logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lodówka Electrolux ENF2440AOX, PNC: 925993128, nofrost, problem z silnikiem nawiewu JYF-01-2

burba 26 Mar 2025 17:45 342 8
REKLAMA
  • #1 21496383
    burba
    Poziom 9  
    Posty: 44
    Ocena: 4
    Lodówka Electrolux ENF2440AOX, PNC: 925993128, no frost

    Niedługo po nabyciu (bez gwarancji) okazało się, że nie działa nawiew z wymiennika do komory chłodziarki. Silnik (JYF-01-2) wymieniłem i przez kilka miesięcy było ok, ale teraz zaczęły się dziwne objawy: zamrażarka cały czas ładnie chłodzi, agregat się regularnie załącza, a w komorze chłodziarki cuda - czasem przez kilka dni chłodzi idealnie, a potem nagle przez dwa dni w komorze temperatura pokojowa.
    - termostat raczej działa - w temperaturze pokojowej załączony, wystawiony na mróz rozwiera, na pokrętło reaguje.
    - "nowy" silniczek nawiewu udało mi się raz złapać na problemach ze startem - najpierw w ogóle nie zaskakiwał, potem po iluś kliknięciach czujnikiem drzwi załączył się na sekundę, wyłączył na kilka, potem znowu załączył i już normalnie działał. Tak jakby miał problem ze startem. Lodówka nie jest u mnie w mieszkaniu i dostęp do niej mam co kilka dni, ale założyłem zdalny czujnik temperatury (wykres poniżej).

    Wykres temperatury w komorze chłodziarki lodówki Electrolux na przestrzeni tygodnia.

    Spróbowałem podłączyć stary silniczek pod 230 V - okazało się, że próbuje wystartować - jakaś 1/8 obrotu i zamiera. Po odłączeniu zasilania, po kilku sekundach znowu wykonuje podobny ruch - ok. 1/16 - 1/8 obrotu (rozładowanie kondensatora?).

    Czyli chyba coś w tych silniczkach pada. Jakiś kondensator? Niestety są średnio rozbieralne.
    Miał ktoś z czymś takim do czynienia? Da się to rozebrać i poprawić fabrykę? Albo zabezpieczyć "z zewnątrz" jakimś elementem?

    Silnik nawiewu JYF-01-2 z przewodami i złączem.
    Silniczek JYF-01-2 z etykietą techniczną.
  • REKLAMA
  • #2 21497104
    kecajk49
    Poziom 38  
    Posty: 3188
    Pomógł: 497
    Ocena: 871
    Proponuje zainteresować się elementem załączającym ten wentylator bo to pewnie jest przekaźnik.
  • REKLAMA
  • #3 21497111
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11712
    Pomógł: 848
    Ocena: 2776
    burba napisał:
    "nowy" silniczek nawiewu udało mi się raz złapać na problemach ze startem - najpierw w ogóle nie zaskakiwał, potem po iluś kliknięciach czujnikiem drzwi załączył się na sekundę, wyłączył na kilka, potem znowu załączył i już normalnie działał. Tak jakby miał problem ze startem.

    Trzeba dojść do tego co, jaki element, załącza ten silniczek. Trzeba "iść" po kablach od wentylatora w stronę zasilania. Może na płycie sterującej a może dodatkowy element/płytka.
    Ja podejrzewam, ze elementem włączającym wentylator jest triak. Taki malutki element elektroniczny w obudowie tranzystora. Miałem taki przypadek i już chciałem wymieniać wentylator, ale po dokładniejszej analizie okazało się że to triak był winny.
    burba napisał:
    Spróbowałem podłączyć stary silniczek pod 230V - okazało się, że próbuje wystartować - jakaś 1/8 obrotu i zamiera. Po odłączeniu zasilania, po kilku sekundach znowu wykonuje podobny ruch - ok 1/16 - 1/8 obrotu (rozładowanie kondensatora?).

    Nie ma żadnego kondensatora! To najprostszy silnik indukcyjny 1f ze zwartą fazą rozruchową. Poczytaj sobie o nim w necie.
    Silnik, (jego uzwojenie) prawdopodobnie jest przegrzany przez niepoprawne zasilanie go uszkodzonym triakiem.
    Silnik można rozebrać (na zdjęciu widać wkręty) i skontrolować łożyskowania czyli czopy wałka czy nie są zaczernione co by świadczyło o wysokiej temperaturze i zacieraniu się w łożyskach ślizgowych.
    Do tego trzeba sprawdzić łożyskowanie wzdłużne wirnika czyli podkładki, niestety obecnie plastykowe, na czopach wałka, zapobiegające nadmiernemu przesuwaniu się wirnika wzdłuż jego osi obrotu. Najlepiej uzupełnić te podkładki, będące de facto łożyskami wzdłużnymi, podkładkami metalowymi o odpowiednich wymiarach i zapewniającymi luz wzdłużny ok 1 mm. Do tego trochę smaru i składamy.
    Tak naprawiony silnik ma mieć niewyczuwalne opory ruchu obrotowego. Po wyłączeniu zasilania ma się sekundę kręcić a nie "stawać dęba"
  • #4 21497362
    burba
    Poziom 9  
    Posty: 44
    Ocena: 4
    kecajk49 napisał:
    Proponuję zainteresować się elementem załączającym ten wentylator, bo to pewnie jest przekaźnik.

