Lodówka Electrolux ENF2440AOX, PNC: 925993128, no frost
Niedługo po nabyciu (bez gwarancji) okazało się, że nie działa nawiew z wymiennika do komory chłodziarki. Silnik (JYF-01-2) wymieniłem i przez kilka miesięcy było ok, ale teraz zaczęły się dziwne objawy: zamrażarka cały czas ładnie chłodzi, agregat się regularnie załącza, a w komorze chłodziarki cuda - czasem przez kilka dni chłodzi idealnie, a potem nagle przez dwa dni w komorze temperatura pokojowa.
- termostat raczej działa - w temperaturze pokojowej załączony, wystawiony na mróz rozwiera, na pokrętło reaguje.
- "nowy" silniczek nawiewu udało mi się raz złapać na problemach ze startem - najpierw w ogóle nie zaskakiwał, potem po iluś kliknięciach czujnikiem drzwi załączył się na sekundę, wyłączył na kilka, potem znowu załączył i już normalnie działał. Tak jakby miał problem ze startem. Lodówka nie jest u mnie w mieszkaniu i dostęp do niej mam co kilka dni, ale założyłem zdalny czujnik temperatury (wykres poniżej).
Spróbowałem podłączyć stary silniczek pod 230 V - okazało się, że próbuje wystartować - jakaś 1/8 obrotu i zamiera. Po odłączeniu zasilania, po kilku sekundach znowu wykonuje podobny ruch - ok. 1/16 - 1/8 obrotu (rozładowanie kondensatora?).
Czyli chyba coś w tych silniczkach pada. Jakiś kondensator? Niestety są średnio rozbieralne.
Miał ktoś z czymś takim do czynienia? Da się to rozebrać i poprawić fabrykę? Albo zabezpieczyć "z zewnątrz" jakimś elementem?
Niedługo po nabyciu (bez gwarancji) okazało się, że nie działa nawiew z wymiennika do komory chłodziarki. Silnik (JYF-01-2) wymieniłem i przez kilka miesięcy było ok, ale teraz zaczęły się dziwne objawy: zamrażarka cały czas ładnie chłodzi, agregat się regularnie załącza, a w komorze chłodziarki cuda - czasem przez kilka dni chłodzi idealnie, a potem nagle przez dwa dni w komorze temperatura pokojowa.
- termostat raczej działa - w temperaturze pokojowej załączony, wystawiony na mróz rozwiera, na pokrętło reaguje.
- "nowy" silniczek nawiewu udało mi się raz złapać na problemach ze startem - najpierw w ogóle nie zaskakiwał, potem po iluś kliknięciach czujnikiem drzwi załączył się na sekundę, wyłączył na kilka, potem znowu załączył i już normalnie działał. Tak jakby miał problem ze startem. Lodówka nie jest u mnie w mieszkaniu i dostęp do niej mam co kilka dni, ale założyłem zdalny czujnik temperatury (wykres poniżej).
Spróbowałem podłączyć stary silniczek pod 230 V - okazało się, że próbuje wystartować - jakaś 1/8 obrotu i zamiera. Po odłączeniu zasilania, po kilku sekundach znowu wykonuje podobny ruch - ok. 1/16 - 1/8 obrotu (rozładowanie kondensatora?).
Czyli chyba coś w tych silniczkach pada. Jakiś kondensator? Niestety są średnio rozbieralne.
Miał ktoś z czymś takim do czynienia? Da się to rozebrać i poprawić fabrykę? Albo zabezpieczyć "z zewnątrz" jakimś elementem?