Oczywiście są na rynku kotły gazowe modułowe o większych mocach, które są zbudowane jak gdyby z wielu oddzielnych kotłów w jednej obudowie. Ale tutaj kocioł musiałby już podlegać pod UDT. Ponadto serwis takich kotłów jest dość skomplikowany i przez to dużo droższy od kaskady mniejszych kotłów.
Kaskada kotłów gazowych ma też tę zaletę, że unika się nadzoru nad kotłami przez Urząd Dozoru Technicznego.
Zgodnie z obowiązującym prawem kotły na paliwa stałe powyżej 70kW oraz kotły gazowe, kondensacyjne powyżej 100kW, podlegają dozorowi UDT. Niestety to generuje dodatkowe koszty eksploatacji.
Co prawda na dzień dzisiejszy kotły peletowe uważane są za kotły ekologiczne i tylko te można ewentualnie brać pod uwagę w takich dużych obiektach. Niestety kotły takie to dość duże koszty zarówno jako koszty montażu jak i koszty eksploatacji.
Pelet ze względu na dużo niższą wartość opałową zajmuje dużo większą objętość niż węgiel i więcej ton trzeba przewalić przez taki kocioł.
Ponadto magazyn peletu musi być suchy.
Co prawda koszty zakupu peletu mogą być nieco tańsze od kosztów gazu. Jednak w porównaniu z gazem łączne koszty eksploatacyjne kotłów peletowych będą wyższe, bo dojdzie obsługa (załadunek i usuwanie popiołu), serwis (wielokrotne czyszczenie kotła w trakcie eksploatacji), transport opału i przeładunek, koszty przeglądów UDT, czyszczenie komina. Po prostu serwis jest bardziej skomplikowany i wymaga wykonywania dużo więcej czynności niż kocioł/kotły gazowe, które wymagają przeglądu i czyszczenia raz do roku, które serwisant może dokonywać za jednym przyjazdem.
Podobnie też będzie w przypadku kotła na ekogroszek jak kotła na pelet. Tyle, że tutaj obsługa musi być jeszcze bardziej intensywna, bo czyszczenie kotła częstsze. Trzeba po prostu wykonać dużo więcej czynności.
Poza tym UE naciska na odejście od węgla. Dlatego ogrzewanie węglowe jest bardzo niepewne i na chwilę obecną węgiel jest najszybciej drożejącym paliwem.