Przenośny agregat prądotwórczy - rewitalizacja.
Próbuję w ramach hobby uruchomić stary agregat ET650, uruchomiłem silnik spalinowy - działa, lecz brak podstawowej funkcji, czyli "prądu".
Są wyprowadzone 3 pary uzwojeń:
Żółte 9,1 Ω, podłączone do kondensatora (jako obciążenie, nie rozumiem)
Czerwone 15 Ω
Niebieskie 1 Ω
Czerwone i niebieskie mają wspólny punkt (chyba niebieski 24 V, a czerwony miał mieć 240 V, na 24 V pojawiają się jakieś piki napięcia),
przewody nie mają kontaktu z masą statora.
Rotor wygląda na nieuszkodzony, uzwojenie raczej zdrowe, czy to mogą być magnesy rozruchowe, czy silnik musi osiągnąć jakieś minimalne obroty, może ktoś miał takie problemy?
Próbuję w ramach hobby uruchomić stary agregat ET650, uruchomiłem silnik spalinowy - działa, lecz brak podstawowej funkcji, czyli "prądu".
Są wyprowadzone 3 pary uzwojeń:
Żółte 9,1 Ω, podłączone do kondensatora (jako obciążenie, nie rozumiem)
Czerwone 15 Ω
Niebieskie 1 Ω
Czerwone i niebieskie mają wspólny punkt (chyba niebieski 24 V, a czerwony miał mieć 240 V, na 24 V pojawiają się jakieś piki napięcia),
przewody nie mają kontaktu z masą statora.
Rotor wygląda na nieuszkodzony, uzwojenie raczej zdrowe, czy to mogą być magnesy rozruchowe, czy silnik musi osiągnąć jakieś minimalne obroty, może ktoś miał takie problemy?