    Schemat elektryczny systemu chłodzącego z elementami Electrolux.
    To jest dosyć prosty model. Ze schematu wynika, że od strony N po drodze jest tylko czujnik zamknięcia drzwi - dwupozycyjny przełącznik. Od strony L mamy termostat, który, jak mi się wydaje, zwiera prawidłowo, i defrost timer - tam zapewne jest przekaźnik (albo triak?). Skupiałem się raczej na silniku, dlatego że poprzedni zachowuje się dziwnie, nawet wpinany bezpośrednio w 230 V. A ten nowy jakby zaczynał dochodzić do podobnego stanu.
    jack63 napisał:
    Może na płycie sterującej a może dodatkowy element/płytka.
    Załączyłem schemat. Tam chyba żadnej głównej płyty sterującej nie ma.
    @jack63
    jack63 napisał:
    Ja podejrzewam, że elementem włączającym wentylator jest triak. Taki malutki element elektroniczny w obudowie tranzystora. Miałem taki przypadek i już chciałem wymieniać wentylator, ale po dokładniejszej analizie okazało się, że to triak był winny.
    Może być triak/przekaźnik w timerze no-frost. Ale to nie tłumaczy dziwnego zachowania poprzedniego silniczka.
    jack63 napisał:
    Nie ma żadnego kondensatora! To najprostszy silnik indukcyjny 1f ze zwartą fazą rozruchową. Poczytaj sobie o nim w necie.
    Silnik, (jego uzwojenie) prawdopodobnie jest przegrzany przez niepoprawne zasilanie go uszkodzonym triakiem.
    Silnik można rozebrać (na zdjęciu widać wkręty) i skontrolować łożyskowania, czyli czopy wałka, czy nie są zaczernione, co by świadczyło o wysokiej temperaturze i zacieraniu się w łożyskach ślizgowych.

    Zdjęcie pokazuje rozebrany mały silniczek elektryczny z elementami mocującymi.
    Rozbieralność tego silniczka jest dosyć umowna - załączyłem fotkę. Można tylko odwrócić wirnik (co zresztą zrobiłem, bo obecnie zamontowany silniczek na początku obracał się w przeciwną stronę niż oryginalny i oczywiście chłodziarka nie działała).
    Na starym silniczku są łożyska mosiężne, smar jest ładny i klarowny, opory są tylko magnetyczne (wirnik gładko przeskakuje na kolejne domeny magnetyczne - czy jak to się w silnikach określa).
    No i pytanie - skoro ten silnik jest prosty jak cep, to czemu po włączeniu zasilania jest drgnięcie, a po ok. 1-2 s od odłączenia spontanicznie wykonuje 2-3 drobne ruchy lewo-prawo? Skąd ma na to energię?
    Jeszcze jeden test ze starym silniczkiem zrobiłem - jak jest podłączony na stałe do 230 V, to co ok. 4 s wykonuje 2-3 bardzo drobne ruchy wirnikiem
    jack63 napisał:
    Do tego trzeba sprawdzić łożyskowanie wzdłużne wirnika, czyli podkładki, niestety obecnie plastikowe, na czopach wałka, zapobiegające nadmiernemu przesuwaniu się wirnika wzdłuż jego osi obrotu. Najlepiej uzupełnić te podkładki, będące de facto łożyskami wzdłużnymi, podkładkami metalowymi o odpowiednich wymiarach i zapewniającymi luz wzdłużny ok. 1 mm.
    Jest minimalny luz wzdłużny, ale magnes tak mocno trzyma wirnik w pozycji środkowej, że raczej nie ma szans, żeby się przesuwał wzdłużnie. Ok. - z założonym wiatraczkiem może i by mógł, bo go wiatrak "pociągnie" i wtedy być może by ocierał (choć wątpię) - ale teraz wiatraczka nie ma, oporów brak.

    Dodano po 11 [minuty]:

    jack63 napisał:
    To najprostszy silnik indukcyjny 1f ze zwartą fazą rozruchową

    Multimetr pokazuje brak przejścia. Upalone uzwojenie? To dlaczego próbuje ruszyć z miejsca, a potem jeszcze rusza się spontanicznie?
  • REKLAMA
  • #5 21498426
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11712
    Pomógł: 848
    Ocena: 2776
    burba napisał:
    Załączyłem schemat. Tam chyba żadnej głównej płyty sterującej nie ma.

    Bardzo możliwe. Szkoda, ze nie podałeś wieku lodówki. Straszne prostactwo z dzisiejszej perspektywy, ale kiedyś było super. Taki NoFrost robiony "na piechotę".
    Silnik nie jest indukcyjny, jak zgadywałem, ale z magnesami w wirniku. Dziwne rozwiązanie, ale realne, choć pewnie baaardzo rzadko występujące w lodówkach. Ja się z takim nie spotkałem. Albo indukcyjny albo już BLDC.
    burba napisał:
    Ze schematu wynika, że od strony N po drodze jest tylko czujnik zamknięcia drzwi - dwupozycyjny przełącznik.

    On jest mocno podejrzany. Wykonał już sporo cykli.
    Kontrola grzałek oraz bezpiecznika termicznego, czyli standard diagnozy Nofrost. Pomiar rezystancji poszczególnych elementów oddzielonych jednym końcem elektryczne od reszty układu.
    Do tego kontrola "defrost timera". Ze schematu wynika, że jest to rodzaj zegara mechanicznego napędzanego silnikiem synchronicznym takim jak w programatorach dawnych pralek. Trzeba to wymontować i dokładnie sprawdzić, bo prawdopodobnie ten element nie działa prawidłowo, a on decyduje o odszranianiu parownika.
    Op©ócz silniczka jest tam kilkustopniowa przekładnia zębata. Jak w starym zegarze. Szanse na graniczne zuzycie sa prawie 100%. Naprawiać się tego nie opłaca. Lepiej kupić prosty sterownik do chłodni za ok 100zł. Będzie regulacja temp i odszranianie z zegara elektronicznego.
    A silnik wentylatora mógł się uszkodzić bo był blokowany przez lód/szron.
    W kazdym razie rezystancja jego uzwojenia nie może być nieskończona, ale jakiś kiloom.
  • #6 21498443
    kecajk49
    Poziom 38  
    Posty: 3188
    Pomógł: 497
    Ocena: 871
    W tym mechano-elektrycznym defroście jest kondensator typu MKP.
  • REKLAMA
  • #7 21498503
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11712
    Pomógł: 848
    Ocena: 2776
    kecajk49 napisał:
    W tym mechano-elektrycznym defroście jest kondensator typu MKP.

    Tzn gdzie i czemu ma służyć ? W tym mechanicznym timerze?
    Ja nie widzę sensu montowania tam kondensatora, ale może Ty ten sens wykażesz?
    Wg mnie nie ma się co zajmować tym timerem tylko od razu kupić jakiś prosty, z jedną sondą temp. sterownik chłodni.
  • #8 21498545
    kecajk49
    Poziom 38  
    Posty: 3188
    Pomógł: 497
    Ocena: 871
    W zasilaniu silniczka, kiedyś dawno temu to rozbierałem bo miał problem z pracą.
  • #9 21520357
    burba
    Poziom 9  
    Posty: 44
    Ocena: 4
    Wykres temperatury w czasie z zaznaczonym dużym skokiem na początku oraz stabilnymi wahaniami przez resztę okresu.

    Póki co wygląda na to, że to jednak była wina silniczka. Poprzedni włączał się, za chwilę wyłączał – robił, co chciał. Co ciekawe, po wyjęciu z lodówki i podłączeniu na krótko kręci prawidłowo – aż zacząłem podejrzewać, że może to jednak była wina słabego styku na przekaźniku timera defrost. Ale nowy silnik zaskakuje od razu i póki co nie robi niczego nieprzewidywalnego. No i ten jeszcze poprzedni silnik przecież padł na amen i nie działa nawet wpięty na krótko.
    Czyli jednak chyba coś w tych silnikach musi być awaryjnego, skoro dwa kolejne się tak szybko zepsuły. Przy okazji sprawdziłem – silnik i wiatrak są w takim miejscu, że nie ma szans na zablokowanie silnika przez szron, a z wykresu wynika, że timer defrost raczej działa.

    Dzięki za wszelkie uwagi. Chyba że jeszcze ktoś będzie miał pomysł, jak ten silnik zabezpieczyć przed awariami albo w prosty sposób naprawić.

Podsumowanie tematu

✨ Lodówka Electrolux ENF2440AOX z systemem no frost ma problem z silnikiem nawiewu JYF-01-2, który po wymianie działał kilka miesięcy, lecz ponownie pojawiły się nieregularności w chłodzeniu komory chłodziarki. Termostat działa prawidłowo, a silnik nawiewu wykazuje problemy z rozruchem, czasem nie startuje lub działa niestabilnie. Analiza schematu wskazuje na brak głównej płyty sterującej, a za załączanie wentylatora odpowiada prawdopodobnie defrost timer z przekaźnikiem lub triakiem. Silnik jest typu z magnesami w wirniku, co jest nietypowe dla lodówek, i może być podatny na awarie. Zalecane jest sprawdzenie elementów takich jak triak, przekaźnik, łożyskowanie silnika oraz defrost timer, który jest mechaniczny i napędzany silnikiem synchronicznym. Kondensator MKP występuje w timerze defrost, choć jego rola jest dyskutowana. Ostatecznie problem okazał się najprawdopodobniej związany z awarią silnika nawiewu, gdyż nowy silnik działa stabilnie, a poprzedni wykazywał niestabilne zachowanie nawet po odłączeniu od układu. Timer defrost i inne elementy sterujące wydają się działać prawidłowo. Dyskusja sugeruje, że silniki tego typu mogą mieć niską trwałość i warto rozważyć zabezpieczenia lub prostą naprawę silnika.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA