany ciśneinie oleju, wycierają się ślizgi, ale nie łańcuch w tym wypadku. Do wymiany kompletny rozrząd - tu musi być podobnie.
  • #14 21458181
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Co do wypowiedzi sq3evp:
    Przecież rozrząd jest świeżo założony nowy, więc o jakiej wymianie na nowy tu mowa?
    W odpowiedzi na m2606:
    Nie ma ślizgu pomiędzy kółkami wałków. Łańcuch jest napięty, a jak go naciskam palcem lub podciągam, to jest różnica tak około 5 mm (mogę wcisnąć go na tyle, by blokada na zębach od napinacza się zaparła, czyli tylko ten jeden ząbek na napinaczu, nie przeskakuję pomiędzy ząbkami.
    Ślady na pokrywie są nowe, bowiem widać święcące aluminium, jeszcze nie zapaćkane olejem. I poza tym na poprzednim rozrządzie nie było takiego dźwięku, a wydobywa się z okolicy pokrywy rozrządu. Na luzie nie słychać tego, dopiero jak silnik jest obciążony podczas przyspieszania lub jazdy pod górkę i nasila się wraz z dodawaniem gazu.
    Sprawdzę jazdę z odłączonym zaworem wariatora, lecz to dopiero po weekendzie, bo jutro z rana wyjeżdżam, a muszę jeszcze poskładać do kupy samochód i jeszcze sprawdzę ciśnienie oleju.
    Czujnik spalania stukowego jest w tym silniku, ale nie kojarzę, by był ruszany, sprawdzę go.
    Rozrząd jest idealnie ustawiony na znakach (sprawdzane 3 razy). Gdy jest silnik odpalony, to obroty nie wariują ani nie przygasa silnik. Mam jedynie problem z odpalaniem. Czasem długo kręci i próbuje odpalić, jakby na 3 cylindrach łapał, ale jak odpali, to już chodzi równiutko. Iskra jest idealna, wtryski wszystkie działają, ciśnienie na cylindrach jest wszędzie 8,5 bara (słyszałem, że te nowsze silniki są odprężane i mają niższe ciśnienie sprężania niż te starej daty benzynowe, w których potrafiło być nawet 12 bar). Podpowiedziano mi, że to mogą być panewki korbowodowe, bo podobno jak remontuje się górę, to powinno się też i dół, bo szybko dostają panewki i przez to mi tak ciężko odpala. Czy ktoś może potwierdzić mi ten mit?
  • #15 21458415
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6520
    Pomógł: 218
    Ocena: 867
    IBikeYou napisał:
    Co do wypowiedzi sq3evp:
    Przecież rozrząd jest świeżo założony nowy, więc o jakiej wymianie na nowy tu mowa?

    Skoro nowy i napięty to co stuka?
    Tam nie ma co stukać jak nie ma luzu.
  • #16 21458423
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    IBikeYou napisał:
    (słyszałem, że te nowsze silniki są odprężane i mają niższe ciśnienie sprężania niż te starej daty benzynowe

    Odprężane są pod turbo,data produkcji nie ma znaczenia.
    IBikeYou napisał:
    Czy ktoś może potwierdzić mi ten mit?

    Nie.To jest totalna bzdura.
    IBikeYou napisał:
    Na luzie nie słychać tego, dopiero jak silnik jest obciążony podczas przyspieszania lub jazdy pod górkę i nasila się wraz z dodawaniem gazu.

    Obciążenie silnika nie wpływa w żaden sposób na napięcie łańcucha.Nie wpływa też na jego obciążenie.
    Obciążenie ma za to wpływ na punkt zapłonu i przestawienie fazy wariatora.
  • #17 21458479
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6520
    Pomógł: 218
    Ocena: 867
    m2606 napisał:

    Obciążenie silnika nie wpływa w żaden sposób na napięcie łańcucha.Nie wpływa też na jego obciążenie.
    Obciążenie ma za to wpływ na punkt zapłonu i przestawienie fazy wariatora.

    Czyli? Moze słychać spalanie stukowe?
    Moze przy wymianie rozrządu powinny być wymienione KZFR?
  • #18 21458550
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    m2606 napisał:

    Obciążenie silnika nie wpływa w żaden sposób na napięcie łańcucha. Nie wpływa też na jego obciążenie.
    Obciążenie ma za to wpływ na punkt zapłonu i przestawienie fazy wariatora.


    W jakiś dziwny sposób ten łańcuch uderza o pokrywę. Chyba że łańcuch jest z gumy i aż tak się wyciąga podczas pracy, ale to już chyba absurd? Wariator pracuje jedynie w zakresie wałka, a zęby na łańcuchu są w stałej pozycji względem łańcucha, więc to też by wykluczyć, chyba że się mylę, to proszę mnie poprawić.
    Jak napisałeś wyżej, jeszcze sprawdzę z odłączonym zaworem od wariatora i się odezwę po weekendzie.

    Dodano po 32 [sekundy]:

    sq3evp napisał:

    Czyli? Może słychać spalanie stukowe?
    Może przy wymianie rozrządu powinny być wymienione KZFR?


    Wymieniałem, spójrz na posty wyżej.
  • #19 21458775
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    Może uderzał wcześniej,może mechanik coś zrobił z napinaczem ,a teraz słyszysz nie łańcuch.
    IBikeYou napisał:
    Wariator pracuje jedynie w zakresie wałka, a zęby na łańcuchu są w stałej pozycji względem łańcucha więc to też by wykluczyć, chyba że się mylę to proszę mnie poprawić.

    Tylko koło pracuje razem z łańcuchem,a reszta się przemieszcza względem osi.
    Mamy zatem kilka mozliwości.
    -żle ustawiony rozrząd,wtedy w pozycji przestawionej wariatora zawory klepią po tłokach (jednak wykluczasz)
    -dobrze ustawiony rozrząd,ale za mocno zebrana głowica i zawory jednak dosięgają tłoków
    -uszkodzony wariator,który hałasuje po wysterowaniu
    -spalanie detonacyjne (mało prawdopodobne ,ale możliwe) po planowaniu stopień sprężania wzrósł za bardzo ,może nawet z powodu źle dobranych świec
    -uszkodzony napinacz i cofanie się przy sporej sile odśrodkowej (też wykluczyłeś)
    -może trefne paliwo (nie znam mechanika,ale może sobie "pożyczył" i oddał to co miał),a może po prostu paliwo po planowaniu ma za małą liczbę oktanową.
    -uszkodzony MAP sensor i doładowanie poszło w górę (też mało prawdopodobne,bo zaraz wylezie błąd korekt poza zakresem,ale możliwe)

    Dużo rzeczy jest możliwe,ale najpierw trzeba sprawdzać najprostrze,a kosmiczne teorie zostawić na koniec.
    Odłączyć wariator,sprawdzić jak będzie jeździł na innym paliwie,odkręcić ćwiece i luknąć do wnętrza na denka tłoków jak masz taki sprzęt,albo dostęp do niego,odłączyć czujnik stuku i sprawdzić czy to coś daje (powinien opóźnić zapłon z mapy awaryjnej bezpiecznej w każdych warunkach),zmierzyć ciśnienie doładowania,zweryfikować czy wartość graniczna dla komory spalania nie została przekroczona.

    Co do tego ostatbiego,to będzie teraz ciężko oszacować. Nie wiem jak w tym silniku,ale niektóre maja na głowicach znacznik.Ruszenie go przy planowaniu dyskwalifikuje głowicę do normalnego użytku,chyba że planujesz budować silnik ekstremalny. Pomiar kompresji nie daje pojęcia o stopniu sprężania,bo drobna nieszczelnośc układu tłok/cylinder da nie do końca wiarygodny wynik.
    Patrzyłem jak wygląda komora spalania w tym silniku. Tragedii nie ma bo jest dość wklęsła już przy samym brzegu,a nie w przekroju zbliżona do kapelusza.Nie jest więc tak bardzo podatna na gwałtowny wzrost CR przy niewielkim splanowaniu. Jednak nie ma wiedzy o ile ktoś to obniżył i czy pierwszy raz.

    Głowica silnika z widocznymi zaworami w komorze spalania.
  • Pomocny post
    #20 21458838
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7711
    Pomógł: 1160
    Ocena: 2569
    Autor tematu wyraźnie pisze że problem jest widoczny w postaci ocierania łańcucha o pokrywę, więc nie jest to problem ze spalaniem stukowym, zmniejszonym squishem po „spłaszczaniu” głowicy.
    Gdyby łańcuch był nierównomiernie wyciągnięty, albo któreś z kół zębatych wykazywało mimośrodowość, to mógłby powstawać luz napięcia łańcucha, ale w granicach jednej zapadki na napinaczu.
  • #21 21458873
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    BANANvanDYK napisał:
    Autor tematu wyraźnie pisze że problem jest widoczny w postaci ocierania łańcucha o pokrywę

    Autor pisze że są ślady.A one nie musiały powstać teraz. Zdjęcie pokrywy to chwila,mozna więc wyczyścić otarcie i zakurzyć delikatnie sprayem.Będzie widać czy dalej ociera.Wyraźnie też napisał kiedy to słyszy,a dodawanie gazu niczego ni zmienia.Zmieniają coś jedynie obroty a nie obciążenie.
    Ja na ocieranie nie stawiam,jeśli oczywiście napinacz jest sprawny,a koła przykręcone poprawnie.
  • #22 21467113
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Sprawdzę jazdę bez zaworu wariatora i jeszcze zmierzę ciśnienie oleju.
    Dźwięk stukania jest podczas przyspieszania, ale na biegu jałowym jest to słyszalne, lecz tylko przy mocnym i gwałtownym dodaniu gazu i jest to słyszalne tylko przez pół sekundy. Nawet wtedy, jak trzymam na wysokich obrotach, to nie ma tego dźwięku (czyli jak potrzeba nagłej większej mocy z silnika).
    Co do paliwa, może być w tym trochę prawdy, bowiem ja tankuję do niego tylko Pb 98, jak zaleca producent. Przed zdarzeniem miałem prawie cały bak tego paliwa i samochód stał ponad 3 miesiące bez odpalania, więc jest jakaś szansa, że już oktany odparowały i jest przez to taki efekt?
    Poza tym łańcuchem jest jeszcze jeden problem, przy odpalaniu. Podczas odpalania słyszę jakiś stuk, ale to może być przez ten łańcuch albo warczenie jak przy rozwalonym wariatorze (ciężko to oszacować) i trochę trudno odpala. Podczas pracy, jak położę się pod silnik, to z okolicy miski olejowej słyszę takie brzdąkanie metaliczne. Czy jest to możliwe, że to panewki są do wymiany i powodują te trudności odpalania? Wymieniłem jeszcze olej i filtr, bo przy ściąganiu głowicy trochę wleciało płynu chłodniczego do oleju i teraz jakby ciut lepiej odpalał, jakby lżej miał. Zaznaczę, że na poprzednim oleju przejechałem tylko 1,5 tys. km.
  • #23 21481216
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Sprawdziłem ciśnienie oleju i na zimnym silniku przy 2 tys. obr. miałem 5 bar i powoli spadało wraz z niższymi obrotami. Odpiąłem wtyczkę od zaworu regulującego ciśnienie na KZFR i nie było tego dźwięku łańcucha, ALE... Rozebrałem rozrząd jeszcze raz i dzięki pomocy drugiej osoby ustawiliśmy go jeszcze raz, ale tym razem już mierzyliśmy suwmiarką odstępy i ustawiony został z dokładnością do 0,1 mm. Lekko poprawione zostało położenie wału względem wałków i o dziwo, całkowicie przestało walić łańcuch o pokrywę. Normalnie już mogłem przyspieszać i dać mu wysokie obroty przy przyspieszaniu. Zostały jeszcze tylko 2 problemy do rozwikłania:
    1. Ma trudności z kręceniem. Pierwsze 2 obroty normalnie, na chwilę prawie się zatrzymuje, i znowu normalnie kręci i wtedy już załapuje silnik. Obstawiam na rozrusznik, że coś mógł się już zajechać przez te wszystkie poprzednie próby. Wykręcę go i przetestuję.
    2. Gdy silnik pracuje na biegu jałowym, mocne depnięcie gazu powoduje, że słychać taki pojedynczy dźwięk, jakby kamień o kamień uderzył i leci para albo dymek z kolektora ssącego. Towarzyszy też temu ciągle pojawiający się błąd P2088 i obstawiamy na uszkodzony zawór KZFR (nie wysterowuje dobrze kołem, przez co położenie wałka się nie zmienia, i przy przyspieszaniu zawory nie zdążą się zamknąć i cofa się do dolotu, a tak też przynajmniej zakładamy). Jak to rozwikłam, dam znać, chyba że ktoś miał doświadczenie z czymś podobnym?
  • #24 21481311
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    IBikeYou napisał:
    całkowicie przestało walić łańcuch o pokrywę

    Raz jeszcze napiszę że łańcuch nie uderzał o pokrywę. Ustawienie rozrządu nie ma żadnego wpływu na jego naprężenie tudzież obciążenie. Teraz jestem już pewien że zawory tłukły po tłokach.
    Kod P2088 mówi wprost o awarii obwodu zaworu sterującego,lub samego zaworu.
    Ten generowany jest po pomiarach elektrycznych a nie pomiarach synchronizacji wałka względem wału.
    Sprawa jest prosta. Zaczyna się od pomiarów wypiętej wiązki.Z doświadczenia wiem że dla pewności "wypada" go też obciążyć na koniec co najmniej jakąś żarówką. Jeśli to jest sprawne to przechodzimy do mierzenia samego zaworu,a na koniec kontroli wyjścia z ECU. Jeśli jest procedura serwisowa to mierzymy multimetrem,a jeśli nie znamy to kontrolujemy parametry na pracującym silniku. Nigdy nie zaczynamy od zakupów,tak robią wymieniacze i przeważnie usterka pozostaje
    nierozwiązana,a czas i pieniądze zmarnowane.
  • Pomocny post
    #25 21483390
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6520
    Pomógł: 218
    Ocena: 867
    m2606 napisał:

    Raz jeszcze napiszę że łańcuch nie uderzał o pokrywę. Ustawienie rozrządu nie ma żadnego wpływu na jego naprężenie tudzież obciążenie. Teraz jestem już pewien że zawory tłukły po tłokach.

    Jeżli tak było to winny jest rozrząd (a dokładnie jesgo błędne ustawienie) - zawór nie powinien spotykać się z tłokiem.
    PRzestawiony rozrząd - przyczyna może być uszkodzonym napinaczu.
  • #26 21497081
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Wybaczcie, że długo nie odpisywałem, natłok rzeczy i zrobiłem kilka testów. Wygląda to następująco:
    1. Wymieniłem zawór wariatora i błędy zniknęły, bo jeszcze pokazywał błąd (chyba) P0023 o złym ustawieniu wałka rozrządu. Przejechałem kilkanaście km i nic nie pokazuje, ale za to przy mocnym przyspieszaniu teraz słychać jakby uderzenia kamieni (wcześniej to było jakby dzwonienie, teraz jest głośniejsze). Jak zamieniłem z powrotem na stary zawór, to wywalało błędy już po kilku km, ale wtedy te pukania słychać tylko pojedyncze razy przy średnim przyspieszaniu. Jak mocniej depnąłem, to nie było tego dźwięku. Napomnę jeszcze, że słychać te stuki tylko na ciepłym silniku, na zimnym zaraz po odpaleniu nie ma tego przy przyspieszaniu. Rozrząd został ustawiony pod linijkę wręcz, ale wtedy jeszcze delikatne dzwonienie słyszałem. Lekko cofnąłem wałki względem wału i dzwonienie zniknęło (teraz już jest ustawienie poza znakami). Odgłosy stukania kamieni były także po dokładnym ustawieniu i jeszcze na początku po złożeniu silnika. Ja tak zaczynam podejrzewać, że wariator, mimo że nowy, to wadliwy jakiś jest. Mam jeszcze oryginalny, który ściągnąłem, ale to jest sporo roboty i chciałbym podpytać Was, czy to może być to? Kąt wyprzedzenia zapłonu po odpaleniu silnika mam 6-7 stopni, po jeździe podczas studzenia turbiny około 10 stopni, jeżeli to ma znaczenie.
    2. Występuje też drugi problem, może powiązany z w/w: czasami ciężko kręci rozrusznik. Potrafi przez pół sekundy normalnie kręcić, na kolejne pół wręcz zatrzymuje cały silnik, znowu pół sekundy kręci normalnie i odpala. Nie mam profesjonalnych narzędzi do pomiaru oporu rozrusznika, więc tylko mogłem zmierzyć napięcie we wtyczce OBD i w momencie zatrzymania silnika napięcie spada nawet poniżej 8 V. Nie dzieje się tak za każdym razem, czasem normalnie kręci i od razu odpala. Czy jest opcja, że podczas rozbierania głowicy, jak pociekło trochę płynów, to mogło jakoś zalać, uszkodzić rozrusznik i tak się z nim dzieje, czy to nie rozrusznik i coś jakby "blokowało" czasem rozruch?
  • #28 21497359
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Tak brzmi trochę, ale tym razem jest wszystko pod linijkę, dosłownie ustawione, więc szukam gdzie indziej problemu. Wcześniej, gdy brakowało delikatnie wału do wałków, to faktycznie wtedy był ciągły dźwięk dzwonienia, jakby łańcuch walił o pokrywę, a wychodziło, że zawory lekko dotykały tłoków (co jest też dziwne, że nie tłukło na biegu jałowym, tylko podczas przyspieszania) i teraz nie ma tego dzwonienia, ale jest ten dziwny dźwięk tłuczenia kamieni i nie jest to ciągły dźwięk. I zaznaczam jeszcze raz, że on jest od początku poskładania silnika i jest tak samo intensywny, bez różnicy, jak został ustawiony rozrząd.
  • Pomocny post
    #29 21497377
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2755
    Pomógł: 172
    Ocena: 569
    IBikeYou napisał:
    (co jest też dziwne, że nie tłukło na biegu jałowym tylko podczas przyspieszania)

    Wariator przestawia wałek przecież.
    Dalej nie wiadomo ile głowica poszła w doł.
  • #30 21538784
    IBikeYou
    Poziom 7  
    Posty: 37
    Ocena: 9
    Długo to trwało, ale nareszcie doszedłem do tego stukania. Mechanicy nie dawali rady, byłem na diagnostykach i też nic nie wykazywało, aż jak rozebrałem kolektor dolotowy i zobaczyłem, że jest sporo oleju, to doszedłem, że turbina musi przepuszczać, a nie miałem ani trochę oleju przed remontem. I wtedy olśniło mnie, że były wyciągane zapieczone śruby z turbiny. Rozebrałem kanał dolotowy z turbiny i palcami przesuwałem w poprzek całą oś turbiny. Koleś, który wyciągał mi te śruby z turbiny, musiał za mocno przygrzać spawarką i uszczelnienie poszło, a wałek turbiny stracił swoje centralne położenie. Dawałem gazu, a turbina waliła o obudowę. A problem z odpalaniem to była wina rozrusznika, tak jak przypuszczałem.

Podsumowanie tematu

✨ Problem dotyczył Mazdy CX-7 z silnikiem benzynowym 2.3, gdzie podczas przyspieszania słyszalne było stukanie łańcucha rozrządu uderzającego o pokrywę zaworów. Po wcześniejszej wymianie głowicy (wymiana zaworów dolotowych, źle ustawiony rozrząd) oraz kompletnym zestawie rozrządu (łańcuchy, ślizgi, napinacze, wariator firmy Febi) pojawił się luz i uderzenia łańcucha mimo prawidłowego montażu i ustawienia według znaków. Pomiar łańcucha wykazał minimalne różnice długości, napinacz był napięty prawidłowo, a uszczelka pod głowicą oryginalna. Dyskutowano o możliwych przyczynach: niewłaściwej grubości uszczelki, planowaniu głowicy, jakości napinacza, ciśnieniu oleju, uszkodzeniu wariatora, błędach sterownika wałka rozrządu oraz ewentualnym spalaniu stukowym. Po dokładnym ponownym ustawieniu rozrządu z użyciem suwmiarki i korekcie położenia wałków uderzenia łańcucha ustąpiły. Dodatkowo pojawiły się problemy z odpalaniem (uszkodzony rozrusznik) oraz metaliczne brzdąkanie z okolicy miski olejowej. Ostatecznie przyczyną stukania okazała się uszkodzona turbina, której wałek był przesunięty wskutek niewłaściwego demontażu śrub i przegrzania spawarki, co powodowało uderzanie turbiny o obudowę podczas przyspieszania. Wymiana zaworu wariatora usunęła błędy P0023 i poprawiła pracę silnika. Diagnostyka i testy ciśnienia oleju potwierdziły prawidłowe wartości. Problem z łańcuchem rozrządu był więc wtórny wobec uszkodzenia turbiny i rozrusznika.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA